Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
z dedykacją dla BlackSoul

mróz, jak się patrzy to pokrzepia, zwykłość,
noc, księżyc, gwiazdy i natura w dole,
zamknięta szczelnie warstwą atmosfery,
powiesz – kapsuła - mając giętkość myśli

którymi wszystko można by opisać,
póki czas raczy a barwy pozwolą,
powstanie obraz każdej informacji,
a potem w ramy – lasso, szubienicy,

i obyś zwarty był jak szereg pierwszych
liczb niepodzielnych ciągnących się w dali,
i umiał znaleźć cień lub rzaz skorupy,
z nabranych przodków na miano próchnicy

a tu noc jeszcze, mróz i ukłon nieba
i ty byś głową ..., lecz ziemia okrągła,
inaczej może pojąć ktoś z przeciwka
tym bardziej niemoc do reszty domknięta,

lecz wyciągnięty kciuk pozwala dojrzeć
oprócz obrotu najmniejszą z nieprostych,
do której lata świetlnych wypowiedzi
przez mróz co z czasu łyknięciem kapsułki.
Opublikowano

Messalinie, już Ci nie będę pisać, że dobre, no bo po co, to i tak sam wiesz, i nie ma sensu powtarzać tego pod każdym Twoim Messkładem.
Ale wiesz, śmieszna rzecz: nie jestem fizykiem, więc dziwne, że większość Twych słów rozumiem - a nie kumam samej tylko pointy tutaj: co to za łyknięcie kapsułki? Kapsułki z czasu? I jak to się ma do reszty?
Ale tam, nic to, nie muszę rozumieć, jam humanistka w końcu i w innych sferach się obracam - w innej kapsule czasu, że tak powiem. I tak wiersz mi się podoba.
Pozdrowienia.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oxyvio - to Twoje rozumowanie, niczego nie chcę negować, ani tam co dodawać, humanizm - o tu coś dodam, to chyba początek nowożytnej fizyki, a tak w ogóle, to wiersz i hedno chciałbym aby łączył różne dziedziny życia i nauki, dzięki za koment i łykam nasenną kapsułkę, papapapapapa
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


hi, BlackSoul pewnie jeszcze nic nie wie, ale muszę tu wytłumaczyć, kiedyś tam na dyskusjach podjąłem temat messkładów część 2 i prosiłem o wklejanie opinii, możliwości, sugestii - warto to odnaleźć, stąd dedykacja
z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. zapomniałbym Stefanie - dzięki za koment, hi
Opublikowano

No można - nawet Antonio Gramsci uznawał potrzebe wprowadzenia intelektualistów w masy ludowe :)
Ale żarty żartami - poziom jak zawsze, to lubiec u Messy.
Pozdrawiam

"mając giętkość myśli

którymi wszystko można by opisać,
póki czas raczy a barwy pozwolą,
powstanie obraz każdej informacji,
a potem w ramy – lasso, szubienicy," - rewelacja, fragment do zapisków.

Opublikowano

ach, jakoś tak magicznie tutaj. Jakoś świat na chwilę wydał się cudowny i niezwykły.
Mam tylko pytanie o ten zwrot "szereg pierwszych liczb niepodzielnych". Czy tutaj liczby pierwsze, to te, jak mówi matematyka, podzielne przez siebie i przez jeden. W takim razie słowo "niepodzielne" tu nie pasuje. Chyba, że to zamierzone i ja czegoś nie rozumiem. Pzdrawiam : )

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Małgorzato - wiesz - a gdybym na końcu jednego z wesów użył myślniczka i zabrzmiało by to tak, to już rozumiesz?

"... szereg pierwszych -
liczb niepodzielnych ..."

zamierzenie jest uzasadnione - popatrz w treść

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tam jest szereg pierwszych i liczby niepodzielne - a o zboczeniu? kurcze, nie wiem, nie myślałem, pomyślę, wiem, że to trudne zespolić wszystkie dziedziny nauki i życia, kiedy je z dawna zaszufladkowani, ech, no tak, robi się z tego mieszadło
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Klaus - odpowiem troszkę może naukowo ale chyba każdy mnie zrozumie - nie wiem czy wiecie ale Majowie posiadali w swym kalendarzu niezwykłe liczby - zwane niepodzielnymi - jedną z nich była ta, od któej zależało zorientowanie magnetyczne maszej planety, mniej więcej tyle lat ile ma ta liczba następuje zmiana biegunowości Ziemi, cóż, jak ktoś chce może poszukać, albo jeszcze czegoś się doszuka, kto to wie, żarty w tym wypadku są wskazane, bo prócz precesji i jakiś tam obrotów występuje szereg innych ruchów wiążących nas w całość
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

mam sentyment do słowa rzaz, odkąd mialem okazję tłumaczyć z ang. pewien katalog narzędzi do cięcia drewna:)

całość interesująca, co prawda wolę widzieć punkt odniesienia w postac konkretnego tytułu, ale tak też jest ok.
jak to widzę wszystko (całkowicie subiektwnie)? każda część wiersza w jakimś stopniu podkreśla koniecznosć zamknięcia, poszukiwania pełni (zbioru domkniętego), do której powinny się zbiegać rzeczy proste - i "najmniejsze z nieprostych":

w pierwszej jest to kapsuła
w drugiej - ramy, lasso, szubienica.
w trzeciej - zwarty szereg liczb
w czwartej - "domknięta" niemoc, ziemia okrągła
w ostatniej - kapsułka.
każde z tych powyższych wyobrażeń ma wyraźną granicę od reszty wszechświata, własny unikalny mikrokosmos.
dobrze się czyta, bo ciekawy język, co cieszy czytelnika.

pozdrawiam
zm

Opublikowano

a i jeszcze - prosiłbym wyciągnąć rękę na niebo pełne gwiazd i odnaleźć pomiędzy paluchami (sorka - paluszkami) gwiazdy - jaką odległość zawiera za sobą ma kciuk gdy po jednej i drugiej stronie znajdą się dwie błyszczące kuleczki?
z ukłonikiem i pozdrówką MN

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Czas żołędzi nad Utratą " Czas żołędzi pluskających, dojrzałych – tego nie znałem. Ze starych i pięknych dębów spadają i pluskają, więc się zatrzymałem. Rzek rzadka to ozdoba; tajemniczy dźwięk ich plusku mnie zawołał. Jak kamieniem ciskanym spadają na wodę, tworząc lustrzane koła. Lekko falami płynące w dorzeczu dębów szumiących, podkreślają ich urodę. Widzę las kaczych kuprów, w wodzie na wpół zanurzonych, w dnie rzeczki buszujących. Bezwstydnie nad wodą, zadkami wystawione, nas, przechodzących, ironicznie traktują. Dęby masywne, dęby piękne, książęcym dworem pachnące. Dzieci – żołędzie Utraty – z miłości gniazd wypadające, ruszają podbijać te światy. Płyną z nurtem matki rzeki niby żaglowce odkrycia, po nowych pokoleń aprobatę. I tak w podróży bez końca  niesione prądem I cieniem, szukają żyznej przystani. By kiedyś, w słońca promieniach, stać się znów dębów koroną – rzeki wiernymi strażnikami. Leszek Piotr Laskowski.
    • Nieświadomie, na podstawie innych obserwacji:). Pozdrawiam
    • Sami znamy najlepiej własne cienie, można się tylko nauczyć z nimi żyć. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam 
    • @andrew   "Sukienka wisząca na krześle" - sensualny obraz bliskości. Kobieta obok to tęsknota za delikatnością. Dziękuję Andrew. Podoba mi się to, co napisałeś.   @Jacek_Suchowicz   noc w prosektorium nauka anatomii trwa po omacku   @Nata_Kruk   Jeśli chodzi o grafikę - w Nano Banana jest fajne to, że ona tylko rysuje, a ty tworzysz. Mówisz programowi, co widzisz, a co chciałbyś zmienić. Małe okręty to krwinki, atomy, z nich jesteśmy stworzeni - tak myślę, ale każdy ma swój obraz, czym są te łajby. Uczę się w bólach. Chyba to rzucę :)   @FaLcorN   Nie ma ambicji na dalekie podróże. Wystarczy mi zagubiona stacyjka w środku lasu. Dziękuję.   @Łukasz Jurczyk   Małe układy stwarzają świat, który nie dąży do wielkości. Wystarczy dotyk, czułe słowo, by życie nabrało wartości.   @Berenika97   "Kocham cię, kochanie moje" - tyle wystarczy, ale dla własnej rozrywki postanowiłem, powiedzieć więcej. "Metafizyka dzieje się pod skórą" - doskonałe. Wiem, że mamy inne zdanie na ten temat... Niebo jest metaforą przestrzeni ukrytej w nas, odnajdujemy w niej Boga.    *   Dziękuję za wspaniałe komentarze. Pozdrawiam serdecznie :)    
    • Tyle we mnie uczuć mokrych — padają, burzą się, odpływają. Deszcze łez nie samotnych mokną na ścianie twarzy. A ja pragnę tej wody, co płynie w duszy, gorącej jak gejzer, parującej szczęściem. Niech smutek utopi się w kałuży, duszo moja, bądź oceanem szczęścia. Płyń tam, gdzie nie ma złych fal, gdzie wicher staje się lekką bryzą, w statku nadziei ku portowi miłości, gdzie z wiarą wieczną krzyczę: Kocham życie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...