Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Śpisz
a ja łzy zostawiam
na poduszce
Proszę
w spokoju milczenia
o więcej
Modlę się
o ciebie
Za zasłoną
bezwładnych rzęs
rzucających cień
na mnie
Schowałeś sny
o kimś…

Tylko cisza
niecierpliwie
tykaniem zegara
odmierza moje myśli
Byle do świtu
wtedy obudzisz się
po cichu
wymkniesz
z moich objęć
Na drugą stronę


I tylko
Przypadkiem
Beznamiętnie
na mojej twarzy
zostawisz
Cień dotyku

[sub]Tekst był edytowany przez Awrilka dnia 12-02-2004 08:05.[/sub]

Opublikowano

dziękuje za uwagi, tego "sie" nie mialo tam byc musialam przegapic i mi sie napisalo;) ale juz naprawione:)
a co d tego "o kims..." myslalam zeby dac tam "o kims innym" tak bylo na samym poczatku, ale zrezygnowlam z tego, bo i tak wiadomo, ze chodzi o kogos innego, a to "o kims" wywoluje w dodatu ciekawy efekt bo wlasnie samo sie nazuca ze o kogos innego chodzi;)
dziekuje i pozdraiwam wszystkich:)

Opublikowano

Czyżbyś zawierała w tym wierszu nadzieję na to, że kiedyś ta osoba nie odejdzie? Jeśli tak to bardzo mi się podoba sposób w jaki to zrobiłaś. Przepełniony goryczą, smutkiem, rezygnacją, ale i taka poezja musi być. Dzięki za ten wiersz. Moim zdaniem bardzo dobry. Pozdrawiam.

Opublikowano

wzloty... bo jest nadzieja. upadki bo o swicie okazuje sie ze tego kogos juz nie ma. a nastepnego dnia znow skrzydla... i znow nadzieja ze tym razem poranek ich nie odbierze...
nigdy nie wiadomo jak bedzie ;)
[sub]Tekst był edytowany przez Awrilka dnia 26-02-2004 22:45.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Tytul to oksymoron - wisielec nie tańczy, to nadanie mu ruchu, taki powiedźmy rytuał. Mamy tu 4 zwrotki i refren, który jest pętlą na szyji.Wiersz zaczyna sie i kończy zaproszeniem.   Tekst jest bogaty w symbole: - drzewo życia - tu to co mialo dawać życie wzywa do śmierci, - lniana lina - tu naturalna, lekka duś. Może tu trochę nadinterpretuuje już ale odczytuję, że oznaczato, iż Śmierć nie musi być ciężka. Każda zabija. - machanie nogami kręcąc się i kręcąc- to dziecięcą zabawa, to ironia. - dawno nie bawiliśmy się razem stary przyjacielu dorosłeś- to koniec zabawy, dorośli się nie bawią. To koniec zabawy.   To nie jest zwyczajny taniec. To obłęd.  Swawole to brak zasad. Ostatnie zdanie " wyciągam dłoń bym mogła zamknąć ja w swojej" to nie prośbą o pomoc. Wiesielec zamiast prosić o pomoc więzi drugą osobę, ciągnie ją na dno.   To świetny,  groteskowy wiersz o destrukcji. Może być o toksycznej miłości, nałogu lub w ogóle o szaleństwie.    Pozdrawiam.🪻
    • Uczciwe życie stanęło kością - dobroć nazywa słabością…  
    • Dziś niewiele z ciebie wiem   schowałaś się w świątyni i słuchałaś oskarżeń   do końca nie zostało długo życie przenosi mnie do następnego dnia i wykraja skórę na słońcu   to wiem, że nie może zaczekać   dzisiaj jeszcze oddycham pełnią.  
    • Jacek z Kasią mieszkali nad nami, mieli córkę i syna Tobiasza. Jacek słuchał Pink Floydów pasjami, lecz nie musiał nas za to przepraszać.   Jacek był naukowcem, fizykiem, komputer – to niczym druga żona. Kasia robić umiała kolczyki i w ogóle była trochę szalona.   Potem na wieś się wyprowadzili, Kasia wiejskie klimaty lubiła. Papierosów zbyt dużo palili. Nikotyna im życie skróciła.   Zdaje mi się czasem, że gdzieś z góry muzykę Pink Floydów ktoś rozgłasza. Myślę, że to pewnie Jacek z chmury, lecz nie musi nas za to przepraszać.    
    • Przykład autentycznego piękna białego wiersza, który mi się podoba. Sztuka literacka przeplatana i połączonona przepięknymi słowami ze sztuką malarską. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...