jacek_sojan Opublikowano 2 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2007 Chciałem krzyknąć - w górę serca!; ale serca brakło - nie ma; wy mówicie - to oszczerca, a ja czuję - żem już denat. Gdzie brak serca nie ma ducha, gdzie był humor - jest posucha; polski dowcip na nieszczęście powiesił się w parlamencie. Nasze ciotki plotą plotki. Nasze dziadki bawią dziatki. Żony kiszą korniszony, a poeci rżną kuplecik. Ministrowie miny stroją, mini myślą, maxi broją. Partia dla nich to ojczyzna, a Ojczyzna - to lewizna! W co tu grają? - nikt nie powie... Nami grają póki zdrowie - senatorzy i posłowie, dziennikarze, proboszczowie... Chciałem krzyknąć - w górę serca! - w górę patrzę - a tam - dołek; wziąłem świder i dowiercam, musisz wiedzieć czyj to schowek... Przewierciłem się na wylot - prawda naga jak u płota zjadła moje proste serce, bo tam - w górze - cóż, głupota. Może coś by mi zostało, bom się cofnął na niziny; a tu śmieci, gruz, przekleństwa... Po głupocie obierzyny.
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 2 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2007 W górę! Ale bez pół litra (wiem, wiem - 0,75 winne mają) - nie razbieriosz! :D Momentami świetnie (gdyby się peel jeszcze nie ślimaczył prostosercowo ;) b ps. ciekaw jestem co rzekną obrońcy prawdziwej poezji - ha? kuplecik? ;)))
jacek_sojan Opublikowano 2 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. prawdziwa poezja Ogniomistrzu Serc i Słów (tak mawiał wieszcz pewnej epoki - Broniewski) mówi zawsze prawdę, i prawdą mówi; o prawdziwość się nie martwię, jeno o jej fundament - czyli rzeczywistość...masz mi za złe odwołanie się do prostoty? ta prostota w każdym wersie skacze do gardła! i w gardle stoi...cóż, kupleciki zapomniane, jak wiele innych prostolinijności...no, walnąłem, a co mi tam, odporny jestem bo z tej naszej - krakowskiej gliny, z której tyle cudowności w Krakowie wabi gawiedź (i jaki skromny jestem - jak kostka z krakowskiego bruku, granitowa!); nie ma to jak poczucie własnej wartości - patrz, org/debiuty - dział zaawansowanych (!!!); :))) J.S
seweryna żuryńska Opublikowano 3 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2007 wziąć by miotłę wiadro szmatę azotoksem tę hałastrę dom wyczyścić do białości może prawda znów zagości marzy mi się ... czyn społeczny takie pospolite ruszenie lubię tak z zębem i sercem wrażliwym a poetyka, co tam rymy nie szkoda róż, gdy płonie las... serdecznie pozdrawiam seweryna
Piotr_Jasiński Opublikowano 3 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2007 Dla mnie fajny. A poza tym tytuł mi się dobrze kojarzy.) Oj w górę, w górę! Pozdrawiam Ps. Ostatni wers szóstej strofy. Literówka się chyba wkradła.
jacek_sojan Opublikowano 3 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jak to? przecież z tekstu wynika co innego! :)) J.S
jacek_sojan Opublikowano 3 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2007 "co tam rymy" seweryna żuryńska otóż to! :)))); J.S
jacek_sojan Opublikowano 3 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2007 Literówka się chyba wkradła. Piotr Jasiński dzięki! :))); J.S
zak stanisława Opublikowano 3 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2007 w górę serca, gardło już nie wasze..... posmutniałam mimo wszystko, obierzyny dziki zjadły zamiast kaszy pozdr ES
Oxyvia Opublikowano 3 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2007 Świetne! Ubawiłam się! ;-D To znaczy, że jednak jeszcze można się śmiać - a więc: w górę serca! Nie pozwólmy idiotom przerosnąć naszego humoru!
Messalin_Nagietka Opublikowano 3 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2007 zamiast komentarza przytoczę tu wiersz mojego nauczyciela i kolegi Mieczysława Stusińskiego:PRAWDA O KRASNOLUDKACH Gdy sklei sen powieki We wszystkich widzę ludzi Lecz żeby miraż zniknął Wystarczy się obudzić I chociaż nie mam złudzeń I choć nie piję wódki Gdziekolwiek okiem rzucę Dokoła krasnoludki Niejeden krasnoludek Nadyma się i puszy Tak chciałby być olbrzymem By z posad bryłę ruszyć Niejeden się na fotel Z mozołem wielkim wspina By wyżej być od innych I na nich się wypinać Niejeden gdy już wyżej Wygodnie może postać Przez lupę każe patrzeć Na swą mizerną postać. Przez lupę każe patrzeć A z prostej tej przyczyny By innym się zdawało Że większy jest od innych Niejeden krasnoludek Przy większym ciut, się zniża Choć poza niewygodna Jest coraz bliżej krzyża. Czasami mu wygarną, Że honor ma zajęczy Lecz cóż tam honor kiedy Przyjemnie gdy coś brzęczy. Niejeden krasnoludek Co jest w połowie drogi Na niższych warczy, szczeka Dla wyższych słodki, błogi Bo tylko w bajkach dzielne Są krasnoludki małe Dla mniejszych ciut, bezczelne Przy większych ciut, nieśmiałe Gdy wyższy na niższego Średniemu wskaże palcem Niższego średni zetrze Na proch w nierównej walce. Przyglądam się krasnalom I zgroza mnie ogarnia Pytanie sobie stawiam Kiedy ten ludek zmarniał Więc chyba zamknę oczy By na wypadek wszelki Ciemnością się otoczyć Zapomnieć kurdupelki. http://www.nowkur.videoyam.xip.pl (dział poezja) z ukłonikiem i pozdrówką MN
M._Krzywak Opublikowano 4 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2007 Jacku - do twarzy Ci w krotkich spodenkach ;) Jako, że odrobina humoru nikomu nie zaszkodziła - podpisuje się pod. Pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 4 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2007 Jacek do Parlamentu! Jakiś bajpas byś tam uczynił, pozdrawiam, wyborca.
jacek_sojan Opublikowano 4 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2007 zak stanisława.; dziki ryją na Wiejskiej; w telewizji widać ich ryje... :))) J.S Oxyvia.; a ja to pisałem w rozpaczy, nie dla śmiechu; jak to się intencje rozmijają... :))) J.S Mesalin Nagietka.; niby krasnoludki, a trzeba na nich aż 13 strof zużyć (!), czy to nie jest marno- trawstwo energii i materii? Krzywak.; Michale, ja tu jestem nie tyle w krótkich spodenkach, ja jestem bez majtek (!); jak wiele moich rodaków (i twoich, Twoich!); Stefan Rewiński.; dziękuję za sponsorat imprezy w Krakowie! piłem i wznosiłem zdrowie Henrietty i Twoje; ja do parlamentu? ja bym to rozpirzył - i ogłosił autorytarną dyktaturę! J.S wino wtedy byłoby dostępne i bezpłatne od 18 roku życia (!!!);
wesoły grabarz Opublikowano 4 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2007 zatem do twarzy Ci bez majtek Jacku ! (ten komentarz + nasze wczorajsze pieszczoty spowodują z pewnością, jak mówiliśmy, że nas zapragnął rzesze ;d) pzd.
jacek_sojan Opublikowano 5 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ależ kochanie! majtki nie są do twarzy...wręcz przeciwnie!!! historia pocałunków, zwłaszcza jednego - te rzesze może natchnąć zgoła całkiem inną emocją, Kamilu...szykuj się! ja już spakowany, ale z Tobą chocby na koniec Małopolski (ale nie dalej...); :)))); J.S
były__premier Opublikowano 5 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2007 pan wybaczy ale ta rymowanka z mini humorkiem nie nadaje się do tego dziłku;) pozdry
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 6 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "dziłku" - nawet google wysiadają... - znawco ;D
były__premier Opublikowano 6 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "dziłku" - nawet google wysiadają... - znawco ;D hehehe. uśmiałem się, dzięki!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się