Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
studia matematyka imię Iwonka pięć minus dwa
równa się trzy trzy jest płci męskiej dwa pomijam
niefajnie wygląda w indeksie a zatem kochani jurorzy


Messalinie spójrz w me oczy co to jest spin my tylko wiemy
głupcy marzyć o tem mogą my równania Diraca rozwiązujemy
matematyka to nie przelewki w liczbach zamknięte są słowa
sto złotych moje i do Szulmierza udać się gotowa

Bezecie cóż ci Kraków psia kupa na kupie cholerna Galicyja
Bug śpiewa babka uralski czosnek sadzi i jam jeszcze niczyja
krew nad rzeką pomieszana policzki kraśne jak w cebuli jajka
sto złotych moje w zaborze ruskim czeka cię bajka

Jacku z gorączki płonę teraz dopiero szargają mną emocyje
już widzę jak mnie do ściany przywierasz o rety ja ledwo żyje
kiecka na kostce nogi w powietrzu to wbrew grawitacji
sto złotych moje folder Iwonka na twoim dysku stacji

studia matematyka imię Iwonka rachunek prawdopodobieństwa
ja oblałam może wam kochani jurorzy liczenie wyjdzie
jakie są szanse na miłość a liczyć warto oj warto
Opublikowano

wygłupów ciąg dalszy (potrzebna interpunkcja i pytanie czy wywalić tekst Italic i na rymowance pozostać)

i co ty na to Michale powiesz według moich obliczeń i Iwonki
2 (ale na wszelki słuczaj do niego też posłałam wiersz „o Iwonce tylko w mundurku ”.
NIE MASZ ŻADNYCH SZANS WYGRAĆ TEGO KONKURSU
WIĘC ZŁÓŻ BROŃ

Opublikowano

1. warto. tylko potem trzeba przebieg zmienności śledzić
2. znaków innych mi nie potrzeba (chyba, że równości mniejszości z większością - sensu się w tym nie doszukuj bo brak)
3. co do italiki - Italia jest piękna. i talia czasami też. z talii kart los czasem szczęśliwą pozwala wyciągnąć, więc bez względu na prawdopodobieństwo, liczyć warto.
ergo - italiki zostają. c.b.d.o

uśmiechu ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


1. warto bo Iwonka nie z Galicji i humorów nie ma
2. a ja się nadal upieram na interpunkcję, to dodatkowy plus będzie dla utforu i komisja zwróci
przez to szczególną uwage na to dzieło
z sensem to sens historyczny został lekko zatarty ale fizyka i matematyka jest na właściwym poziomie
3. jak tekst italikowy ma zostać to zostawiom

i proszę trzymać za mnie kciuki podczas konkursu (rzeknę że to będzie sie panu opłacać)
Opublikowano

jako zwolennik osiągnięć rewolucji "panowania" nie oczekuję - zaznaczam, aczkolwiek nie narzucam się ;)

kciuki trzymać będę, choć może sam też coś napiszę, a to oznacza wzmacnianie konkurencji. ale co tam. niech to będzie zdrowa rywalizacja w duchu barona de Coubertin

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bug w Galicji? Chyba raczej tu peelka coś modzi o sobie, czyli rzeka szeroka, głęboka, a jej nurty mętne... ;D
Nie złamią nas takie mielizny - czystość sędziowania jest zagwarantowana (nawet bez względu CBA i dochodzenie w sprawach sędziów piłkarskich!).
Ciekawe italiki - ta matematyka mnie by wzięła, ale na trochę wyższym poziomie niż rachunek prawdo-podobieństwa ;P
b
PS. Nie wypowiadam się na temat - skoro konkursowy :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bug w Galicji? Chyba raczej tu peelka coś modzi o sobie, czyli rzeka szeroka, głęboka, a jej nurty mętne... ;D
Nie złamią nas takie mielizny - czystość sędziowania jest zagwarantowana (nawet bez względu CBA i dochodzenie w sprawach sędziów piłkarskich!).
Ciekawe italiki - ta matematyka mnie by wzięła, ale na trochę wyższym poziomie niż rachunek prawdo-podobieństwa ;P
b
PS. Nie wypowiadam się na temat - skoro konkursowy :)


Bug jest tam gdzie jest Bug
peelka jest ze wschodniego brzegu Bugu (i w historyję nie brnijmy bo w wierszu nie trzyma się ona faktów)

czuję tutaj walkę nie fair
pewnie Krzywak zaproponował szanownemu członkowi komisji
rozwiązywanie funkcji Greena (chyba że się posunął dalej i "całą resztą" mami)
PSIAKREW CHOLERNA GALICJA

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...