Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bardzo dawno temu na wzgórku niedużym,
na prawo od drogi, stała wielka kuźnia.
Wśród ludu bogactwem kowal się wyróżniał.
Syn chłopa biednego za grosik mu służył.

Zawsze chodził głodny, był wzrostu słusznego.
Raz chleba z komory ukruszył palcami,
pryncypał młodzieńca za to poszczuł psami.
Tak go poszarpały, że nie przeżył tego.

Ojciec chłopca przeklął oprawcę słowami:
„ A żeby Cię święta ziemia pochłonęła”.
Czterdzieści dni później ciemność nadciągnęła
wielka burza przyszła siekąc piorunami.

Tam gdzie stała kuźnia łuna w oczy biła.
Spalił się doszczętnie obóz kowalowy,
stopiły kowadła, miechy i podkowy,
na sam koniec ziemia w czeluść rozstąpiła.

W czas burzy, w to miejsce, gromy ogniem plują
i już nikt z przekleństwa nigdy nie wyzwolił.
Pomni tych wydarzeń mieszkańcy okolic
przenigdy nikomu chleba nie żałują.

Opublikowano

Cóż mogę powiedzieć? Jedynie, bardzo dziękuję:) Chcę przy okazji przeprosić wszystkich, że nie udzielam się w komentarzach. Nie chcę się tłumaczyć, powiem tylko, przykro mi ale nie mogę. Może wkrótce coś trochę się zmieni. Ech, gdybyście mnie znali to pewnie wybaczylibyście. Proszę o wyrozumiałość. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Istnienie   Tak bardzo chciałbym mieć czas, By nocą w niebo spoglądać. Tak bardzo chciałbym choć raz... Nieprawda, mógłbym bez końca...   Ożywiać martwe już sny, Ratować przeszłość zjełczałą. Stęsknione płyną z niej łzy; Chce ciągle czuć się kochaną.   Zaczepia, prosi mnie wciąż, Bym wspomnień resztki przygarnął. By w cieple serca i rąk, Kiełkować mogło ich ziarno.   Bo teraz są tak jak cień, Co ślepo błądzi w zaświatach. Przed cieniem kroczy zaś lęk; Za siebie głowę odwraca.   Przytulę. Często tak mam, Że żyje chwilą przeżytą. Co było - dobrze już znam, Co będzie - w czasie ukryto.   Gdzie źródło leży tych snów? Gdzie przyszłość dla nich i przestrzeń? Popatrzcie! Niebo bez chmur, I widać gwiazdy, nareszcie.   ---
    • noc i cisza w niej, zaburzona swojskim klekotem przejeżdżającego traktora. oho, myślę, ktoś nakradł drewna i przemyka się pod osłoną. a może nie mam racji, to wielki kaszaniciel naładował całą bitkę przedwiecznych arrasów, gobelinów tkanych najzłotszą z nici i wiezie do lasu, by tam zgniły, mech je obrósł i grzyb pokrył, aby stały się butwozą przykrego kształtu. zamykam oczy, ćwiczę zdolności jasnowidcze. choroba, rosną mi pod powiekami sęki, z łez wytrąca się żywica. a więc miałem rację, ktoś transportuje bogato zdobione tkaniny, postaci wyszyte na jedwabiach.
    • Tiktokerka z osady Mokradła od tygodnia koński przysmak jadła, była pewna, że schudnie, wyglądać będzie cudnie, że rżeć będzie, na to już nie wpadła.                                    Mokradła – gm. Świerzno
    • @hehehehePodoba mi się . grupa krwi wszystko wyjaśnia. Pozdrawiam.    
    • @Bożena De-Tre to nie racja, byłoby gorzko, jest taka cisza która nie jest jeszcze brakiem to chyba daje moc
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...