Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zachowywanie się jak gówniarz jest usprawiedliwione do pewnych granic wiekowych
tak samo zachowanie kretyńskie - niestety, w pewnym wieku zachowanie kretyńskie świadczy tylko i wyłącznie o kretynizmie
im dłużej żyję, tym bardziej się przekonuję, że rzeczywistość, w której kobieta miała niewiele do gadania, nie była pozbawiona racjonalnego uzasadnienia
takim uzasadnieniem bez wątpienia są perory bez sensu jak ta powyżej
ktoś miał ochotę napisać, że ma urodziny, osoby znajome się wpisały i co? a to, że zawsze ktoś uzna za stosowne się wtrącić i efektem są takie dyrdymały w tonie żywcem wzięte od napuszonej pańci
co to wszystko ma do rzeczy? odmawiasz prawa innym do zakładania błahych tematów(bo nie kretyńskich, fakt, że ktoś ma urodziny trudno uznać za kretyński, ani to, że ktoś o tym informuje, bo dlaczego nie?), a potem sama się pod nimi wpisujesz i się głupio wymądrzasz
weź se na luz, jedź na narty
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


rozumiem vacker ze bronisz - jak sam napisaleś - swojego mięska (albo terenu, niepamietam doslownie) - ale po co pisac takie bzdury?
laski sie kłocą bo widać lubią - stawanie w obronie jednej ze stron jest moze i bardzo heroiczne ale niestety tez śmieszne (a jako ze lubie smieszne rzeczy - az sie wpisalem)
olesia zalozyla wątek pt. mam urdzodziny - najwyrazniej uznala że to tak wazna informacja zetrzeba o niej poinformowac rowniez innych czytających (mnie by wystarczyly zyczenia od ukochanej/ego - ale to nie mój teren ;) ) - pod takim watkiem rowniez idorma miala prawo poinformowac ją o swoich refleksjach na temat ... a to ze sie dziewczeta pocięły - najwyraźnie lubią, bo pretekst żaden, więc nie ma co ich godzic - bo widać że to sztuka dla sztuki...
najlepszego olesiu z okazji urodzin - tych - nastepnych i jeszcze następnych (3 wątki mniej :) )
rowniez najlepszego życzymy Dormie :)

ps. gdyby pisać na forum tylko i wylacznie ż(o kurwa :/)eczy ktore mają jakiś sens - trzebaby by je zamknąć :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


rozumiem vacker ze bronisz - jak sam napisaleś - swojego mięska (albo terenu, niepamietam doslownie) - ale po co pisac takie bzdury?
laski sie kłocą bo widać lubią - stawanie w obronie jednej ze stron jest moze i bardzo heroiczne ale niestety tez śmieszne (a jako ze lubie smieszne rzeczy - az sie wpisalem)
olesia zalozyla wątek pt. mam urdzodziny - najwyrazniej uznala że to tak wazna informacja zetrzeba o niej poinformowac rowniez innych czytających (mnie by wystarczyly zyczenia od ukochanej/ego - ale to nie mój teren ;) ) - pod takim watkiem rowniez idorma miala prawo poinformowac ją o swoich refleksjach na temat ... a to ze sie dziewczeta pocięły - najwyraźnie lubią, bo pretekst żaden, więc nie ma co ich godzic - bo widać że to sztuka dla sztuki...
najlepszego olesiu z okazji urodzin - tych - nastepnych i jeszcze następnych (3 wątki mniej :) )
rowniez najlepszego życzymy Dormie :)

ps. gdyby pisać na forum tylko i wylacznie żeczy ktore mają jakiś sens - trzebaby by je zamknąć :))
to nie są bzdury
cały czas usprawiedliwiam cię właśnie z cytowanych przez ciebie powodów

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b Beatko bardzo Ci dziękuję za miłe słowa

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Staram się w tych moich wiersz ach przemycić odrobinę swojskości ale też niepokoju  Chyba się czasami udaje Przytulam Cię mocno
    • @Konrad Koper Mi się to wydaje mądrą przestrogą, w końcu nie wiemy co spotkamy na drugiej planecie, czy księżycu. Lepiej zawsze podchodzić do takich rzeczy z dystansem. Tak też jest w życiu, jeśli ktoś jest nieznajomy, musimy go najpierw poznać, nim mu zaufamy.  
    • "In uno corpore duo reges perpetuo bellant."   "Errare Humanum Est"   Dawno temu, to miejsce  było skrawkiem ziemskiego Edenu. Malowniczy krajobraz, skaziły cienie flag, proporców i włóczni. Końskie kopyta zryły świeżą trawę  a blaszane stopy rycerzy zgniotły opór powojów, ostów i maków. Lecz ta bitwa była  niezwykle ważna i potrzebna. Decydowała o  strategicznej pozycji hegemona. O nowym kierunku rozwoju. O życiu w dostatku  lub niewoli w kajdanach.     Umysł był tym który się bronił. Zimny, analityczny, szczegółowy  i do bólu drobiazgowy. Każda strategia. Każdy plan. Był przemyślany i doprowadzony do perfekcji. Musztra wojsk, trwała nieustannie. Bez względu na pogodę czy porę dnia. Jego wojska były znane  z okrucieństwa,  braku litości  i walki do ostatniej kropli krwi. Cyborgi a nie ludzie  o wyłączonych uczuciach. Na godłach chorągwi jazdy ich sentecja. Quidquid agis,  prudenter agas et respice finem. Każda lekkość bytu czy obyczaju, karana jest tu śmiercią. Kat jest ich ramieniem sprawiedliwości  a kostucha najbliższym przybocznym. Jest to kraj filozofów, myślicieli, mistrzów duchowych, rojalistów  i twardych, pozbawionych złudzeń osób.     Serce było agresorem. Jak zawsze. Dzikie to wojska a raczej zgraja. Zagony tubylców, wychowanych na  złotej wolności, czystym powietrzu  i życiu chwilą. Żyli w namiotach. Małych otoczonych ostrokołem wioskach gdzie jedynym panteonem  była indywidualna fantazja. Czcili bezbożne praktyki. Co dzień inna kobieta,  inna potrzeba, zachcianka. Amor vincit omnia. Tak zwykli powtarzać między sobą. Byli nieobliczalni, nieodgadnieni w czynach. Zabijali w imię miłości  i za nią gotowi byli ponieść ofiarę. Kochali ich bogowie, aniołowie, artyści i poeci. Lecieli zawsze  jak na niewidzialnych skrzydłach. Robili rzeczy wielkie acz głupie. Rozsądek był u nich karany wygnaniem. Wstrzemięźliwość pomijana milczeniem. Kochali po równo. Wino, śmiech i kobiety.     Starli się w tym miejscu. Komórki umysłu i serca. Bitwa była krwawa  i pozbawiona nawet krzty  honoru czy miłosierdzia. Dobijano rannych,  tratowano pozbawionych broni. Rozsieczono wielu dumnych bohaterów. Trwało to wiele dni i nocy. Gdy krzyki, pieśni i rozkazy ucichły. Ciała rozognione rozkładem, utworzyły doczesny kobierzec.     Nie wygrał nikt. Choć to obrońcy ponieśli dotkliwsze straty. W ramach rozejmu,  najeźdźcy wymusili na władcy umysłu, niesamowitą zniewagę. Przyjęcie do swego pałacu  najpiękniejszej córki króla serc. Umysł bronił się zaciekle. Ale musiał pojąć ją za żonę. Uległ temu koniowi trojańskiemu, wprowadzonemu zdradliwie do pałacu. I wreszcie pokochał ją tak  jak kochał swą dumę.     A to miejsce bitwy. Jak widzisz teraz jest tutaj las. Cichy i mroczny. Wyrosły tu przedziwne gatunki drzew. Niektórzy twierdzą, że wykiełkowały wprost  z ciał martwych wojowników. Ich liście ronią perłowe, słone łzy. Szmer wichru zdaje się krzykiem poległych. Kory ich pomarszczone nie czasem  a słowami miłosnych wierszy. W świetlistych koronach, połyskują złote freski. Aniołowie tańczą z mędrcami. Śmierć gra w kości z Bogiem. Nocami płoną tu błędne ogniki dusz. To pozostawieni na wieczną wartę trubadurzy. Okaleczeni, kalecy, ślepi. Snują się po dukcie jak dziki gon. Śpiewają głośno  to o miłości to znów o śmierci. Raz straszą to znów pocieszają, poetów i kochanków  którzy stracili rozum przez serce. I snują się wraz z trupą po lesie. Szukając sensu  w wiecznej, ludzkiej sprzeczności.            
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • na saksofon, bas i tęsknotę   Z tęsknoty budzę się. Z tęsknoty kradnę czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.   Z tęsknoty buduję zamek, poskramiam czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty cię zamknę, uwiężę cię w nim. Z tęsknoty do ciebie już nawet nie będę pił.   Ile razy w samotności sam byłem… Ile razy w samotności sam byłem.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...