51fu Opublikowano 26 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2006 deszczowym popołudniem nietrudno się wzruszyć. zwłaszcza gdy po przyjściu z pracy otwierasz drzwi lodówki nie spodziewając się wyłupiastych oczek szprotów i śledzi wpatrzonych w guziki koszuli. pół godziny temu kołnierzyk tamtej kobiety rozpięty był na całej szerokości twojego świata. do łóżka zapraszały perfumy i odciśnięty łokieć na ciele. dopiero później zauważyłeś jak jej falują skrzela. są godziny kiedy nie ma czym oddychać bo pozamykano wszystkie lufciki. śliskie baby na złość dyszą przy poręczach. (z perspektywy makreli prawdziwe życie zaczyna się chyba od otwieracza.) pastylki. odmoczysz się w wannie. przypomnisz sobie że przecież ciała w puszkach nie powinny mieć głów. obejrzysz reklamę opla. jeśli akurat zbliża się wigilia wyręczysz żonę przy karpiu i pozbawisz się złudzeń.
51fu Opublikowano 26 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2006 tytuł powinien wyglądać tak: 57. z powodów technicznych nie mogłem go zastosować. witam, zapraszam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 26 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2006 lekko i sprawnie ciągniesz - wiersz superasty z ukłonikiem i pozdrówką MN
51fu Opublikowano 26 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2006 miło, dzięki. odkłonię się.
allena Opublikowano 27 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli można, to przywłaszczę sobie odkłony - wiersz przyciąga; interesujący i dobrze napisany:) A.
M._Krzywak Opublikowano 27 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2006 Wierszysko tak poskręcane, że trzeba by dobrej lupy, żeby rozwikłac te zachodzenia w siebie. Zresztą mamy przykład wreszcie dobrych przerzutni - i dośc zawikłanej parentezy (bo o co w niej chodzi?)... Dobre, oryginalne dziełko - cóż więcej można powiedziec/napisac? Pozdrawiam.
Tali Maciej Opublikowano 27 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2006 niczym targ rybny widać że wiersz rozmyślnie skonstruowany po to jest słowo aby się nim bawić nadając dwuznaczności a tak poza tematem to jak się nazywa łoś w sosie??? ----łosoś----- dziś na wesoło i takich sylwestrowych życzę pozdrawiam
M._Krzywak Opublikowano 27 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2006 A tytuł - niech ktoś rozgryzie tytuł do całości... 57? Czego?
51fu Opublikowano 27 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2006 Allena, dzięki bardzo. Michale, nie mogłem Cię zawieźć i nie poskręcać. parenteza powinna być czytelna w kontekście. tytuł... hm, siedzę cicho. ale jakby co – tekst pójdzie też bez tytułu. wielkie dzięki. Pansy. bardzo fajnie czytać takie słowa. dziękuję. Lala. ohohoho mówi mie więcej niż esej. ja się bardzo cieszę. a kradnij sobie. Macieju, pozazdrościć szampańskiego nastroju. dzięki za przejrzenie. wszystkich pozdrowię.
Espena_Sway Opublikowano 27 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2006 Michale, oryginalny, dobry wiersz. przypuszczam, że lubisz rybki, bo dużo ich tutaj :P. mimo iż za nimi nie przepadam, to jednak plusuję. serdecznie Espena :)
Polonia Abaddon Opublikowano 27 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2006 Dołączam się do powszechnych zachwytów. Wiersz zasługuje na najwyższe oceny techniczne, a walory artystyczne - tu też zasługujesz na 6.1. Ale zmienili przecież system punktacji...
51fu Opublikowano 28 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2006 Espena. lubię; dzięki mimo róznic kulinarnych. ;) Polonia, miło jak diabli. dziękuję.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 28 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2006 Ostatnio jak wchodzę na orga, to tylko po to, by zajrzeć do znajomych, sprawdzonych osób. Rzadko kiedy przechodzę obok twojego wiersza, w tym tutaj znów mnie masz. Znowu to zrobię, napiszę, że świetnie. Jestem ci chyba winien interpretację. Czy może nią być życie? dzień, wieczór, jak ten tutaj, w wierszu? Jeśli tak, niech to będzie moja interpretacja. Bo bywają takie chwile, w stłamszeniu, w klaustrofobicznej puszce i baby przy poręczach, i pieprzone, bezsensowne reklamy, filmy i szereg innych rzeczy, na które nie stać większości ludzi. Dobra robota, 51. I dodam sobie do U. 3maj się.
51fu Opublikowano 29 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2006 Jay, cholera, dzięki za taki komentarz. trzym się również.
kall Opublikowano 31 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2006 jak mi się to nie zdarza często przy czytaniu orga, tak tym razem się przyznam: szczerze się zaśmiałam przy tych falujących skrzelach :) świetna robota! do ulubionych. pozdrawiam kal. ps. ja to samo mam co jay i alter. i chcę się przełamać, ale nie wychodzi. dobrze, że ci starzy przynajmniej nie zawodzą.
51fu Opublikowano 1 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2007 Iza, Kall – ściskam Was serdecznie. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się