Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nigdy nie stałem jej na głowie
nie może mi niczego zarzucić
właściwie to cała jest
głową mózgiem i ciałem

teraz gdy zwracam się do starej
skały w parku
wiem co znaczy urojenie
złożone z geometrii słońca

ubrana w szykowny strój
uszykowany na kogoś tęgiego
nieruchomo stróżuje
odkąd zauważyłem

zacięta niewola na miarę wieczności

Opublikowano

pomyślałam ze gdyby "wieczności" przerzucić nizej to byłoby Twoje zwyczajowe pozdrowienie:D

a tak na powaznie, wszystko glanc tylko powywalałabym kilka zbędników:)

nigdy nie stałem jej na głowie
nie może mi niczego zarzucić
właściwie to cała jest
głową mózgiem ciałem

teraz
gdy zwracam się do starej
skały w parku
wiem co znaczy urojenie
złożone z geometrii słońca

ubrana w szykowny strój
uszykowany na kogoś tęgiego -------------->to specjalnie?bo mi zgrzyta...
nieruchomo stróżuje
zauważyłem ------------------>być może było ważne,ale moim zdaniem zbędne

zacięta niewola na miarę
wieczności ---------------------->jednak się skusiłam;)

tak to widze,bo w sumie niemal perfekto

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mam dosyć siebie bez ciebie pijana tęsknota tańczy pół walca potyka się o samotność bez muzyki bez rytmu ale z piruetami upija się własnym oddechem a ja patrzę przytulając ścianę nie zatańczy ze mną ale śpiewa twoje imię gdzie jesteś gdy nie umiem tańczyć z tęsknotą
    • @Migrena   Mocne to! Naprawdę. A jak działa na wyobraźnię!  Czytam to jak scenariusz do bardzo ambitnego, mrocznego filmu, w którym bohaterowie zamiast iść na spacer do parku, wybierają najbardziej zardzewiały tunel w mieście, żeby sprawdzić wytrzymałość betonu (i swoich nerwów). Kilka moich ulubionych obrazów - „Smakuje jak nadchodząca katastrofa – słodka, żelazna i ostateczna” - to jest ten moment, w którym instynkt przetrwania mówi „uciekaj”, a cała reszta krzyczy „zostań”. Genialne połączenie grozy z fascynacją. „Zwarcie dwóch gołych przewodów w kałuży strachu” - jako osoba, która boi się wymieniać żarówkę, czuję to napięcie! To doskonała metafora tego, że w takiej chemii między ludźmi zasady BHP po prostu nie istnieją. „Odzyskać żebro, z którego cię ulepiono” - to jest tak intensywne, że aż boli. Jeśli ten tunel rzeczywiście będzie „krwawił waszym imieniem przez tydzień”, to współczuję ekipie sprzątającej z PKP. Daję 10/10 w skali sejsmicznej - u mnie kubki w szafce dzwoniły, jak doczytałam do końca. Naprawdę gęsty, duszny i hipnotyzujący kawałek tekstu. Ostre metafory - Twoje i nie do podrobienia.
    • jest czas na szczerość i czas kłamstwa którym sami się  chronimy   jest czas śmiechu i czas płaczu zadławionego w krtani   jest czas życia czas umierania taka równowaga  
    • @Stukacz   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za tak miłe słowa. Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @Marek.zak1   Wprawdzie nie wiem, komu dedykujesz komplement, ale ogólnie jast bardzo miły. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...