marcin krüger Opublikowano 24 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2006 Pamięta mnie, odkryła i zna nic mi nie jest, świat jedną łzą poważny przewidział, dał powód życia historii przyszłość jasną drogę za mgłą; Pierwsi z miliona wierzymy w religie i poezje zrozumiałą na pozór, mówimy językiem ceremoniału wojny miłości, krew wewnątrz szaleje tłocząc słowa nieme ust cichym przesmykiem. Trudno nawet przewidzieć czas spotkania i gdzie tak stać się miało w oczach i gwiazdach najbliższych przeciwnych galaktyk wyznania spiętrzonych zasad w wrogich państwach, wygląda na zmowę, krok za plecami ludzkości; My wyżej wymienieni beż żadnej przyczyny trwamy na przekór definiując wojnę miłości splątanymi dział ognia ciałami pakty palimy.
Espena_Sway Opublikowano 24 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2006 jak na mój gust zbyt wiele patosu, choć doceniam pomysł; bo takowy istnieje i jest niezły. proponuję, by przemyśleć jeszcze raz i dopieścić. serdecznie świątecznie Espena :)
Tali Maciej Opublikowano 24 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2006 słowa jakby pchały się na siebie, tłoczno, brak przestrzeni brak miejsca na oddech radziłbym przecedzić tekst, powyrzucać słowa zapychacze pozdrawiam
kyo Opublikowano 26 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2006 niewypał. nie działa ten wiersz. pozdrawiam
Kasia Krystkowiak Opublikowano 26 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2006 Piszesz... dlatego, że nie możesz nie pisać....? to swoista medytacja..., koncentracja, a może sposób na życie....? Historiozoficzny, na poły aforystyczny.. zapis ( jak dla mnie ) trudny do prześledzenia... I szukam przejawów myślenia dyskursywnego..., nie, nie..., Ty samym sobą próbujesz wyjaśniać... Jednak to....emocjonalne napięcie... potok słów nieco chaotycznych, podniosły ton, ekspresja wyrazu i... nie zawsze uchwytny tok myśli... sprawiają, że trudno podjąć polemikę... Ale Twój mikrokosmos myśli społecznej...porywa, skłania ku refleksji...., mimo, iż wolę liryczną Twą odsłonę.. serdeczności
marcin krüger Opublikowano 28 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2006 witam, najtrudniejszą dla mnie sprawą jest ocena Waszych wypowiedzi, a więc niech się stanie i podejmę to jakże dla mnie wielkie ryzyko; wszakże uważam iż jedni są po to by pisać a inni by temu doklejać recenzje. - Tomaszu, zapewne i wiersz średni, zgodzę się z Tobą, zdarzało napisać się lepsze; - Espeno, patos jest tu zamierzony; temat znany od dawna a jednak mało kto go porusza; - Macieju, tłok zamierzony, nie ma mowy o cedzeniu; - kyo, skoro niewypał, to znaczy że tematyka społeczna i taka tam myśl nieco polityczna nie interesuje Cię, chyba że w błędzie jestem, to proszę o korektę, - Kasiu, doceniam Twoją zdolność do odgadywania, jednak celowo pozwolę sobie na nieodpowiadania na większość zapytań. Być może to jeszcze nie ten czas, by dokonać pełnej odsłony - twarzy piszącego. Myśl społeczna w mojej (jak dla wielu) marnej twórczości przejawia się od bardzo dawna, wygodnie mi z nią, na tyle na ile wygodnie żyje się w danej chwili. Oczywistym jest że można pisać pięknie i "o niczym", ale czy to co nie piękne a trudne do podjęcia nie powinno być na ustach ludzi i piórach literatów? Tak więc Was wszystkich pozostawiam z zapytaniem, jaką rolę w przyszłości pełnić ma literat? Wierzę że odpowiedzi będą zaskakujące... Pozdrawiam
Kasia Krystkowiak Opublikowano 28 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2006 Jestem pod wrażeniem Marcinie, niczym wirtuoz metody pytaniem swym ( i nie tylko ) pobudziłeś krytycyzm i...wzbudziłeś me zakłopotanie... Pytasz o rolę poety ? Właśnie to refleksyjne usiłowanie Słowa, które pozwoliło w przeszłości i które pozwala obecnie na uniknięcie "terroru nierozumu"...( ale Cię nie zaskoczyłam, prawda ? ) A moje pytania li tylko retoryczne...pozdrawiam ciepło
marcin krüger Opublikowano 29 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2006 Droga Kasiu, dzięki Twej osobie słowo "krytyka" ma sens. Czytając komentarze, w tym miejscu zaznacze że nie tylko pod mym adresem, odnoszę wrażenie że odbiorca stara się albo przekazać coś miłego albo wręcz przeciwnie pod adresem piszącego. Więc z całą powagą mogę w tym miejscu dodać, iż życzyłbym Wszystkim takich recenzentów jakim jesteś Ty Kasiu. A dołączywszy do tych życzeń jeszcze jedno, a które usłyszałem od mej adwokat dodam, iż w tym Nowym Roku Anno Domini 2007 życzę nam wszystkim mniej bałwanów a więcej mikołajów. Pozdrawiam serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się