Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja mam postulat do Pana cenzora: proponuje napisać petycje do Ministra Edukacji Narodowej aby z programu nauczanie zniknęli wreszcie ci obrzydliwi demoralizatorzy, którzy kalali polską mowę używaniem wulgaryzmów, jakimi byli: Kochanowski Jan, Mickiewicz Adam, Wojaczek Rafał, Kofta Jonasz czy Stachura Edward i wielu, wielu innych ale przede wszystkim Fredro Aleksander bo ten to nie dość, że był wulgarny to chyba i zboczony !!!
Znając zamiłowanie pana Ministra do tego typu spraw petycja ta mogła by osiągnąć zamierzone skutki.

Niestety bardzo nie chcąc muszę porzucić swą ukochaną ironie i napisać coś dosłownie, głupota o jakiej tu rozmawiamy jest przerażająca tego co pisze nasz cenzor nie można traktować poważnie, nie to że Pan nie rozumie istoty sztuki, mnogości form wyrazu bo to nie każdy musi rozumieć ale Pan robi cos znacznie gorszego, Pan stawia jednych z najwybitniejszych synów Polskiej poezji, których wymieniłem choćby wcześniej, w stan oskarżenia. Pan zarzuca im łamanie prawa za które nie mogą odpowiedzieć tylko dlatego, że po pierwsze już nie żyją a po drugie przytoczona przez Pana ustawa nie działa wstecz. W innym przypadku za wielokrotną recydywę pewnie by już siedzieli i za co za używanie środka stylistycznego, który jest częścią naszego bogatego języka.

Na szczęście dla wszystkich poetów i tych przez duże i przez małe „p”, publikujących w Internecie, prasie, wydających tomiki czy też prezentujących swe wiersze na spotkaniach poetyckich, mniej lub bardziej publicznych, jest dobra informacja ta ustawa nie dotyczy waszej twórczości, przynajmniej nie w taki sposób jak by sobie tego zyczył nasz ostatni sprawiedliwy.

Pozdrawiam

  • Odpowiedzi 71
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Krzywak: "Z drugiej strony pan Bartek stara się wmówić, że wulgaryzm kala poezje " - w którym momencie Kolega pomyśłał, że chce skłonić Go do uwierzenia w to co mówię?

Kolega przedstawiał swoje racje a ja swoje. To się nazywa dyskusja albo rozmowa, jak kto woli.

Reszte wypowiedzi Kolegi pozostawię bez komentarza ponieważ wykracza ona poza wątek "wulgaryzmów w poezji" a bardziej dotyczy "agresji werbalnej".

"Bycie poetą jest powołaniem a jednocześnie "zawodem" zaufania społecznego." - hahahahahahahahhahahahaha" - Kolega się śmieje czy wyśmiewa?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



1. W każdym
2. Nie
3.Acha
4.Tak.

PS -
Ciekawe? "chuj" - w kontekście czy nie. to wulgaryzm i nic Cię nie usprawiedliwa" a Twoja "kurwa" nie jest wulgaryzmem - tak sam stwierdziłeś (jak nie wierzysz, poszukaj w swoich postach).
Wcale nie szukam usprawiedliwienia, uzyłem wulgaryzmu zupełnie swiadomie i intencjonalnie, dobrze o tym wiesz. Jesli potrzebujesz w związku z tym przeprosin bardzo proszę - p r z e p r a s z a m.
Dnia: Dzisiaj 20:25:45, napisał(a): Bartek Bartek
Czytelnik
Komentarzy: 406
Bartek


A sam pan przeklina jak szewc. Wstyd!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Trudno mi uwierzyć jakich to zagorzałych obrońców mają ordynarne, prymitywne, chamskie wulgaryzmy, chętnie awansowane nawet do roli środków stylistycznych obok zasłużonych dla polskiej literatury: aliteracji, alegorii ,anafory, animizacji, antytezy, apostrofy, archaizmu, echolalii, elipsy, enumeracji, epifory, epitetu, eufemizmu, eufoni, glosolali, gradacji, groteski, hiperboli, inwersji, inwokacji, ironi, kolokwializmu, lipogramu, metafory, metonimi, neologizmu, oksymoronu, onomatopeji, paradoksu, parafrazy, paralelizmu składniowego, parentezy,paronomazji, personifikacji,pleonazmu,synekdochy, synestezji, tropu, wykrzyknienia, zdrobnienia, zgrubienia.

Lecz z drugiej strony patrząc nie mam co się dziwić, wystraczy posłuchać mowy rodaków na ulicy, w szkole, w domu, poczytać wiersze na publicznych forach.

Żal tylko jakiś w sercu i tęsknota za czystą, piękną polską mową.
Opublikowano

Panie Bartku, zarówno wulgaryzmy jak i eufemizmy to kontrowersyjne zagadnienia. Mam wrażenie, że w tym względzie jedno z tych określeń może dotyczyć wielu z nas.
Ważne jest jednak odróżnienie oficjalnej kultury słowa od mniej oficjalnej lub zaliczanej do subkultury, łącznie z tą literacką. Forum poetyckie to mniejszość lub część o niewielkim wpływie na zachowania językowe całego społeczeństwa. Taka mniejszość nie wymiera wpływu na kulturę słowa, nie ma wpływu na modę i nie należy podważać jej istnienia w sposób w jaki Pan to robi. Sztuka to emocje. Środki projekcji uzależnione będą od stopnia wrażliwości i osobowości autora.
Tabu zaś wytwarza stereotypy. Unikanie pewnych nazw jest zdecydowanie gorszym problemem. Pruderia zabija wyobraźnię , słyszał Pan? ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



1. W każdym
2. Nie
3.Acha
4.Tak.

PS -
Ciekawe? "chuj" - w kontekście czy nie. to wulgaryzm i nic Cię nie usprawiedliwa" a Twoja "kurwa" nie jest wulgaryzmem - tak sam stwierdziłeś (jak nie wierzysz, poszukaj w swoich postach).
Wcale nie szukam usprawiedliwienia, uzyłem wulgaryzmu zupełnie swiadomie i intencjonalnie, dobrze o tym wiesz. Jesli potrzebujesz w związku z tym przeprosin bardzo proszę - p r z e p r a s z a m.
Dnia: Dzisiaj 20:25:45, napisał(a): Bartek Bartek
Czytelnik
Komentarzy: 406
Bartek


A sam pan przeklina jak szewc. Wstyd!!!

Ad1
Widocznie jesteś mocno zewnątrz sterowny.
Ad.2
A jak?
Ad3
Co aha?Nie znasz któregoś wyrażenia?
Ad.4
Co tak?
Ad. PS
Kolego Krzywak zacznij preparowc teczki, dobrze Ci to idzie. Pseudonim operacyjny "Krzywy - Qrvus"
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Niby kto i kiedy "powierzył" poetom słowa?

Jakich zatem upatruje Pan negatywnych konsekwencji w tekście, bardzo trafnie podanym przez Pana Krzywaka jako przykład:
"weź k... nie zabijaj"?
Nie sądzi Pan, że ma on bardzo pozytywny wydźwięk, ponadto mówi językiem, który trafi nie tylko do człowieka "czystego moralnie" ale być może także do tego, który może być podmiotem działań szkodliwych społecznie i zmuszając do refleksji, uchroni go przed takim działaniem ( nie wierzę, że to piszę :P).
Poza tym poezja odnosi się także do otaczającej nas rzeczywistości, są tez tacy, którzy interpretują ją np. jako całkowicie pozbawioną wartości moralnych i naturalną koleją rzeczy jest to, że ma to odzwierciedlenie w wierszach.
Ale przede wszystkim poezja to sztuka. Jej funkcje wychowawcze i "użytecznościowe", to tylko niekonieczne bonusiki. Pomylił Pan chyba priorytety.

Z określeniem poety jako zawodu zaufania publicznego to już Pan pojechał po całości.
Mam nieodparte wrażenie, że tęskni Pan do czasów, gdy "poeci" byli na garnuszku rządowym i powstawały np. peany o nieprzeciętnej dobroci Józefa Stalina.
Niekonieczne obwarowywanie moralności prawem (a już w szczególności w kwestii wolności słowa) prowadzi do takich piekiełek jak np. Wietnam.

Nie chciał Pan przypadkiem napisać: "towarzyszce"?

Parówkowym skrytożercom mówimy NIE !
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Tylko co z tego, że potrafimy to wszystko wymienić jeśli nie rozumiemy podstawowych rzeczy. Jeśli tęskni Pan za „czystą” mowa to proponuje omijać połowę polskich poetów, szczególnie od renesansu w górę, może poza barokiem choć i tam się zdarzało. Dla spokoju serca odradzam też jakikolwiek konta z poezja po 1945,

Wujku Albercie miałeś racje nie tylko wszechświat jest nieskończony…
Opublikowano
Bartku Bartku

Sądzę, że Pan powinien dzisiaj już odpocząć, bo zaczyna Pan bredzić. Może Panu nie odpowiadać to co Panu nie odpowiada, ale źle Pan pojmuje asertywność.

ps. Głośniej? Pan raczy żartować.
Opublikowano

Poeta jako "zawód" społecznego zaufania mógłby posiadać:
1. wysokie kwalifikacje i kompetencje zawodowe (literackie) poparte przygotowaniem praktycznym
2. wysoki poziom moralny
4. samodzielność i niezależność literacką
5. osobistą odpowiedzialność za własną twórczość.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Niech mi Pan wymieni moralnego poetę ??
No może się jeden uchował to tak z pięciu, ludzi bez skazy stroniących od alkoholu, uciech życia i oczywiście nie wulgarnych a że jesteśmy w polskich klimatach dobrze było by ich znaleźć nad Wisłą
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Źle pojmuję asertywność? Czyżby? Ale nie o tym chyba mówimy?Dobrze, że inni tutaj potrafią być kulturalni i asertwni, np. Fagot "Wujku Albercie miałeś racje nie tylko wszechświat jest nieskończony…" "głupota o jakiej tu rozmawiamy jest przerażająca"; Krzywak: "Bycie poetą jest powołaniem a jednocześnie "zawodem" zaufania społecznego." - hahahahahahahahhahahahaha; Marcze "Mam nieodparte wrażenie, że tęskni Pan do czasów, gdy "poeci" byli na garnuszku rządowym i powstawały np. peany o nieprzeciętnej dobroci Józefa Stalina."
Opublikowano

Mam takie pytanie natury etyczno – moralnej, jeśli ktoś płaci mi za to co pisze albo tworze a ja nie czuje w sobie tego kodeksu jaki pan był łaskaw to czy nie powinienem z tym zerwać, bo musze się przyznać, że poniekąd żyje ze sztuki a studiowałem filozofię i parę jeszcze innych niezwiązanych kierunków i może powinienem zweryfikować swoje życie.
Bardzo proszę o radę !!!

Opublikowano

Proszę Pana, ludzie Panu tłumaczą, że myli Pan pojęcia. Bezskutecznie. Użycie wulgaryzmów w literaturze nie jest jednoznaczne z upadkiem literatury i jak Pan to określa, upadkiem zawodu „poety”. Argumenty jakie Pan tutaj używa nie są współmierne z problemem, który dla większości i tak nie istnieje. Mam nadzieję, że nie odkłada Pan każdego egzemplarza książki, w której znajdzie Pan słowo „be” tylko dlatego, że sie ono tam znalazło. Jeśli tak, to współczuję.

Opublikowano

czytam, czytam...i mam ochotę napisać tylko jedno...
...ale pan pier......, panie Bartku.

zastanowił się pan w jakim celu ów wulgaryzm został umieszczony w wierszu? bo mnie się wydaje, że wystarczy spojrzeć na całość, na charakter tego utworu.
Pan napisał tyle trudnych nazw środków stylistyczych, ale chyba do końca pan nie zrozumiał..."wkurwia" też może być jednym z nich (chociażby ironią- mówię ogólnie o wulgaryzmach)

to zaje...cie proste mi się wydaje.

ps. ... środki stylistyczne w porządku alfabetycznym...no,no, niezłą ma pan pamięć...i jaka wiedza...wie pan w które okienko co wklikać- gratuluję!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pan się myślę, troszkę tutaj zagalopował.

Ad 1) Jak Pan sobei wyobraża kompetencje zawodowe poety? To się da zmierzyć jakimś egzaminem? Czy poeta, to musi być po MiSHu, czy też wystarczy polonistyka, azaliż prawo? W jaki sposób mierzyć przygotowanie praktyczne? Robić egzamin z jambów i trochejów? Wie Pan, myślę, że Wojaczek by oblał.

Ad 2) Po co Poecia moralność? Nie każdy musi być Miłoszem, Twardowskim. Tuwim pisał o rzeczach zwyczajnych przecież i to chyba wystarczało do bycia poetom. Nie mówiąc już o niemoralnym częst Baudelaire.

Ad 4) Niezależność litaracka : ))))) Śmieszne jak cholera: Pan myśli, że poeci są Inspirowani, azaliż Motywowami, azaliż Ktoś Za Nimi Stoi? Nie, poeci są niezależni literacko - za to zależni finansowo (najczęsciej od przyjaciół rodziny i kogo się da)

Ad 5) Nie wyobrażam sobie, by za tą twórczość mógł odpowiadać ktoś inny. A jeżeli chodzi Panu o odpowiedzalność w znaczeniu kodeksu cywilnego - to myśli Pan, że OC dla poetów do dobry pomysł?


Szczerze mówiąc myślę, że Pan brnie niepotrzebnie. Przekleństwa po coś jednak w tym języku są prawda? Nie każde uczucie da się oddać okrzykiem "Motyla noga!" czy "O ja piórkuję!".

Pozdrawiam
Opublikowano

Kolego Fagot, jesli przyjdziesz kiedyś do mnie rzeczywiście po radę chętnie jej udzielę w stopniu na który pozwalają moje kompetencje zawodowe oraz doświadczenie. Na razie wyczuwam w tym co Kolega pisze nutkę kpiny i ironi dlatego pozwoli Kolega, że nię będę kontynuował tej rozmowy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




"Użycie wulgaryzmów w literaturze nie jest jednoznaczne z upadkiem literatury i jak Pan to określa, upadkiem zawodu „poety”.' - nigdzie tak nie powiedziałem ani tak nie uważam. Kwestionuje jedynie uzywanie wulgaryzmów w poezji. Czy to tak trudno zrozumieć?

"Argumenty jakie Pan tutaj używa nie są współmierne z problemem" - tak sądzi Koleżnaka nie ja.

"który dla większości i tak nie istnieje" - i w związku z tym nie powinienem mówić o swoim pogladzie, tak?

"Mam nadzieję, że nie odkłada Pan każdego egzemplarza książki, w której znajdzie Pan słowo „be” tylko dlatego, że sie ono tam znalazło. Jeśli tak, to współczuję." - dziekuję za trskę ale zupełnie zbędną.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Dziękuję za lajk mamy ja i moje alter ega moja niejedna twarz wg nich ich Oni podzieleni na osobowości a to aka pseudonim pod pseudonimem gdy hanbe sprowadziłem na nazwisko i imię nagrobek niech nie przeddtawia

      mnie inaczej niż bez nazwy pojeb ale co to ja 

      miałem zanim wpadłem w te niepotrzebnie 

      przedstawianie 

      otwieranie siebie w inter necie

      otóż do teho

      tego który polajkował niech to będzie za obecne oczy i myśli które nje w ciemno 

      ani z żalu 

      czy pobudek innych niż że był tu kbecny

      obecny od początku 

      od pierws

      pierwszej litery pierwszego 

      słowa do ostatniego pustego miejsca gdzie powinna być jakaś kropka jak to się robi pisząc słowa wypada interpunkcję 

      zachować 

      aka grafoman i porada dla wannabe grafomanow 

      niech lecą ze słowami i te przecinki z kropkami każą ewentuamnych odbiorców wyobraźni i inteligencji skbie

      tam wstawić 

      gdzie 

      by były 

      potrzebne 

      gdzie by chcieli je widzieć 

      aka grafoman piszę resztę osadzi życie i zweryfikuje to wyżycie się na klawiaturze czy piórem długopisem ołówkiem 

      na kartce w jakimś 

      zeszycie co laduje

      w szufladzie na zapomnienie i nieprzeczytanie

      grafomani się nke

      nie chowajcie 

      są 

      twcu

      tacy którzy przesypujàc piach i błoto szukają 

      co się świeci 

      i wiedza

      wiedzą gdy zobaczą 

      złoto 

      diamenty 

      jak anioły 

      ktore

      odbiorą słowa z piekieł otchlani zrodzonej w ścieku rynsztoku gdzie powoli przesuwa się jak rzeka mazi brudnych fekalii odchodów i rzygów i diabłów i dusz które tam spędzają wieczność za grzechy wbrew miłości gdzie Stwórca jego majestat jego Boskosc czekał z rajem ustawiając drogowskaz za drogowskazem 

      by ci którym przyszło doświadczać to ludzkie życie materialne na planecie naszej z imieniem że nazywac ją lubię jak nasi starożytni jako Gaję Matkę Ziemię 

      ludzie mają w sercach miejsce dla Syna by mógł tam zamieszkać drzwi otwarte to już wolnej woli i sumienia oraz myśli słów czynów osoby indywidualne zadanie

      ale co ja z tym teraz kiedy miałem historię o diable który utopion wśród złom oddanym czynom i słowom z myślami ranił innych bez empatii bez mrugnięcia powiekami bez zamrożenia oka bez ramieniami wzruszenia i to sprawa jak znana od psychiatrii i psychologii specjalistom od dawien dawna

      diabłem opętany zrodzon w czlowieczość nie znał siebie ot tyle

      ale połtkał słowa jak litery ułożone w sylaby przy pomocy ojca matki szybko odszyfrować podobno sobie poradził i to w pasjii szybko bez pomyslunku czytał strona za stroną dużo jak na standardy nawet tamtych czasów offline ot przemijaly mu przed oczami w mózgu co jeszcze jako szczeniecie mówią że jak gąbka 

      i lyknał ich killa i zdazylo mu sue wypluć a dobro jest takie że słucha wszystkiego na wszystko ucho nadstawię jeśli kesrem

      jestem aniołem tak mi sie wydaje 

      i gdy diabeł dawał ogień martwy czarny zimny 

      anioła skrzydły zatrzepotały na te ciemne płomienie gdzie nieznajomy sobie nieznany dla siebie człowieczek z kamieniem gdzie uczucia i serce wyszeptywał na wiatry te z wcześniej ppchlanoanych słów definicje co się w jego wnętrzu dzieje jak widzi świat jego mózg co jest odbiciem wlasnej osoby cywilizacji metafory to lustro własnej osoby 

      i wiatr skrzydeł anioła sprawił że modlitwa do Ducha i potrzeby jego przyjścia w postaci ognia nawet z dna i upadku czlowieczenstwa gdzie przeklętego miejsca nie należy odwiedzać jak dla słoni cmentarz 

      gdzie mrok i cień gdzie stado padlinożernycy hien czai się kłami zza piany zadav rany

      jest wysłuchany tam obecny byt jak aka cham jak wystawiają uszy armie z Niebieski Bram na wibracje którą można wystawić na słońca i nadać kolor cieniom mrokom nawet gdy upadłego wyrzekac się należy wtedy stoi nad nim ten który uwierzy że i z tego coś może być i słów szeotanych w ciemnej jaskini ściany 

      w nieświadomości swojego ja i postaci z jakiej jest widziany 

      zabrać wersy na wietrze pod chmury by z szarych uczynić bielsze

      by niebiestsze było niebo a trawa zielensza

      bo w piachach pustyni uwierz są tacy którzy wiedzą że znajdą tam skarby

      którzy otwarci na światło mogą nocą zobaczyć tych którzy bez ognia błądzą i ich krokom nadać sens gdzie bezsens rządzi się 

      no więc przemówiłem historię gdzue diabłu odebranym słowem uczyniono.bandaz choćby soląc ranę to poruszenie w mgłę z słów ubrane zostało uratowane gdzie wydawałoby bt się że demokratyvznie powinno na zapomnienie i ominięcie skazanym być i ogólnie jest ale szczególnie nie bo magia ale co ja twm wiem tylko gadam i gadam i plote i plote

      a ten komentarz miał być krótko o tem:

      że od deski do deski chcę wierzyć był użytkownik który klikając lubię to juz czas poświęcił 

      Był ze mną tam wśród tych liter czterech ciasnych ścian przez cały czas i to nie żal ani na pocieszenie tylko faktycznie polubił ten nadmiar literek 

      szczere lubię to dziękuję za to panie Leszek Piotr Lasowski 

      o siódmej rano by wpaść tu i to ogarnąć to trzeba być ciekawą osobą która daje szansę pochlonietym w szaleństwie aka pod pseudonimem grafomanstwie i tekstu scianie 

      kończę więc wielkie cześć 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...