Cecorka Opublikowano 16 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2007 W pajęczynie wielkiego mrozu gwiazdy wysysa czarna wdowa. Odnóża ma długie, styczniowe i jest nieskończenie szalona. Zimą spełza po nitkach nocy przyglądać się przez szyby śpiącym, aż odwrócą ze strachu oczy pełne ludzi bezdomnych dworce. Wtedy bierze kogoś ze sobą na świadectwo mroźnych wojaży, jak widoczek, kartkę pocztową plus do kartki - imię jak znaczek. Nim je wszystkie pośle do diabła, kreśli od lat te same słowa: "Rozglądałam się aż do rana. Śpij spokojnie - nie było boga!"
Oxyvia Opublikowano 16 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2007 Piękny wiersz! Aż boli! Biorę do ulubionych. Dzięki...
Messalin_Nagietka Opublikowano 16 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2007 jest pomysł i rzeczywiście widać i obraz i wiersz i chce się do niego wracać moje gratulacje z ukłonikiem i pozdrówką MN
Dotyk Opublikowano 16 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2007 o, ciarki mnie oblazły. Coś to znaczy.
Jacek_Suchowicz Opublikowano 16 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2007 Dobry wiersz, do którego powrócę Lecz Bóg patrzy wzrokiem łaskawym Na tych wszystkich śpiących po dworcach. Tej zimy im przyjemność sprawił, Mrozu brak od ponad miesiąca. pozdrawiam Jacek
Jaro Sław Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 Temat trochę został zbanalizowany..... a szkoda...
Cecorka Opublikowano 17 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Wszystkim za przeczytanie, zwłaszcza że niektórzy się nudzili a jednak ciekawość tego co w następnych strofach zmusiła ich do czytania. Czyli i tak wyszło na moje - autorki ;) Pozdrawiam.
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 Wiersz dobry, tzn. stanowi dla mnie pewne wartości, wartości czysto personalne (dlatego notabene, w każdym komentarzu jest jakieś 'ja' )... dobrze poprowadziłaś 'czarną wdowę' w kolejnych wersach, które rozwijają się, by ostatecznie odkryć na nowo, wielki smutek naszej planety... pod względm tematycznym, nastrojowym dodaje do ulubionych. Pozdrawiam
Cecorka Opublikowano 17 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeszcze raz, korzystając z okazji :) dziękuję za chwilę uwagi. Tak, moim zamiarem było poprowadzić czarną wdowę zwaną tu i ówdzie to kostuchą, to zwyczajnie śmiercią z dystansem, nie opowiadając się za którąkolwiek ze stron. Ot, chwila zadumy i tak samo jak od miliona lat - nic więcej do dodania. Pozdrawiam.
Cecorka Opublikowano 17 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A panu dziękuję za nocne natchnienie (myślałam o tym we śnie :)) Z cienkiej prozy wyszedł mi przyzwoity - wielowymiarowy wiersz: zimowy spacer - tuż ponad ziemią słońce gaśnie w nogawce
Cecorka Opublikowano 17 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A panu dziękuję za nocne natchnienie (myślałam o tym we śnie :)) Z cienkiej prozy wyszedł mi przyzwoity - wielowymiarowy wiersz: zimowy spacer - tuż ponad ziemią słońce gaśnie w nogawce Nie, jednak tak, optymistycznie i nastrojowo: wiosenny spacer - z dala od domu słońce gaśnie w nogawce Mało to każdy z nas włóczył się wiosną bez celu? Nagle człowiek patrzy, a tu noc prawie a trzeba jeszcze tyle kilometrów wracać. Tak, to będzie chyba to... Pierwsza wersja zbyt filozoficzna, zwłaszcza smutna a zimą cieszy każdy promyk słońca :)
były__premier Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 ok dzięki ;) serio wynusziłem się
Cecorka Opublikowano 17 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mogę tylko współczuć. Oczywiście nie muszę tłumaczyć, że nuda to objaw starzenia się, pukającej w sklepienie czaszki sklerozy? Zmysły tępią się, coraz więcej człowiek wydala siebie razem z porannym gównem a coraz mniej przyswaja w ciągu dnia. Wszystko to sprawia, że nudzimy się, że tak powiem: coraz bardziej śmiertelnie. Pozdrawiam.
były__premier Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 ech, jednak szkoda czytać. ja o tekście a ty mi tu psychoanalize robisz, nieładnie.
Cecorka Opublikowano 17 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To działa w obie strony, jeśli to jakaś pociecha? I temat na wiersz jak znalazł. Poza tym: nuda - co to za określenie? Wyjątkowo nieprecyzjne, z powodów o których wyżej. Dla mnie nuda to alarm: łapię za lusterko i wypatruję, czy przynajmniej na zewnątrz jest jeszcze na czym oko zawiesić. A za "słońce w nogawce" - jeszcze raz dziękuję.
Jimmy_Jordan Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 positive +++++++ i puenta przepiękna pozdrawiam
Rhiannon Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Takie pełzające? Oślizgłe? Czarne czy zielone? ;D Pozdrawiam, R. P.S. Jakby tak coś mię naszło (a pewnie najdzie, bo wręcz zobaczyłam, jak Cię te ciarki powoli obłażą...) - mogę o tym napisać?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się