Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ech, Karspeno, widzę, że kolejny plastyczny wiersz ;). Pomysł ciekawy, choć oczekuję, że wkrótce napiszesz coś... jakby to ująć... mniej artystyczno-plastycznego ;P.
Co nie zmienia faktu, że wiersz na plus. Duży.

Pozdrawiam, Kasspar :-).

PS. To było dla mnie z początku wyraźnie niezrozumiałe, aż chciałem dać utworowi minus:
W naszych stawach wywoływanie odbywa się metodą tradycyjną
z naciskiem na prostopadłe barwy. Oddalamy wodę
przybliżając tablicę Mendelejewa.

Dobrze więc, że wyjaśniłaś wcześniej, o co Ci chodziło.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kasparku, tematy stąd, iż bardzo mnie malarstwo
wciągnęło i często stoję przed sztalugą :P

dzięki za dużego plusa :P mobilizuje do pracy :P
mam nadzieję, że wyjaśnienie pomogło
większości osób w interpretacji :)

serdeczności Karspena :)
Opublikowano

ja tu widzę niekonsekwencję.

kapitalny pomysł, wiersz zakrawał na coś poważnego i refleksyjnego, już takie prawie metaphysical conceit się rodziło...

zwieńczony, niestety - puentą fatalną i niepasującą do początku.

polecam pod rozwagę autorki przerobienie tworu. w duchu początku. będzie znakomity.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak   Niesamowicie zmysłowy i lekko niepokojący wiersz. Bardzo podoba mi się to przejście od fizycznego, niemal drażniącego odczucia ("chrzęści", "zgrzyta") do kosmicznej skali połykania gwiazd i śmierci. A kończy świadomym aktem tworzenia i interpretacji ("to przecież twój wiersz"). Bardzo intrygujące ujęcie tego, jak nadajemy barwę własnym lękom czy myślom.  Mocno działa na wyobraźnię!    Moja ulubiona metafora to "połyknij gwiazdę z oceanem"  - przepiekna! 
    • Krzyk ma rym bólu Krzyczysz Nikt nie usłyszy   Cisza zaskakuje Milczysz Nikt nie zapyta   Rozczarowanie Jak smak Gorzkiej herbaty Język pamięta  Smak wstydu  Poczujesz Przełkniesz Czas ukradnie Smak  Osłodzisz nadzieją  I minie.
    • złudzeniem mijają chwile w ogniu płonie wciąż nowa ciepłym popiołem zakryta przeszłość czasem uśpiona     płomień po lodzie się ślizga żar wpada w przerębel i tonie zmrożone myśli znów płyną chłodem pchane są one     mroźny powiew wskazuje horyzont gorący w oddali na drzewach jest tajemnica chce jedno i drugie ocalić     na skraju rzeki widoczne roślinki zielone i młode przy brzegu łódka cumuje jej boki skute są lodem     ślady powstają człowieka zapewne zmian to zapowiedź patrzy na własny interes on swoją wersje opowie   ***   niepewnie jakoś wokół przestrzeń dziwne odgłosy ciemne złowieszcze brudne ściany wciąż odrapane malarz płótno wzmocnił na obrazie malując ramę   ***     zapewne dzisiaj jest ci łatwiej jeszcze przed chwilą wiele spraw gnębiło nadziei żadnej     podziękuj jeśli słyszysz delikatnym dźwiękom ciszy      to także ty szczęściem płaczą łzy dla ciebie dla nich stał się cud wchłonęły twój ból
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Chyba właśnie taki niepokój chciałem w nim zostawić
    • @Wiechu J. K. To Ty lekarzem jesteś?  Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...