51fu Opublikowano 27 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2006 wszystko co znoszę to noszę za sobą mózg staje. przez kable płyną drgania. szum rozrywa głosy na strzępy informacji z ostatniej chwili zalewających jak krew o czasie najwyższym. cokolwiek czeka na progu – przestępuje samo bez próśb i zaproszeń. jak zmarli których ostatnio widuję za oknem wiszących na parapetach. w środku nocy czuć że strzegą łazienek pantofli i modlitw. w domu jest tak dużo miejsca. zacząłem pić więcej wody. bardzo dużo wody. coraz częściej wzrokiem dziurawię chmury trzymając się na dystans w garści.
Nata_Kruk Opublikowano 27 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2006 Zatrzymał mnie ten wiersz. Świetnie ująłeś dzień dzisiejszy, że tak to określę, w pierwszej strofce... od natłoku inofmacji faktycznie głowa pęka... w pewnym sensie wczoraj, wspominając tych, co odeszli... oraz wewnętrzne burze, dziurawiąc chmury, chcąc trzymać się w garści.. na dystans. Co najfajniejsze, każda z tych części może być... tym czymś... z ostaniej chwili. Ode mnie plus! Pozdrawiam... :) PS...tak zatrzymał, że zabieram...
Niewierny Tomasz Opublikowano 27 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2006 Nie znam pana twórczości dobrze, czytałem chyba 2, 3 wiersze, ale już po nich widać, że klasa sama w sobie, wie pan doskonale co pan robi ze słowami, nie trzeba nic mówić poza tym, że podoba mi się - dobry wiersz. Pozdrawiam
Espena_Sway Opublikowano 27 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2006 taaaak, w końcu stara załoga ;). w sumie nie mam do czego się doczepić, całość przyzwoita. choć tak sobie pomyślałam, że dla 'graficzności' można by pierwszą zwrotkę zapisać w takiej formie :Pmózg staje. przez kable płyną drgania. szum rozrywa głosy na strzępy informacji z ostatniej chwili zalewających jak krew o czasie najwyższym. cokolwiek czeka na progu – przestępuje samo bez próśb i zaproszeń. jak zmarli których ostatnio widuję za oknem wiszących na parapetach. w środku nocy czuć że strzegą łazienek pantofli i modlitw. w domu jest tak dużo miejsca. zacząłem pić więcej wody. bardzo dużo wody. coraz częściej wzrokiem dziurawię chmury trzymając się na dystans w garści. ale tak naprawdę to tylko dla oka pozdrawiam serdecznie Espena :)
51fu Opublikowano 28 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 Nata śmiało, zabieraj. cieszy mnie Twój odbiór, Twoje wrażenia. Tomasz szalenie miłe słowa. dziękuję. tylko 'pana' można wyciąć, bo mi głupio. chyba, że oczekujesz tego samego, wtedy rozumiem i się zastosuję. Espena a stara, stara. ;) graficzność proponowana jest mi wcale bliska, lecz zależało mi na stworzeniu na początku tekstu takiego szybkiego komunikatu, jakby z ostatniej chwili. a więc: dla tempa. choć nie mówię, że nie zmienię kiedyś tego nietypowego dla mnie udziwnienia i nie zastosuję wersji swayowej. dzięki.
M._Krzywak Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 Podjąc probe analizy tego utworu - to ciężkie wyzwanie, szczególnie, że co wers, to jakiś ładunek myśli, odniesień itp. Osobiście spróbowałem i tylko nieliczne wnioski: - pierwsze wahanie - czy mózg może stanąc, a jeżeli tak, to w jakim kontekście - czy chodzi o mechanizm mózgu jako motoru napędowego? Wydaje się,że tak -przejscie przez próg nieoczekiwanego - zarówno odniesienie do losu jak i bezradności człowieka wobec zdarzeń od niego niezaleznych (a przy okazji zaprzeczenie sartrowskiej wolności jednostki) - dużo wody (można odnieśc do biblizmu, a takze symbolizmu akwatycznego - woda jako zycie) to tak chaotycznie i na wyrywki, ale podoba mi się ten wiersz - gdzieś tutaj jest o człowieku :) Pozdrawiam.
51fu Opublikowano 28 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 M.K. jest o człowieku, jest. szperaj sobie do woli. ja podpowiem, że mózg może stanąć w kontekście medycznym, ale może też we frazeologicznym. co ciekawe: może w obydwu. ;) co do przejścia. tak, Twoje dwie myśli idą po dobrej drodze, choć Sartre'a tu - że się tak obnażę - zignorowałem. na szczęście czytelnik bywa bardziej kompetentny. :) woda, poza symbolem, jest też pierwiastkiem kuracyjnym. fajnie, że grzebiesz. dzięki za wizytę.
M._Krzywak Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trzeba grzebac, bo czasem więcej się czyta niż rozumie - chociaż niektóre teksty już na pierwzy rzut oka są podane na tzw. talerzu. A takie jak Twój są doskonałe do takiej gimnastyki - chociaż nieraz mam obawy, bo autorzy nie zgadzają się w pewnymi myślami. A przecież interpretacji jest nieskończenie wiele :)
Ela Adamiec Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 człowiek "próbujący być" to moja pierwsza myśl po przeczytaniu wiersza. Woda oczyszczenie... Dobry wiersz::) pozdrawiam
kyo Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 tak, to jest dobry wiersz, jedyny słabszy moment który mnie denerwuje to ten:w domu jest tak dużo miejsca. zacząłem pić więcej wody. bardzo dużo wody. pozdrawiam
Niewierny Tomasz Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ok na przyszłość będzie bez "pana". Nie nie oczekuję tego samego. Pozdrawiam Tomek
51fu Opublikowano 28 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 M.K. gimnastyka mnie cieszy. samo zdrowie. prawda, autorzy czasem mają najmniej do powiedzenia. ;) pozdrawiam. Ela bardzo dziękuję, to chyba Twoja pierwsza wizyta pod moim tekstem - tym większa przyjemność z wizyty. Kyo danke jak diabli. niech denerwuje, nie mogę go zbyt wysuszyć. mogę co najwyżej następny bez wody wkleić. ;) Dzie Wuszka Wuszko, Ty mnie nie podchodź! :) nuda to bestia Baudelaire'a, mnie nie stać nawet na sheeshę, a szkoda. coś mi mówi, że gdybym miał sheeshkę w domu, to bym dopiero pisał. wszystkim - pozdrowienia. Sifu.
51fu Opublikowano 28 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 pewnie, że z długą. jak uzbieram na bilet, to jadę od razu. że nie omieszkiwuje - to wiem. całe (jej) szczęście.
Lady_Supay Opublikowano 29 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2006 Ciekawe co gorsze - śmierć, czy umieranie? Przygnębiająco tu. Takie smutki dobrze się czyta tylko wtedy, kiedy są na poziomie - jak ten. Słońca!
51fu Opublikowano 29 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2006 kłaniam się, Su. dobre pytanie. miło czytać, że wierszyk przypadł. zdrówka.
Ona_Kot Opublikowano 29 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2006 "mózg staje" - to tylko facet mógł napisać (nie od dziś wiadomo, czym myśli mężczyzna) ;] pozdrawiam
51fu Opublikowano 29 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2006 ale z Ciebie cholera, no! ;) mimo wszystko cieszą Twoje odwiedziny.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się