51fu Opublikowano 10 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2006 nocą powywracało wszystkie donice. niektóre kwiatki zaczynają gnić. inne wpadają w otwarte blizny chmur. nie widać zbitych desek gdy spogląda się dalej niż tamte brzozy czy ospałe wierzby. jest coś co daje im spać spokojnie. co każe mi zeznawać ile w tym prawdy. po raz pierwszy żegnamy się lekko bez gestów. przyjdą przymrozki i ciężkie buty dni z dala od dróg i okien. tysiące zakopanych pomimo próśb. jakoś udało się dzisiaj zdążyć na ostatni kurs. już każą wyjmować migawki. sprawdzają daty ważności.
51fu Opublikowano 10 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2006 o, nie zauważyłem. pomyślę nad tym. dzięki za re:wizytę.
kyo Opublikowano 10 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2006 znów zajrzałem do ciebie i się nie rozczarowałem;) bardzo dobre pisanie, oby więcej takich wierszy na tym portalu! pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Przed lekturą sprawdzialm słowo.. prolegomena.. Trudno skomentować jakąś cząstkę, bo od początku do końca wiersz tworzy logiczny zapis słów. Na pewno plus. Pozdrawiam... :)
M._Krzywak Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Rozgryzam - muszę wpaśc jeszcze, dodac coś więcej, niż tylko bardzo dobry wiersz... (a to przez Ize, bo czytałem wczoraj o bianlinie i tak przerwa zeszła... :) Pozdrawiam.
51fu Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Kyo. oby. i mnie też na tym zależy. :) Nata. cieszy mnie, że uważasz, że to spójny tekst, bo miałem wątpliwości, czy dla czytelnika nie będzie on zanadto porozrzucany. Michał. zaglądaj, pewnie. zależy mi na Twoich szerokowzrocznych komentarzach. pozdrawiam wszystkich.
Lobo Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 ))...No tak, nieźle. Jest fatalne miejsce "otwarte blizny chmur", bo nie mówi nic w kontekście, choć samo w sobie ładne. Stanowczo za dużo kropek i parę zbędnych słówek, popatrz:nocą powywracało wszystkie donice. niektóre kwiatki zaczynają gnić, inne wpadają w otwarte blizny chmur. nie widać zbitych desek gdy spogląda się dalej niż tamte brzozy czy ospałe wierzby. jest coś co daje im spać spokojnie, każe zeznawać ile w tym prawdy. po raz pierwszy żegnamy się lekko bez gestów. przyjdą przymrozki i ciężkie buty dni z dala od dróg i okien. tysiące zakopanych pomimo próśb. jakoś udało się dzisiaj zdążyć na ostatni kurs. już każą wyjmować migawki, sprawdzają daty ważności. pozdrawiam.;-)
51fu Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 coś w tym jest. może rzeczywiście znajdą się tu zapychacze. ale te chmury są dla mnie zasadnicze. no i tu jest mój dylemat. kurczę, ile bym dał, żeby móc to przeczytać jako czytelnik, a nie autor - spojrzeć z innej perspektywy. dziękuję, a propozycje rozważę z pewnością.
Lobo Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 ))...To zdanko z chmurami im dłużej się czyta, tym gorzej, bo "blizny" same w sobie nie są otwarte. Blizna to ślad po ranie, zarośnięte miejsce. Więc, ewentualnie "na nowo otwarte blizny".. I (aby był jakiś sens) nie chmur, a np "podłogi" (kwiatki wpadają w szpary w podłodze - mówiąc "normalnie")...No, do pomyślenie.;-)) Zajrzyj do swojego "wiersza pobożnego" pozdrawiam.;-)
M._Krzywak Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No tak, ale tytuł zobowiązuje :) Trzeba by zrobic rozpiskę i spojrzec tak - poznanie (od sytuacji podmiotu) - empiryczne czy metafizyczne i dlaczego - rozpisac przestrzeń - znaleźc i opisac predykamenty czyli o 2 pierwszych wersach można by długo. Lobo ma racje z "bliznami chmur" - derywat jest cięzki tutaj, chociaz na upartego można by coś podopisywac (np. chmura jako dawca deszczu, rozdrarty symbol akwaryczny w odniesieniu np. to donic - a donice z kwiatami to przecież nic innego jak natura w sztuczności, czyli - i jeszcze weźmy to jako przedmioty - substancje). itd, itd... Podoba się po prostu. Pozdrawiam ponownie.
kyo Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No tak, ale tytuł zobowiązuje :) Trzeba by zrobic rozpiskę i spojrzec tak - poznanie (od sytuacji podmiotu) - empiryczne czy metafizyczne i dlaczego - rozpisac przestrzeń - znaleźc i opisac predykamenty czyli o 2 pierwszych wersach można by długo. Lobo ma racje z "bliznami chmur" - derywat jest cięzki tutaj, chociaz na upartego można by coś podopisywac (np. chmura jako dawca deszczu, rozdrarty symbol akwaryczny w odniesieniu np. to donic - a donice z kwiatami to przecież nic innego jak natura w sztuczności, czyli - i jeszcze weźmy to jako przedmioty - substancje). itd, itd... Podoba się po prostu. Pozdrawiam ponownie. tak, Lobo ma dużo racji;choć mi jakoś te blizny nie przeszkadzają - fakt, świetny myk;) ale koment Krzywaka jest po prostu zajebisty!! pozdrawiam ;)
51fu Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Michał. no tak. tyle, że to jest tylko wstęp. przestrzeń otworzy się dopiero po wyjściu. a podmiocina dopiero się do tego przygotowuje. rozpiska to dobry pomysł. przy dobrej rozpisce to nawet się chmury otworzą, że tak to ujmę. więcej nie mogę dodać, ale pogadałbym, choroba. dzięki raz jeszcze. wiem, Kyo, że zajebisty. dlatego lubię, jak tu zagląda.
Espena_Sway Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 dobry wiersz, przyzwyczaiłeś mnie do wysokiego poziomu, oby tak dalej. serdeczności Espena :)
51fu Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 rozpieszczasz mnie. :) serdeczności również.
Mari Paz Jimenez Luque Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2006 Bardzo fajnie, równy poziom od początku. Dobry poziom. ;)
51fu Opublikowano 13 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2006 miło. dawno Cię nie widziałem, Mari.
51fu Opublikowano 13 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2006 doceniam wizytę, ale od teraz już nie myśl i nie pisz. :) grzej się, pij ciepłą wódkę - musisz być zdrowa do jutra, na bierezina.
Fanaberka Opublikowano 14 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2006 Witaj. "otwarte blizny chmur" - "blizny chmur" może byłoby lepiej, ale "blizny" też tu nie całkiem pasuje, to jedyne słowo bezpośrednio związane znaczeniowo z ciałem. Ten fragment wyróżnia się z całości stopniem komplikacji, wydaje się sztuczny, przekombinowany, przez to psuje czystość przekazu. Poza tym podoba mi się. Pozdrawiam :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się