Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Spadają kolejne gwiazdy na szyje tworząc naszyjnik pocałunków
każdy z kamieni odznacza się inaczej
jak kreska na sztaludze przytwierdzona taśmą jak usta
które nie mogą powiedzieć tyle ile sił w płucach
dławiąc się z naporu objawów dreszczy i pląsając w zachwycie
kiedy dłoń przesuwa się po mokrym szczycie

droga prowadzi powykręcane ilością wrażeń stopy
kolejny skręt kolejny dławiący narkotyk
oczy przymrużone krwistą barwą zapełnione

wiatr smaga po plecach na motorze życia dni
kamienie wpadają pod koła już dawno nie oliwione bezpieczeństwem
serce gra muzykę której należy się bać

to już kolejna ulica, następna bocznica, obwodów,
zakazanych chwil

otwarta gra między przestrzenią i lichym ciałem
zniszczałym przez życie przez ust inicjały

Opublikowano

Spadają kolejne gwiazdy
naszyjniki pocałunków
usta
nie mogą powiedzieć
dławiąc się
dreszczem pląsają
kiedy dłoń przesuwa się

droga powykręcana ilością .....
kolejny skręt kolejny dławiący narkotyk
oczy przymrużone krwistą barwą zapełnione

wiatr smaga po plecach na motorze życia dni
kamienie wpadają pod koła już dawno nie oliwione bezpieczeństwem
serce gra muzykę której należy się bać

to już kolejna ulica, następna bocznica, obwodów,
zakazanych chwil

otwarta gra między przestrzenią i lichym ciałem
zniszczałym przez życie przez ust inicjały

nie wiem co i jak jeszce ale za dużo słów na wiatr tu gna,,,
pozdr es

Opublikowano

Twoja niepewność jest uzasadniona; "naszyjnik pocałunków", "pląsając w zachwycie", "serce gra muzykę", "ust inicjały" to zwroty wyświechtane i zużyte do cna, i zalatujące Rodziewiczówną ( w domyśle kiczem); pretensjonalne; twórczość poetycka domaga się oryginalności, ppo prostu pracy - wysiłku wyobraźni; i naturalności przy tym, prostoty... J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @bazyl_prost Dzięki. Myślisz, że to oda do braku słów? Czy jeszcze coś innego?
    • trochę by było niebezpiecznie gdyby tak było , pewnie chcesz na Islandię?
    • Stary cenzor Wasyl Aleksiejewicz Srogin siedział za biurkiem i czytał właśnie rękopis, który mu przyniósł do opinii 36 –letni poeta. Wasyl trzymając papierosa w ustach cedził każde słowo, które wypowiadał komentując obszerne dzieło. - No wot , -mruknął w końcu wypuszczając kłęby dymu nosem. - Nawet byłoby niezłe, ale strasznie długie. Nie dałoby się tego jakoś skrócić ? Te zapychacze w wersach w dodatku wszystko psują. Okropna zaimkoza już na samym początku. Kilka zaledwie wersów i co mamy? wszystkie wasze zaimki po kolei : moja, ty, cię, ten ,cię ,twą ,tobie i tak dalej i tak dalej... - Ależ, proszę pana…to jest inwokacja – usiłował się bronić autor. - Proszę mi nie przerywać, bo nigdy się pan niczego nie nauczy –warknął złowieszczo Wasyl i zapalił kolejnego papierosa. Cały pokój po chwili wypełniony był błękitnym dymem o nieprzyjemnym zapachu. - Okropne poza tym są te rymy – kontynuował cenzor – jak wy to nazywacie? Aaa … rymy częstochowskie…. -istna grafomania panie poeto... -w sumie całość do poprawy albo do wyrzucenia. Poeta posmutniał i rzekł zdławionym głosem : - Trudno, skoro się nie podoba panu to pojadę z tym tekstem do Paryża. -Może tam będą innego zdania i mi to wydrukują. - A jedź pan, gdzie pan sobie chcesz – odrzekł Srogin i zawołał sekretarkę. -Taniu , zrób mi mocnej kawy i odprowadź pana poetę. - -Ha ha chciałby być lepszy od naszego Puszkina ! wykrzyknął jeszcze tubalnym głosem. Poeta wziął z biurka Wasyla rękopis i z szacunkiem przy drzwiach się ukłonił.   Za oknem coraz mocniej świeciło słońce. Na drzewach głośno śpiewały ptaki. Piękna była tamta warszawska wiosna . Był rok 1834.  
    • Wulkan, nie kobieta Moje serce płonie przy tobie Wprowadź mnie do serca wulkanu Będziemy miłością w postaci lawy Nie pozwólmy, by ta lawa ostygła, zapraszam na kawę Nadszedł okres gorących dni oraz miesięcy Na Ziemi kwitną czerwone róże, są wulkany, a ty jesteś wyjątkowa Świat obawia się wulkanów, lecz ja się cieszę, że jesteś Wszystkie wulkany na świecie, łączmy siły, wybierzemy się na wizytę Rozpalimy jego serce Czyż nie zbliża się era wulkanów? Otwieram serce dla wulkanów, zapraszam do środka                                                                                                                                                       Lovej . 2026-02-16           Inspiracje . Siła miłości
    • @iwonaroma@Klip@hehehehe@Jacek_Suchowicz  Dzięki za polubienia i fajne zwrotne limeryki . Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...