Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak mogła nie wierzyć pani Anabela w przeznaczenie
skoro całymi garściami sięgało do jej gardła
zaciśnięcie rozluźnienie -dzięki temu czuła
że żyje lub dogorywa ale to też jakieś egzystowanie

a propos życia
to zawsze biegło gdzieś na drugim pasie
a ona za nim, gubiąc różowe kokardy
finezyjne spódniczki falbanki
mimo to przybierała na wadze
a to co goniła wręcz przeciwnie

Anabela
siada czasami na parapecie
zastanawiając się co uległo zmianie
skoro nadal jest tak samo

Opublikowano

nie:)

na szczęście masz swój styl i napisałeś go w swoim stylu. I tak trzymaj. W ogóle zauważyłam, że Twoja poezja dostała wiatru, przestrzeni, ostatnie kawałki zaświadczają, jak zasuwasz do przodu. Bardzo mnie to kurde cieszy:)

mirka

Opublikowano

Masz talent, to na pewno, widać to w Twoim sposobie wyrażania się, wysławiania, obrazowania, w metaforyce. Ale według mnie ten wiersz jest niedopracowany. Dla mnie - nic specjalnego z niego nie wynika. Kobita się starzeje, przestaje nosić sexy ciuszki, tyje, goni za życiem (marzeniami, szansami itd.), a one chudną i nikną. I takie zadumanie na końcu... Ale tu właśnie przydałaby się jakaś puenta. Bo to, że tak jest niezmiennie, to oczywiste, to niczego nowego nie wnosi - ot, stałe koleje każdego ludzkiego życia.
Chyba, że czegoś nie chwytam.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nad czym tu w ogóle rozmyślać, o czym pisać? o dojrzewaniu kobiety?! tak jak poprzedniczka wspomniała, to żadne novum, a poza tym poezja kobieca w takim wydaniu mnie nie kręci.
Pozdrawiam autorkę i życze przyspieszonego procesu dojrzewania.
Opublikowano

Wiesz co, Sebastianie? Rzadko mi się to zdarza, ale czasami jednak tak. Po wielokrotnym przeczytaniu Twojego wiersza zaczyna mi się coraz bardziej podobać, i to nie tylko z powodu lekkiego pióra, które się tu czuje (już pisałam, że zbudowałeś go z niewątpliwym talentem). Jest w nim coś, co mnie przyciąga. Ta puenta... Poczucie niespełnienia, które towarzyszyło Anabeli zawsze + jeszcze coś, co się zmieniło, coś niejasnego, czego peelka nie chce sobie jasno uzmysłowić albo nie może, bo nie zniosłaby tej świadomości - niejasne poczucie, że już życia nie spełni, bo nie zdąży, że życie jej zostało zmarnowane, a wszystkie szanse przeszły bokiem... No tak, to już rozumiałam po pierwszym czytaniu. Dlaczego teraz to działa na mnie tak przejmująco?
A dlaczego peelka jest akurat kobietą? Tego jeszcze nie łowię.
No więc będę nadal wracać. W różnych nastrojach zapewne.
Do miłego!

Opublikowano

Parapetówa

jak mogła nie wierzyć pani Anabela w przeznaczenie
skoro całymi garściami sięgało do jej gardła
zaciśnięcie rozluźnienie -dzięki temu czuła
że żyje lub dogorywa ale to też jakieś egzystowanie

a propos życia
to zawsze biegło gdzieś na drugim pasie
a ona za nim, gubiąc różowe kokardy
finezyjne spódniczki falbanki
mimo to przybierała na wadze
a to co goniła wręcz przeciwnie

Anabela
siada czasami na parapecie
zastanawiając się co uległo zmianie
skoro nadal jest tak samo




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2007-01-23 14:20:49, napisał(a): Sebastian_Pietrzak
Sebastian_Pietrzak

Komentarzy: 300

To dobry wiersz... Ale dlaczego w wierszu brakuje interpunkcji?. Skoro w tekście jest jeden przecinek, to znaczy, że powinien być wszędzie, gdzie powinien być.

Opublikowano

Nie podoba mi sie jak zwykle, ale chyba juz się przyzwyczaiłeś..
A ta część:

Anabela
siada czasami na parapecie
zastanawiając się co uległo zmianie
skoro nadal jest tak samo

- to już całkowity banał.

nie wiem, czy jest to nawiązanie do czegoś, ale moim zdaniem nagromadzenie kilku kokardek i falbanek nie robi z tego utworu dobrego wiersza..

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Znów się któryś z nich najadł pastylek od lotu w niebo, na ból czasu.   Daremny lekarz, gdy jeszcze nie zwłoki nie cierpią zwłoki.   Załamał się kolejny.   Rok się kończy i zaczyna jak zawsze wielkimi słowami o braku sensu. Telefon alarmowy. Słucha.   Syreny zawyły tuż przed fajrantem.   Wyważy się drzwi, poszarpie i spęta, przydusi, a ręce w kajdankach wykręci,   byle tylko przy tym, od nadmiaru eteru przyjętego przez duszę, nie nadepnąć za mocno na jej oddech.   Bo śmierć w końcu odnajdzie winnego, siłą masowego przekazu.   Za to podeszwa na twarzy, jak symbol troski,   pozostawi ślad.   Od razu mu ochota do życia wróci.  
    • @Witalisa    Ekfraza to nie tylko „suchy opis”, lecz opis, który: • przekłada dzieło sztuki na język literacki, • bywa interpretacyjny i refleksyjny, • może ożywiać obraz w wyobraźni czytelnika.   Może być:   metaforyczna, rozszerzająca, oparta na wiedzy (historycznej, symbolicznej, kulturowej). księżyc jest obecny jako źródło światła, nie jako obiekt wizualny   Rozszerzone ujęcie teoretyczne We współczesnej teorii literatury ekfraza to sposób werbalnej reprezentacji dzieła sztuki — nie tylko jego powierzchowny opis, lecz przekład obrazowego doświadczenia na język literacki, często z elementami interpretacji lub subiekcji autora tekstu.   Ekfraza to literacki opis dzieła sztuki, który może przekraczać dosłowny zapis i ujawniać to, co autor w obrazie widzi i interpretuje.   Przyklady:   Zbigniew Herbert – „Apollo i Marsjasz”   ekfraza rzeźby (motyw sztuki antycznej), nie opisuje jej „technicznymi detalami”, tylko interpretuje sens i dramat, bardzo często podawany jako modelowy przykład ekfrazy interpretacyjnej.      Zbigniew Herbert – „Nike która się waha”   nawiązanie do rzeźby Nike z Samotraki, dopowiedzenie emocji i myśli postaci, świetny dowód, że ekfraza może dodawać to, czego nie widać.   Wisława Szymborska – „Brueghel (I)” / „Brueghel (II)”     ekfrazy obrazów Pietera Bruegla Starszego, skupienie na szczególe, tle, postaciach drugoplanowych, bardzo często omawiane na lekcjach i w podręcznikach.    Wisława Szymborska – „Muzeum”   refleksja nad dziełami sztuki, ekfraza pośrednia (nie jednego obrazu, lecz idei oglądania sztuki).      
    • @hollow man tak, ma znaczenie. To prawda.  Dziękuję i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Amorek amorka całuje. Nad nimi — niebo się iści. Powiedzcie, amorki wy moje: po cóż wam wianki z liści?  
    • @KOBIETA Ja nie wiem jak Ty to robisz... Bo masz tu ograne rekwizyty (noc, deszcz, sen), ale to co udaje Ci się z nich wydobyć jest świeże.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...