Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Myślę, lecz jest to bezcelowe
Widzę, lecz wydłubano mi oczy
Śpiewam, lecz głos straciłem
Żyję, lecz serca już brak
Lecę, lecz nie mam skrzydeł
Czuję, lecz pozbawiono mnie uczuć

W moje myśli wkrada się chaos
Oczy zasłonięte opaską przeznaczenia
Struny naderwane od głosów wewnętrznych
Serce mimo ran i wielu peknięć nadal bije
Skrzydła choć eteryczne nadal się trzymają
Uczucia wypełnione jedynie chęcią zemsty

Demoniczna myśl nasuwa mi istotę istnienia
Znów czuje się nie sobą tylko bestią
To, że wszystko jest tylko wolą postanowienia
Pozostaje już tylko małą życiową sugestią

Niemożliwośc na zawsze znikła z mojego słownika
Męcząca myśl podświadomości lecz tak z tego wynika
Umysł nieczysty lecz tak czasem bywa
Sen się skończył .. prysła niejasności pokrywa

Opublikowano

Przyjrzyjmy się fragmentowi:

"Myślę, lecz jest to bezcelowe
Widzę, lecz wydłubano mi oczy
Śpiewam, lecz głos straciłem
Żyję, lecz serca już brak
Lecę, lecz nie mam skrzydeł
Czuję, lecz pozbawiono mnie uczuć

W moje myśli wkrada się chaos
Oczy zasłonięte opaską przeznaczenia
Struny naderwane od głosów wewnętrznych
Serce mimo ran i wielu peknięć nadal bije
Skrzydła choć eteryczne nadal się trzymają
Uczucia wypełnione jedynie chęcią zemsty"

Widzę tu pewne powtórzenia i zaprzeczenia....Dla przykładu:
"Śpiewam, lecz głos straciłem" = "Struny naderwane od głosów wewnętrznych"
"Żyję, lecz serca już brak" sprzeczne z " Serce mimo ran i wielu peknięć nadal bije "

Być może to celowy zabieg i niepotrzebnie się czepiam. Tak poza tym ciekawy i ładny wiersz.Pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...