Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

deszczu wody latem, niczym
wartki strumień pędza brzegiem
krawężnika, a przy nim dzieci
zauroczone żywiołem (puszczają patyki)

zając, w bezruchu nastawia uszu
jakby chciał zrozumieć
dlaczego nadjeżdżający pociąg
robi tak wiele hałasu

Maciukowa przymierza nową bluzkę
po czym zaraz odkłada ją do szafy
« Szkoda jej, taka nowa, i taka biała
lepiej jak zatrzymam ja na święta «

dookoła ziemi krąży stacja orbitalna
ziemia krąży dookoła słońca
sąsiadka nie może już dlużej znieść
biegania syna dookoła trzepaka

w tapczanie Lobody jest melina
w pokoju stoi kredens, krzesła
stół, a na nim dwie talie kart i szklanki
w bezruchu « polej, twoja kolej »

pod nieuważnym okiem Boga
cel podróży wymyka się nieustannie
aż do kolejnego spotkania
kiedy widzialne staje się niewidzialne

tak, nie pomyliłeś się
widzialne staje się niewidzialne

Opublikowano

Na pierwszy rzut oka wiersz ten wydaje się być taki normalny, codzienny - chyba dlatego, że zawarte są w nim obrazy z życia. Jednak gdy porzucałem okiem kilka razy jakieś "coś" kazało mi rzucić nim jeszcze raz. Czuję się jakbym grał w reality show.
Dzięki za to "coś"...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...