Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oj, tak! Stokrotnie przepraszam i Ciebie, i Messalina! Mój koment odnosi się do opiniii Żak Stanisławy, która jest tuż powyżej mojego "Jot Wu"! Sorki, oba komentarze są poetyckie, liryczne i chwalą wiersz Nagietka tak, jak sama bym go chciała pochwalić.
Faktycznie, Marlett, nietoperze śpią przez całą zimę i najwyraźniej nawet kiedy wiosną ktoś poruszy wiatraki, jeszcze nie całkiem się budzą! Ale słońca coraz więcej, a ja zaczynam coraz bardziej przytomnieć po zimie. ;-)))

wiecie dziewczyny, o tym nietoperzu też już zacząłem pisać,
teraz ciągnę cosik o sokratesowej trawie, ale już przy końcu, hi
ależ to kopalnia pomysłów, jajć, ajć, nikogo kopać nie zamierzam

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Messa! kamień spadł mi z serca...czarne chmury opadły .
No i mów gdzie ta kopalnia skarbów:)))
Pozdrawiam w dobrym humorze:))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



wiecie dziewczyny, o tym nietoperzu też już zacząłem pisać,
teraz ciągnę cosik o sokratesowej trawie, ale już przy końcu, hi
ależ to kopalnia pomysłów, jajć, ajć, nikogo kopać nie zamierzam

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Messa! kamień spadł mi z serca...czarne chmury opadły .
No i mów gdzie ta kopalnia skarbów:)))
Pozdrawiam w dobrym humorze:))))

dziwnym trawem - kopalnia
ma coś wspólnego z kopaniem
myśl często się urealnia
jednym (acz, nagłym) zdaniem
tak jak z tą trawą, obrazem czy nietoperzem
mi się kojarzy, ano z Szulmierzem, hihihihi

a tak naprawdę ta kopalnia pomysłów
to rozmowy z Wami, dziękuję

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ech, na pewno znajdzie się taki
co lepiej to ode mnie zrobi
wiesz, myślę o tym w ten sposób,
że znalazłem swoje miejsce
ale wiadomo "miejsce to ma krowa"
więc kiedyś trzeba będzie przejść
na inne pastwisko albo z człeka
wiersze wydoją, hi

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie Elu - nie spóźniona jesteś
bo sad i góra są tu jeszcze

moze gdy nic się wokół nie zmieni
będziemy wszyscy "nagle" spóźnieni
gdy się okaże, ze ta współczesna
w poezji sucha i smaku nie zna

z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. to tak do wszystkich miłcyh tutejszych poetów
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


W obecnych czasach Twoje pisanie powinno objąć się taką samą ochroną
jak rezerwaty przyrody i dbać o Ciebie jak o koryto rzeki Rospudy - żeby
dopóki się da nie zmieniła biegu.
Pozdrawiam

do formaliny ze mną, hihihihi
chyba, ze o ochronie osobistej piszesz
to co innego

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



wstyd to nam wszystkim, bo polskim malarzom nie chciało się nazwać,
stąd od niemieckich wzięli, zresztą, paleta, pędzel i takie tam też obce,
jeno płótno nasze, wiem, bo etymologia "płacy" na to wskazuje, nasi
przodkowie płacili "płaciszami" a nie pieniędzmi albo banknotami, dziwię
się, że na tym słynnym częstochowskim obrazie ni ma szrafy tylko cięcia,
bo to łatwiej i bliżej nam słowianom, ale cięcie było od zacięcia czyli od
łuku, pewnie wielebni źle przetłumaczyli sobie i cięcie i nacięcie ostało
się przy szabli, ech, tyle jest znaczeń, że tylko auuuuuuuu! i ału pić

z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. sorka za marudzenie i kaznodziejstwo - wybacz Bono

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Oleńka    Niewiele chce powiedzieć, w tej co zakochany  Jestem, bo często mówię, panna wierzy szczerze  Zaś Wam teraz wyjawię, skarb to niezrównany,  Lico gładkie, a włosy - hebanu przymierze.  Wzrok ma iście książęcy, może z Aleksandry?  Ród jej dumny, omija kłamstwa i meandry.  A ja to jest Mikołaj, za żonę ją bierze!    I powiem ja Wam teraz, jak to Pan Bóg ludzi  Wiążę mocno, przed ołtarz potem wiedzie parę.  Młodzi my, więc w nas miłość wyobraźnię budzi,  Człowiek wczoraj nieżywy, dziś dba o swą wiarę,  Mą wiarą jest ta miłość, co ci w słowie nie zginie,  I ślubuję jej stałość w wspólnej nam godzinie,  Więc zaś dumnie wypełnię obietnicy miarę.    Krew po palcach mi spływa, krew na papier kapie,  Ale przestać o niej nie potrafię, o niej opowiadać.  Aleksandra jedyna – to sen, sen na jawie,  Mój przyjaciel najlepszy, jak z chłopem pogadać,  Zaś gdy pisać przestaję, bo armaty grzmią,  Muzy wszystkie wtem milkną, choć jedna ich panią  Ona jest, ona Muz królową, działa kończą władać.    W kurzu i w pyle pałac, łzą cegły zbryzgane,  Nic więcej dać nie mogłem, panna zagościła.  A wraz z nią przyszli majstrzy, ściany zapomniane,  Lecz panna nie czekała, pędzlem zaś rządziła.  Gdy ściany blask zyskały, chciała gospodyni  Męża znaleźć, co Bogu dzięki za Nią czyni,  Bo miłość w tym pałacu, życie obudziła.    Zbudziła mnie i płacze, kresu się boimy,  Miłość ją przerażała, mnie nie - choć zmęczony.  I pocieszam mą pannę, łzy przez dotyk znikły.  Rozumiem doskonale, uczuciem dręczony  Byłem, więc całkiem szczerze, płaczemy zaś razem,  Nasz strach dobiega końca, gdy ciało tknie z ciałem.  Może to miłość trudna - człowiek jest spełniony.    Opowiadałem pannie, jak kiedyś to żyłem,  Jak dotyk zaciśnięty - w pięść - serce wydzierał.  Jak łzy zawsze spływały, gdy poniżan byłem,  Jak strach do życia zmuszał, życie mi zabierał,  Panna wojsko zwołała, łotewskich to strzelców,  By pałacu nam strzegli, po sam koniec wieków.  Znów panna zaskoczyła - z niej taki generał!    Pałac niezwyciężony, wokół niego rośnie  Ogród przepiękny, miłość Boża go otacza,  Bóg ogrodem przysługę czyni dzisiaj wiośnie.  Dowód na to jest jasny - miłości wystarcza,  By pałace wciąż wznosić, być niepokonanym,  By świat dobrze sam pojąć, pannie być dojrzałym.  Żegnajcie moi mili - spóźnień nie wybacza! 
    • @Aleksander Hoorn dziękuję za ciekawą refleksję dotyczącą mojego " wiersza". Jeśli udało mi się w tych niezbyt udanych wersach przemycić wartość sentymentalną to zamiar został osiągnięty. Natomiast jestem w pełni świadoma niedoskonałości tejże próby poetyckiej i cieszę się niezmiernie, że są na portalu takie osoby jak Ty, które w ciekawy i wnikliwy sposób wyrażają opinię. Uczę się cały czas pisania wierszy i zdecydowana większość z nich, to właśnie próby wyrażania emocji i opisania świata, który widzę w około i oczami wyobraźni. Fotografia to natomiast moja pasja i zajmuje się nią jedynie amatorsko:) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 akurat ten fragment też lubię,  gdzie wiatr i szept współgrają razem :) Pozdrawiam serdecznie!
    • „Tłum chce dowodu” , „Presja  zbiorowości” . Tłum nie ufa, tłum żąda, tłum osądza. „My jesteśmy tymi myszami”  ?  Wiersz  o hipokryzji tłumu, potrzebie udowadniania niewinności i byciu wystawionym na pokaz  i o tym, że często nie jesteśmy sędziami -  tylko obiektem eksperymentu. To dla mnie za trudne, to mnie przerasta. Jestem stary „Diesel” – nic więcej mi nie przychodzi do głowy.
    • @Lenore Grey Skończyłem tak dobry tomik, że ciężko mi było się zebrać do czegoś nowego. Dziś u mnie wyjątkowo krótko... prawie jak miniatura w porównaniu do moich tekstów innych
    • @Simon Tracy Mi twoich też!   Dopiero dzisiaj dodałam dwie miniaturki. I widziałam, że Ty również niedawno coś wrzuciłeś. Będę miała lekturkę na wieczór:⁠-⁠)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...