EdytaL. Opublikowano 12 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2006 No w końcu :)) tak myslałam , że to był tylko poryw - sama nie wiem czego :) i zgadzam się , że dobra krytyka od kogos nieznajomego jest duzo lepsza od pochwał "niby" przyjaciół . Dletego też jak Pan pewnie zauwazył nie obrazam sie i nie zabieram zabawek tylko czekam na podpowiedzi . Oczywiście wychodze z założenia , że żaden z moich wierszy nie spodoba się Panu i dobrze - nie wszyscy musza myslec podobnie bo byłoby cholernie nudno i mdło . A tak zupełnie na marginesie czy nie uwaza Pan , że w dzisiejszych czasach , w erze sms-ów , dvd , gier komputerowych itd kiedy to ludzie prawie już całkowicie nie siegaja po książke ( no chyba , że to lektura szkolna ) a tym bardziej po wiersze warto cieszyć sie z "nowych" dusz nawet jesli nieporadne trochę?? Pozdrawiam :)
M._Krzywak Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Warto - chociaż i tak jeszcze nie jest tak źle, bo ludzie czytają, czytają i jeszcze raz czytają (a niech pani zauważy na wschodzie, gdzie nie ma komputerów, dvd i sms - co robią - ganiają z kałasznikowami). Tylko gorzej, jak zabierają się do pisania - szczególnie, że nie ma krytyków, którzy jakoś rozdzielaliby utwory - a wydawnictwa (drukarnie itp.) za pieniążki i tak wydadzą wszystko. Dlatego własnie fajnie, że jest miejsce, gdzie jakoś to wygląda inaczej - bez tej wazeliny, bez tego poklepywania. No niech pani sięgnie po kilka przykładów - autor, który decyduje się na taką publikacje - nagle poczuwa się obrażony i wręcz wyklina tych, co twierdzą, że te jego utwory nie są tak do końca fajne jak uważa mama i Hela z drugiej klatki. A dwa - pewnie, że jest pewne sito, przez które przechodzą najbardziej uparci, albo Ci, którzy faktycznie są doceniani w tej całej plejadzie tutejszych gwiazd i gwiazdek. Bo właśnie - wszystko zależy od dystansu, chociaż powtarzam - jak już się ktoś decyduje pokazac twórczośc światu - niech nie ma do świata pretensji. A na marginesie - teraz to i tak tutaj jest łagodnie, ech, były czasy, były... :)
EdytaL. Opublikowano 12 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2006 Uważam , że jeśli powiedziało się "a" to trzeba i "b" a tylko trzymajac wiersze w szufladzie czy w jakims głęboko zakopanym pliku na komputerze nie narażamy się na krytykę . Zresztą poddawani jesteśmy ocenie każdego dnia chociaż czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy . O to tu chyba chodzi żeby dowiedzieć się co robimy całkiem źle a co troche lepiej żeby rozwijać sie a nie chować w skorupkę samouwielbienia bo głupcem nie jest ten co się myli ale ten co sądzi , że jest nieomylny . Mówi Pan , że straszniej tu bywało:) może forum z wiekiem łagodnieje :) Pozdrawiam.
M._Krzywak Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A to jasne - chociaż wygodniej kreowac swój swiat plus szuflada. A co do krytyków - to wcześniej czy później poznaje się, kto zacz. A ja... Za dużo palę po prostu, a że mam palarnie z komputerem... :)
Małgorzata_Jaworek Opublikowano 13 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Warto - chociaż i tak jeszcze nie jest tak źle, bo ludzie czytają, czytają i jeszcze raz czytają (a niech pani zauważy na wschodzie, gdzie nie ma komputerów, dvd i sms - co robią - ganiają z kałasznikowami). Tylko gorzej, jak zabierają się do pisania - szczególnie, że nie ma krytyków, którzy jakoś rozdzielaliby utwory - a wydawnictwa (drukarnie itp.) za pieniążki i tak wydadzą wszystko. Dlatego własnie fajnie, że jest miejsce, gdzie jakoś to wygląda inaczej - bez tej wazeliny, bez tego poklepywania. No niech pani sięgnie po kilka przykładów - autor, który decyduje się na taką publikacje - nagle poczuwa się obrażony i wręcz wyklina tych, co twierdzą, że te jego utwory nie są tak do końca fajne jak uważa mama i Hela z drugiej klatki. A dwa - pewnie, że jest pewne sito, przez które przechodzą najbardziej uparci, albo Ci, którzy faktycznie są doceniani w tej całej plejadzie tutejszych gwiazd i gwiazdek. Bo właśnie - wszystko zależy od dystansu, chociaż powtarzam - jak już się ktoś decyduje pokazac twórczośc światu - niech nie ma do świata pretensji. A na marginesie - teraz to i tak tutaj jest łagodnie, ech, były czasy, były... :) uff i chyba zgubił Pan marchewkę i wreszcie mogę Panu przyznać rację z tym dystansem. Skoro Pan swe wiersze zamieszcza na forum, to surowy krytyk, choć trochę nieporadny, nie powinien być przez Pana bałwanem zwany. Wiersz Pani Edyty... czyta się go łatwo, bo rytmiczny, ale temat jakiś niewyraźny. Do tej formy dodać trzeba większej głębi, a wtedy to będzie interesujące dziełko. Pozdrawiam najcieplej, jak tylko potrafi bałwan : )
M._Krzywak Opublikowano 13 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Warto - chociaż i tak jeszcze nie jest tak źle, bo ludzie czytają, czytają i jeszcze raz czytają (a niech pani zauważy na wschodzie, gdzie nie ma komputerów, dvd i sms - co robią - ganiają z kałasznikowami). Tylko gorzej, jak zabierają się do pisania - szczególnie, że nie ma krytyków, którzy jakoś rozdzielaliby utwory - a wydawnictwa (drukarnie itp.) za pieniążki i tak wydadzą wszystko. Dlatego własnie fajnie, że jest miejsce, gdzie jakoś to wygląda inaczej - bez tej wazeliny, bez tego poklepywania. No niech pani sięgnie po kilka przykładów - autor, który decyduje się na taką publikacje - nagle poczuwa się obrażony i wręcz wyklina tych, co twierdzą, że te jego utwory nie są tak do końca fajne jak uważa mama i Hela z drugiej klatki. A dwa - pewnie, że jest pewne sito, przez które przechodzą najbardziej uparci, albo Ci, którzy faktycznie są doceniani w tej całej plejadzie tutejszych gwiazd i gwiazdek. Bo właśnie - wszystko zależy od dystansu, chociaż powtarzam - jak już się ktoś decyduje pokazac twórczośc światu - niech nie ma do świata pretensji. A na marginesie - teraz to i tak tutaj jest łagodnie, ech, były czasy, były... :) uff i chyba zgubił Pan marchewkę i wreszcie mogę Panu przyznać rację z tym dystansem. Skoro Pan swe wiersze zamieszcza na forum, to surowy krytyk, choć trochę nieporadny, nie powinien być przez Pana bałwanem zwany. Wiersz Pani Edyty... czyta się go łatwo, bo rytmiczny, ale temat jakiś niewyraźny. Do tej formy dodać trzeba większej głębi, a wtedy to będzie interesujące dziełko. Pozdrawiam najcieplej, jak tylko potrafi bałwan : ) O, przepraszam, wcale nikogo bałwanem nie nazwałem. A dwa - już tyle razy tutaj wchodziłem, że poczułem do wiersza sentyment. O. :)
EdytaL. Opublikowano 13 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2006 Pani Małgorzacie serdecznie dziekuje za łagodne potraktowanie :) Panie Michale - jeszcze 30 razy Pan wejdzie i może nawet spodoba sie Panu :) nie mówie o całym wierszu ale chociaz jeden wers :) Co do bałwanów zaś to są urocze - zwłaszcza teraz - zima , swieta... Pozdrawiam :)
Tomek Poświatowski Opublikowano 14 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2006 Poprostu ładne...kobiece i bliskie
EdytaL. Opublikowano 14 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2006 Dzięki Tomku za przeczytanie - Pozdrawiam :)
Peo niebieska Opublikowano 16 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2006 A ja może nie będę oryginalna - mówiąc, że wiersz bardzo mi się podoba, ale faktycznie tak jest. Przeczytałam go kilka razy... Wystarczy ułożyć ciekawą melodię i chętnie posłuchałabym wiersza w formie piosenki :) Pozdrawiam, życząc samych serdeczności Peo
EdytaL. Opublikowano 16 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2006 Dzieki Peo za odwiedziny :) Wiesz nie zawsze trzeba być oryginalnym , różnimy sie od siebie nie tylko wyględem ale i umysłem i to sprawia , że życie jest takie ciekawe . Pozdrawiam :)
Dorma Opublikowano 20 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2006 Zaleciało mi trochę Osiecką.. Ale to nic. Wiersz jest prosty, rytmiczny płynny i taki ma być. Autorka nie robi niczego na siłe.. I nie widze powodu by wiersz miał siedzieć w warsztacie. Jest moim zdaniem dopracowany. Nie jest jakimś arcydziełem, ale wszyscy tu się ciągle uczymy.. Dobrze jest czasem na chwilę się oderwać i poczytać coś co nie ma dziesiątego dna..
EdytaL. Opublikowano 22 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2006 Dzieki Dorma za wejście :) a wiesz , ze tylko Ty tutaj dostrzegłas cos z Osieckiej?? W innym miejscu również znalazły się osoby , które pomyslały podobnie za co byłam wdzieczna . Oczywiście nie zawsze trzeba zastanawiac sie przez miesiąc co poeata miał na mysli - a moze nic nie miał tylko trunek był dobry :) , czasami mozna prosto bez zbędnych zawiłości . Fakt nikt nie jest doskonały a człowiek uczy sie przez całe zycie i tak umiera "głupi" . Pozdrawiam swiątecznie :)
Dorma Opublikowano 22 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2006 Uwielbiam Osiecką i czytuję jej teksty.. Może dlatego :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się