zak stanisława Opublikowano 21 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2007 myślała - nikt nie widzi i pewna swego odosobnienia puściła mleczność nieuchwytną ocierając się o szorstkie konary drzew kładła na ziemi nieme jęki nie zwracając uwagi na pożądliwe spojrzenia tysiąca migających oczu zamgliła się mgła aż trawa bielała z zazdrości a co dopiero ja
egzegeta Opublikowano 21 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2007 Stasiu dziś 21 marca a więć Światowy Dzień Poezji i chyba z tej okazji dałaś ten intrygujący wiersz który czytam i czytam i spokoju mi nie daje.... ....te tysiące mrugających oczu bo reszta by mi się "zgadzała" :) Pozdrawiam serdecznie
Oxyvia Opublikowano 21 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2007 Piękna, wieloznaczna metafora. Baśniowy obraz mgły, trawy, drzew, leśnych istot. Ja też uważam, że w całęj przyrodzie istnieją te same uczucia, które są i w nas. One są wszędzie, we wszystkich zjawiskach. Bardzo dobry wiersz.
zak stanisława Opublikowano 21 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. egzegeto, to gwiaazdy...miło że tu odnalazłeś intrygujące niepokoje...miłego dnia
zak stanisława Opublikowano 21 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2007 Oxywio, lubię czytac twoje interpretacje, dzieki serd za głos..pozdr
Piotr_Jasiński Opublikowano 21 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2007 Obiecałem w warsztacie. I już jest tam gdzie jego miejsce. Pozdrawiam
Beenie M Opublikowano 21 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2007 Pięknie malujesz, wrażliwa Pani pól, łąk i lasów, aż się widzi te skradzione przyrodzie momenty. Zastanawiam się tylko, czy potrzebne to powtórzenie w wersie: zamgliła się mgła - to tak jakby zaśnieżył się śnieg, zalesił się las itp. pozdrawiam serdecznie
Messalin_Nagietka Opublikowano 21 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2007 bez "że", reszta trafnie skomponowana z ukłonikiem i pozdrówką MN
zak stanisława Opublikowano 21 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2007 Beni, zamgliła zrobiłam celowo, to jakby oczy zaszły mgłą z wrażenia, a wiesz że las się też potrafi sam zalesić?:):):) serdeczności,od Pani pól i lasów:) Messalinie, miło cię powitać, zamgliłam się z radości.:):):) słoneczka.
Stefan_Rewiński Opublikowano 21 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i zazdrość jest be, no i wiersz jest cacy.
Ewa_K. Opublikowano 21 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2007 jedna maleńka uwaga : w tym wierszu za dużo patrzenia : "nikt jej nie widzi", "pożądliwe spojrzenia", "mrugających oczu" reszta ok :) pozdrawiam
Jaro Sław Opublikowano 22 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2007 Sylwanistka? Ja wiem, mi się zbyt narzuca dosłowność, metafora umyka....
zak stanisława Opublikowano 22 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zamgliwa się:):):) Jaro, cały wiersz jest metaforą.....
zak stanisława Opublikowano 22 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2007 Ewo, parzenie, podglądanie, widzenie, taka jest już natura ludzka, ma oczy...wszędzie:):): miło że wglądłaś z głosem pozdrawiam słonkiem mimo deszczu. Stef, zazdrosć be, podglądanie tyż, he he ale co tam jak sie widzi coś miłego dla oka, to zazdrosne podglądanie daje ciut pewnego rodzaju, no wiesz....:):):) ciepełka na wiosnę przy siewie ,coby latem było co żąć,:):)
M._Krzywak Opublikowano 22 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2007 "zamgliła się mgła aż trawa bielała z zazdrości a co dopiero ja" To szczcególnie. Rzeczywiście wiersz jest wielką metaforą, a tytułowa "Rozpustnica" jak widac ponętna :) Plus oczywiście Pozdrawiam PS - jedno mnie zastanawia: "myślała nikt jej nie widzi" nie za bardzo łączy się z: 'nie zwracając uwagi na pożądliwe spojrzenia" ponieważ nie mogła zwracac uwagi na coś, co myślała, że tego nie ma. Może te dwa pierwsze wersy bardziej zbliżyc do tytułowej "rozpusty", np., że wie, że patrzą. Ale to może wynikac z mojej nieuwagi, wiersz i tak jest superaśny.
zak stanisława Opublikowano 22 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no, tak za rada Nagietka zlikwidowałam- że- może wrócić do tego łącznika?albo usunąć- jej- Michale, wielkie dzięki....
Spiro Opublikowano 22 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2007 myślę, że Michałowi chodziło o brak logicznej ciągłości. skoro myślała, że nikt jej nie widzi (samo "jej" nie jest potrzebne) to jak mogła nie zwracać uwagi. "zwracać", czyli "kierować", sugeruje świadomą czynność, z czego można wnosić, że "nie zwracanie" jest podobne. w związku z tym, aby nie zwracać uwagi na spojrzenia, powinno się mieć świadomość bycia obserwowanym. ale to chyba problem dla specjalistów od semantyki, logiki i czego tam jeszcze. a ja myślę, że w chwilach rozpusty, wszystko jest możliwe ;)
Oxyvia Opublikowano 22 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2007 Spiro, Twój naukowy wywód jest kapitalny! A najlepsza pointa! Ubawiłam się setnie! ;-D
M._Krzywak Opublikowano 22 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O właśnie - a co do chwil ropusty, to mam taki pomysł - może to, że właśnie jest widziana i wie o tym, ale jej to nie przeszkadza - będzie bardziej, hm... rozpustne? A i taki drobny dwuwersik mam w podarku: rozpusta zamyka dewotom usta
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się