Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 47
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Ale co tutaj odpowiadac?
Co chwila pojawia się skrzywdzona przez świat i akurat to forum osoba, ktora ma pretensje do wszytskich, że nie potrafi nic sensownego napisac. Jakby to była czyjaś wina.W tym wypadku dana osoba zamiast tworzyc, powinna się zając czymś bardziej dla siebie odpowiednim.
Tyla.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



polecam. szczególnie twórcom głupkowatych tematów na forum.

Zgadzam się w 100%. Zamiast gadać o pierdołach i zakładać bzdurne tematy na forum dyskusyjnym ( a nie da się ukryć, że niektórzy tylko po to wchodzą na poezję. org, bo nie widziałam już dawno ani jednego ich komentarza pod wierszami nie mówiąc juz o umieszczaniu swoich wierszy) zacznijcie komentować wiersze !
Opublikowano

O, to jest moja bolączka:

File: 72
Line: /disk/iklasa/poezja/www/debiuty/include/dblayer/mysql.php

PunBB reported: Unable to connect to MySQL server. Can't connect to local MySQL server through socket '/usr/local/mysql/tmp/mysql.sock' (0)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dawać a jakże! Substancje psychoaktywne są wskazane jeśli o artyzm chodzi...hehe
wystarczy spojrzeć na Kesey'a czy innych pisarzy, a o Cobainie nie wspominając. Chcecie mieć maszyki do robienia wierszy na forum darmowe dragi to najlepsza recepta HEJ!
pozdr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to już bzdura, myślę, że jeżeli autor ma na prawdę coś do zaoferowania nie spotka się z odrzuceniem dla zasady...zresztą może to i lepiej, że debiutujący biorą od razu taki prysznic... Trzeba sobie na odbiorców zapracować i nie ma w tym nic złego!
pozdrawiam jimmy

że niby ciekawe jak? czy mam(y) dodać wątek pt."Hej ludzie, czytajcie moje wiersze!"?... rzeczywiście dobry pomysł....:-)
Opublikowano

Hm. Lilianna, nie odbierz tego jako atak, bo nie jest to moim zamiarem. Pytam tylko z ciekawości. Czytałaś kiedyś książki Terry'ego Pratchetta? Opowieści ze Świata Dysku? Zwłaszcza te, w których główni bohaterowie to straż miejska?


Bo jest tam kapitan Marchewa... Ktoś kiedyś o nim powiedział, że "traktuje interpunkcję w zdaniu jak grę w pchełki"...
Czasem trudno Cię zrozumieć. Zwłaszcza kiedy zamiast kropki i przecinka używasz znaku zapytania. A także wstawiasz ów znak tam, gdzie nie powinno być dokładnie żadnego znaku. Znacznie to utrudnia odkrycie sensu Twoich wypowiedzi...

Pozdrawiam, R.

Opublikowano

bolączki? brak czasu, brak trzeźwości, brak samokrytycyzmu, pospiech w edytowaniu nowych tekstów, brak...brak...brak; jednym słowem brakoróbstwo i wybrakowanie; ale nauka chodzenia na słowach równie trudna jak na nartach...życzę debiutantom cierpliwości i charakteru w heroicznym znoszeniu krytyki, zwłaszcza że krytyka krytyce nierówna, jak w życiu...
pozdrawiam wszystkich i każdego z osobna, ahooooj! Jacek Sojan

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wolność

       

      Nie ma drugiego takiego słowa, które zrobiłoby tak oszałamiającą „karierę” w XXI wieku jak słowo wolność. Odmienia się je przez wszystkie przypadki. Manipuluje się nim na prawo i lewo. Wywraca się na drugą stronę tak aby znaczyło coś zupełnie przeciwnego, choć brzmi swojsko i krzepiąco. Propaguje się wolność wyboru i wolność od wyboru. Wmawia się, że można wybrać różne barwy wolności ale jednocześnie dodaje, że powinna to być barwa o określonej z góry nazwie. Można postawić pytanie: wolny wybór czy wolność wyboru? A co to jest wolność? Niektórzy „myśliciele” wmawiali, że wolność to uświadomiona konieczność. Wolność bywa mylona ze swawolą. Ale czy tak jest w istocie? Inaczej rozumie słowo wolność więzień w celi, a inaczej człowiek „wolny”. Dla więźnia w celi wolność oznacza rzeczywistość poza murami więzienia. Taki delikwent o tym marzy co to będzie robił, jak opuści mury więzienia: upije się alkoholem, napali się tytoniu, „trawki”, odwiedzi prostytutki..., no po prostu „zabawi się”. Taki człowiek jest podwójnym więźniem. Ma zniewolony umysł błędami moralnymi, które traktuje jako przejaw wolności. Kim zatem jest człowiek naprawdę wolny? To człowiek, który zna Prawdę. Prawdę, która wyzwala, a nie zniewala. Wyzwala z nałogów: alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu, etc. Wielu takich, którzy rozumieli wolność negatywnie zakończyło swoje życie przedwcześnie. Jaka to Prawda, która wyzwala człowieka? To Prawda Objawiona, którą możemy znaleźć w konserwatywnych kręgach Kościoła Powszechnego. Każdy, kto przyjmuje Prawdę, rozumie ją i wprowadza w życie, staje się wolnym człowiekiem, choćby był zamknięty w celi więziennej. Każdy, kto ma dobrze ukształtowane sumienie, uczy się siebie w kontekście nauk moralnych, doznaje czegoś więcej niż tylko doraźnej przyjemności. Doznaje wszechogarniającej radości, radości wewnętrznej, wewnętrznego poczucia szczęścia. Szczęścia, które polega na tym, iż udało się zrealizować w praktyce nauki moralne Mistrza z Nazaretu. Większość z nas zna obraz artysty malarza Delacroix „Wolność prowadząca lud na barykady”. Czy o taką wolność idzie? Czyżby rewolucja społeczna kiedykolwiek i komukolwiek przyniosła prawdziwą wolność? Czy raczej zniewolenie? Zwolennicy myśli rewolucyjnej uważają, że uczniowie Mistrza z Nazaretu są ograniczeni: tego nie wolno, tamtego nie wolno... . Tymczasem „my”, ojcowie i córki rewolucji, dajemy ludziom wolność totalną. Możesz robić co tylko zechcesz, co tylko przyjdzie ci do głowy. A to nie tak... . Granicą naszej wolności jest wolność innych ludzi. Prócz tego wszystkiego, wszyscy jesteśmy ograniczeni formą ludzkiej egzystencji (jako naturalną konsekwencję grzechu pierworodnego), a co za tym idzie tzw. „prawem naturalnym”. Doznawać wewnętrznej wolności, wewnętrznego szczęścia może tylko człowiek prawy, „dobry”. Czyż nie jest prawdą stwierdzenie, że gdy znajdzie się ktoś naprawdę dobry, to prędzej czy później takiego otrują (Sokrates) lub ukrzyżują (Jezus z Nazaretu). Cóż to za wolność dzięki której Mistrz kończy otruty lub ukrzyżowany? Otóż taka „wewnętrzna wolność” wedle niektórych jest wątpliwego dobra choć jest godna naśladowania i jest piękna. Tak w rzeczywistości nie jest; nie jest to wątpliwe dobro. Mistrz z Nazaretu zmartwychwstał (vide „Całun Turyński”) i cieszy się absolutną wolnością. I ci, którzy w całej pełni naśladują Mistrza z Nazaretu już tu na ziemi mają poczucie wolności absolutnej, która na nich czeka po śmierci. Więc wybór należy do ciebie, Czytelniku, albo wolność totalna albo wolność absolutna.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...