Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Był Czarny anioł piwniczny z Krakowa,
Co z madonnami z Tomaszowa
Groszki i róże
W Deszcz wyplatał
I w Karuzeli z Garbusem latał.

Był także Anioł z Alternatywy,
Co miał stosunek... wręcz obrzydliwy
Do lokatorów
Ich żon, bachorów...
A przy tym strasznie był "życzliwy".

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



hihihihi - udało się mi nawet
nie anioł był - lecz jaki diabeł
boć w poście powyżej z goła
to co dopiru było z doła, hihihihi

z ukłonikiem i pozdrówką MN

Najpierw mi aniołek zwinął z biurka zmiotkę,
a później, jak chochlik wpisał nową zwrotkę.
Potem światło zgasło, wszystko mi zczyściło,
Lecz, jak widzę nie próżnował, bo sporo przybyło.
;)
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


panowie poeci zobaczcie jak się po polsku pisze!!!
toż to przykład pisania cioła co się podszywa pod anioła!!
tylko trochę żal liliano (kolego) nie idzie zrozumieć tego

''o?- jajom'', ''o?-jajom ''wszyscy majom i śpiewajom
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bo to skróty są myślowe.
Tak w malarstwie robił Pablo.
Lilli "o!" - "wiszącym... jajom"
skraca, jak mistrz boksu - Diablo.

Ten ostani ma, niestety
od Lilianny lepsze sróty,
bo od ripost krwawią bety
pozbawiając resztek buty.
;)
Opublikowano

"Kto się za ten wiersz obraża
ten się sam za gówniarza uważa." (Witkacy) ... to po pierwsze :)

...a po drugie
:) ubawiłeś mnie szczerze calym tym nonsensem,
więc, choć przypraw użyj, kiedy rzucasz mięsem,
bo coś mało pikantne są te twoje danka...
Wiem... idź i zrób maturę... a potem składaj zdanka.

... po trzecie
nie jesteś w stanie mnie obrazić najgorszym epitetem,
poza tym, nie wypada bym zbrukał, hmmm... kobietę?

buziaczki ;)

Opublikowano

Ostre ale słuszne, staję więc przy tobie
tak dla równowagi żeby obaj obie …
i chociaż łagodniej Lilian.. potraktuję
- też uważam dennym to co wypisuje.

Pomijając treści bo można mieć wizje
lecz nim pójdzie w obieg należy rewizję
przeprowadzić w stylu, tak słowo po słowie
bo się będzie zawsze obrywać po głowie.

Spadnie „oglądalność”, fani się odwrócą,
dobrych komentarzy więcej nie dorzucą
i choć to nie apel zmień pseudo… Lilianno
i bądź wreszcie chłopem – wystarczy być panną.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



W betoniarce, by związało
Trzy potrzebne są składniki.
Gdy przesadzisz, lub dasz mało
Możesz mierne mieć wyniki.

Najważniejsze jest kruszywo
I proporcje odpowiednie.
Chcesz mieć g… za tworzywo?
Po co? Śmierdzi to poprzednie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



HAIQ - szanuję wszystkich
i jakieś tam czystki
są mi obce
gdy nikt nie woła
możech by owcę
albo barana

zacz, pięknie dziękuję bez siana
i jakiej kolwiek złości

powtórzę Wszystkich Szanuję Jegomości

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



HAIQ - szanuję wszystkich
i jakieś tam czystki
są mi obce
gdy nikt nie woła
możech by owcę
albo barana

zacz, pięknie dziękuję bez siana
i jakiej kolwiek złości

powtórzę Wszystkich Szanuję Jegomości

z ukłonikiem i pozdrówką MN

Ja też szanuję, lecz wybacz Nagietko,
gdy ktoś mi wjeżdża na rodzinę
(do tego matkę),- niech zmieni poletko
i tam wyłuszcza swoją kminę.

Nie wszystko widać tu czytałaś,
gdyż ten, co obrażając pisze
sprytnie usuwa swoje posty
pozostawiając martwą ciszę.

Dlatego od jakiegoś czasu
cytuję jego wypociny,
by wiedział, że nie znajdzie lasu
w którym fałszywe robi miny.

Jest dużo więcej takich kwiatków,
do których tutaj się posunął...
i nie motylków, nie bławatków,
armat, które tak o!.... usunął.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Konrad Koper Mi się to wydaje mądrą przestrogą, w końcu nie wiemy co spotkamy na drugiej planecie, czy księżycu. Lepiej zawsze podchodzić do takich rzeczy z dystansem. Tak też jest w życiu, jeśli ktoś jest nieznajomy, musimy go najpierw poznać, nim mu zaufamy.  
    • "In uno corpore duo reges perpetuo bellant."   "Errare Humanum Est"   Dawno temu, to miejsce  było skrawkiem ziemskiego Edenu. Malowniczy krajobraz, skaziły cienie flag, proporców i włóczni. Końskie kopyta zryły świeżą trawę  a blaszane stopy rycerzy zgniotły opór powojów, ostów i maków. Lecz ta bitwa była  niezwykle ważna i potrzebna. Decydowała o  strategicznej pozycji hegemona. O nowym kierunku rozwoju. O życiu w dostatku  lub niewoli w kajdanach.     Umysł był tym który się bronił. Zimny, analityczny, szczegółowy  i do bólu drobiazgowy. Każda strategia. Każdy plan. Był przemyślany i doprowadzony do perfekcji. Musztra wojsk, trwała nieustannie. Bez względu na pogodę czy porę dnia. Jego wojska były znane  z okrucieństwa,  braku litości  i walki do ostatniej kropli krwi. Cyborgi a nie ludzie  o wyłączonych uczuciach. Na godłach chorągwi jazdy ich sentecja. Quidquid agis,  prudenter agas et respice finem. Każda lekkość bytu czy obyczaju, karana jest tu śmiercią. Kat jest ich ramieniem sprawiedliwości  a kostucha najbliższym przybocznym. Jest to kraj filozofów, myślicieli, mistrzów duchowych, rojalistów  i twardych, pozbawionych złudzeń osób.     Serce było agresorem. Jak zawsze. Dzikie to wojska a raczej zgraja. Zagony tubylców, wychowanych na  złotej wolności, czystym powietrzu  i życiu chwilą. Żyli w namiotach. Małych otoczonych ostrokołem wioskach gdzie jedynym panteonem  była indywidualna fantazja. Czcili bezbożne praktyki. Co dzień inna kobieta,  inna potrzeba, zachcianka. Amor vincit omnia. Tak zwykli powtarzać między sobą. Byli nieobliczalni, nieodgadnieni w czynach. Zabijali w imię miłości  i za nią gotowi byli ponieść ofiarę. Kochali ich bogowie, aniołowie, artyści i poeci. Lecieli zawsze  jak na niewidzialnych skrzydłach. Robili rzeczy wielkie acz głupie. Rozsądek był u nich karany wygnaniem. Wstrzemięźliwość pomijana milczeniem. Kochali po równo. Wino, śmiech i kobiety.     Starli się w tym miejscu. Komórki umysłu i serca. Bitwa była krwawa  i pozbawiona nawet krzty  honoru czy miłosierdzia. Dobijano rannych,  tratowano pozbawionych broni. Rozsieczono wielu dumnych bohaterów. Trwało to wiele dni i nocy. Gdy krzyki, pieśni i rozkazy ucichły. Ciała rozognione rozkładem, utworzyły doczesny kobierzec.     Nie wygrał nikt. Choć to obrońcy ponieśli dotkliwsze straty. W ramach rozejmu,  najeźdźcy wymusili na władcy umysłu, niesamowitą zniewagę. Przyjęcie do swego pałacu  najpiękniejszej córki króla serc. Umysł bronił się zaciekle. Ale musiał pojąć ją za żonę. Uległ temu koniowi trojańskiemu, wprowadzonemu zdradliwie do pałacu. I wreszcie pokochał ją tak  jak kochał swą dumę.     A to miejsce bitwy. Jak widzisz teraz jest tutaj las. Cichy i mroczny. Wyrosły tu przedziwne gatunki drzew. Niektórzy twierdzą, że wykiełkowały wprost  z ciał martwych wojowników. Ich liście ronią perłowe, słone łzy. Szmer wichru zdaje się krzykiem poległych. Kory ich pomarszczone nie czasem  a słowami miłosnych wierszy. W świetlistych koronach, połyskują złote freski. Aniołowie tańczą z mędrcami. Śmierć gra w kości z Bogiem. Nocami płoną tu błędne ogniki dusz. To pozostawieni na wieczną wartę trubadurzy. Okaleczeni, kalecy, ślepi. Snują się po dukcie jak dziki gon. Śpiewają głośno  to o miłości to znów o śmierci. Raz straszą to znów pocieszają, poetów i kochanków  którzy stracili rozum przez serce. I snują się wraz z trupą po lesie. Szukając sensu  w wiecznej, ludzkiej sprzeczności.            
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • na saksofon, bas i tęsknotę   Z tęsknoty budzę się. Z tęsknoty kradnę czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.   Z tęsknoty buduję zamek, poskramiam czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty cię zamknę, uwiężę cię w nim. Z tęsknoty do ciebie już nawet nie będę pił.   Ile razy w samotności sam byłem… Ile razy w samotności sam byłem.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.        
    • @Leszek Piotr Laskowski Bardzo mądry przekaz. Piękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...