Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chcę prostym pędzlem dotykać palety,
bezbarwne malować litery
na białym jak całun papierze, kilka liter.
Może namaluję jedno zdanie, może cztery.
Stłumię w sobie
chęć przenośnią przyozdabiania drzew, ludzi, będę jak arbiter
pomiędzy farbą , słowem,
Tajemnicą, wynurzeniem.

Nie roztkliwię się nad zielonym słońcem
bo akurat przenika koronę stosu.
Nie porównam konarów co w pniu tkwiące ,
powykręcane jakby śmiercią Jezusa
uschły w ciszy i niemej męce -
do tej właśnie męki i tego losu.
Do bólu, do powolnej śmierci, i wcześniej zadanej udręki.

Nie porównam Krwi, która z boku wyciekła wprost w piasek Golgoty,
do pokoleń barwnych jak tęcza z niej zrodzonych.
Tajemnica grobu i Tajemnica z mar wstania
nie ma żadnego w dziejach porównania.
J.
21 04 2006

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



;) Kolory wymieniłem tylko dwa, a kto powiedział , ze ma się łatwo czytać, Brnięcie jest po to żeby się zastanowić nad męką.Taki miałem cel. ( czyt. próba wykrętu ) Ale za uwagę zwłaszcza tej co Zeusowi wychynęła bardzo dziekuję :)
Również pozdrawiam i to serdecznie ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...