Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rzucam się w Twe ramiona
bezkresna Samotności
nie tęsknij już więcej
nie wzdychaj
oddam Ci się słodko
bezboleśnie

obejmij mnie mocno
głucha Samotności
weź moją niewinność
spal w ogniu wszystkie zakazy
rozpal mnie namiętnością
zwęglij moje usta nierządem
lubieżna Samotności

pocałuj mnie
ach! pocałuj
rozpustna Samotności
niech zgrzeszę!
niech umrę!
niech zginę!
jeśliś mi
Samotności
nie przeznaczona...

Opublikowano

ciężko mi się tu wypowiedzieć bez emfazy. wiersz jest piękny, ma w sobie oryginalność, ale zarazem uniwersalność. bo któż z nas nie chciałby 'oddać się słodko w ramiona Samotności' - i to takiej przez wielkie S?

rzadko się wzruszam czytając tekst, ale tym razem było naprawdę, naprawdę blisko. nie przejmuj się kimś, kto powie, że ten Wiersz jest do niczego i pisz dalej. ściskam mocno i serdecznie.

P.S. to chyba najlepsze momenty:

zwęglij moje usta nierządem
lubieżna Samotności


niech umrę!
niech zginę!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



uwierzyłem ;)
no prawie... :)
Jednak zawsze można oprzec się na ekspresji, a nawet zaawansowana enteroza ma swoją nazwę - "brachykolon" i jest gatunkiem (a jakże).
Człowiek nie jest niczego pewnym.
I tym sprytnym apoftegmatem kończe myśl.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
    • @Poet Ka Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. @aff Dziękuję i również pozdrawiam.
    • o, jaki cudak: panujący, choć małpolud! gdyby korona rosła mu do wewnątrz czaszki – może kłując pobudzałaby szare komórki do działania. a tak – słowotok i przeskoki, szarpanina przerywanym ściegiem, myśl niczym kamyczek. puszczanie kaczek po chłodnej tafli. niewiele potrzeba, by naprawić. wystarczy odrobina czułości będąca jak kreska na środku talerzyka i banknot, by mógł ją wciągnąć, rozjaśniony poznał istotę własnych pragnień, chciejstw, fetyszyzmów. jednak nawet tego brakuje. wiem! poczytaj mu literaturę. na głos i mało wyraźnie, by zarysy się zlewały. pewnie spodoba mu się crossoverowy fragment o Podstolinie włażącej na Telimenę, słowa cętkowane, kręte. naucz go zafałszowanej sztuki, wersji kolażowych. niech jeszcze bardziej zmarnieje, podtraci się usiłując chwytać rozjazdy, przepływy, rozchylające się brzegi okładek. ...jeny, wyczuł, że o nim mówię, chyba zaraz zlezie z tronu! nie znasz, w głowie ci się nie pomieści, do czego może być zdolny! nie daj się zwieść – pomimo lichej postury – to bydlę, co gryzie i brda, uciekaj!
    • Witam - mi też uśmiech czaszki się podoba -                                                                                   Pzdr.serdecznie.
    • Witam - Ludowe mądrości są jak stare płoty.- zgadzam się - niby stare a wciąż żyją - wiersz na tak -                                                                                                                     Pzdr.                           
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...