Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jestem jak wszyscy
nieprzeciętnie wredna
powierzchowna

szukam piękna bez rozmycia
doskonałość w czystych barwach
zatracona w rozeznaniu

świat to miejsce marzeń
ciąg najlepszych możliwości

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Utka, to dratwa - haft ar - do taktu.    
    • Nad Bełdanami, w mieścinie Kamień, pewien adwokat wciąż kości łamie. I choć dobrego nic nie wróży, ten wciąż tu wraca, aż się kurzy, bo polną drogę zna na pamięć.
    • @Łukasz Jurczyk   To doskonałe studium psychologii władzy, wyobcowania i rodzącego się terroru. Narrator - żołnierz jest obserwatorem wydarzeń, ale ostatecznie uświadamia sobie, że on sam jest jedynie trybikiem w bezlitosnej maszynie państwowej.   Filotas jest porównany do "szczytu góry" - to świetna metafora arogancji i dystansu, z jakich on słynął. Podobnie "otoczony tłumem i nikim" - nie miał przyjaciół, nikt nie stanął w jego obronie. A niewiele było potrzeba, aby zniszczyć człowieka niewygodnego dla władzy. Sam nie brał udziału w spisku, więc został oskarżony o zaniechanie. A sąd - to była tylko formalność, bo jego los był już przesądzony. Filotas zginął w sposób tak niezrozumiały i szybki, że - jak sugeruje narrator - nie zdążył nawet pojąć, za co i dlaczego musi umrzeć.   Narrator, chociaż szczerze przyznaje, że go nie lubił, to jednak los dowódcy odbiera mu spokój. "Milczenie" Filotasa staje się oskarżeniem całego otoczenia, które na tę śmierć przyzwoliło. Ten tekst jest bardzo uniwersalny. Świetny tekst!       
    • Usta malowane jak jagody, a my ciągle młodzi.   To nic, że nic nam w życiu nie wychodzi. To nic, że gorycz ustom szkodzi.   To nic.   Usta malowane jak jagody, a my ciągle młodzi.   Cieszą się nad wyraz piosenki wiatrem smagane. Wolność w nas zakorzeniona pośród powodzi miłości.   Utonęło wtedy wiele z nas — od nadmiaru szczęścia, od nadmiaru czułości.   To nic, że nic nam w życiu nie wychodzi. To nic, że gorycz ustom szkodzi.   To nic.   Usta malowane jak jagody, a my ciągle młodzi.   Choć nie potrafimy już kochać tak mocno własnego szczęścia.   Czekamy na kolejny etap swojej wolności.  
    • W las, Adam. A ma dama: ma - da salw.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...