Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lady, jakze mi przykro ,że tak lezysz z chorą nóżką a pogoda taka piękna, prawdziwie jesienna, słońce,samototy liści lądujące na ciepłą ziemię, w niebie krzyk dzikich gęsi, żurawii, kwakanie kaczuszek co też gdzieś sie wybierają...tobie ino współczuć, ale nie ma tego - mówią- coby bokiem nie wyszło :) pozdrawiam ciepło, ES

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Stasiu, a gdzie te gęsi, żurawie, kaczki? Oj, chyba daleko ode mnie, ja słyszę tylko wrrrrr samochodów i krzyki sąsiadów. Ach, ja przydałby się łyk czystego powietrza i trochę barwnej, jesiennej przestrzeni...

t
Fajnie by było, gdyby to bokiem, to z mojej winy...przynajmniej wiedziałabym za co.
:P
Samochód mnie trzepnął i teraz cierpię. :/
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Stasiu, a gdzie te gęsi, żurawie, kaczki? Oj, chyba daleko ode mnie, ja słyszę tylko wrrrrr samochodów i krzyki sąsiadów. Ach, ja przydałby się łyk czystego powietrza i trochę barwnej, jesiennej przestrzeni...

t
Fajnie by było, gdyby to bokiem, to z mojej winy...przynajmniej wiedziałabym za co.
:P
Samochód mnie trzepnął i teraz cierpię. :/

majn boh, to straszne, pamiętam jak mojego synka trzepnął, to było straszne,dlugo leżał w gipsie, do dzisiaj odczuwa skutki...baaardzo współczuję i życzęszybkiego zdrowia, gdybym tylko mogła zaniosłabym bym ci te krzyki żegnajacych siężurawii, tęskne głosy gęsi, i szum borów, co śpiewają swoje pieśni jesienne, zapach lasu łąk i palonych liści, cudne jest na dworze wiejskim Lady.. posłuchaj ino tej tęsknicy....pa Staś-ka!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @sisy89 ... jutro patrzy z uśmiechem z nadzieją   nareszcie   to wczoraj ... było wczoraj   dziś dziś chce oddychać pełną piersią  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      KRYTYKA — TECHNICZNA, SZCZEGÓŁOWA, KONKRETNA 1. Język jest piękny, ale momentami zbyt ciężki Autorka ma świetne wyczucie obrazów: „piaskowe szczyty znów dźwigają tęsknoty” „deszcze o podium na szybie bój toczą” To są naprawdę dobre metafory — plastyczne, zmysłowe, zapadające w pamięć. Ale obok nich pojawiają się konstrukcje przeciążone, które zaczynają brzmieć jak poezja dla poezji: „blaszane sieroty w kaleką barwistość ubrane mory tłoczą” To zdanie jest tak gęste, że traci czytelność. Zbyt wiele przymiotników, zbyt wiele abstrakcji — obraz się rozmywa. 2. Wiersz ma klimat, ale nie ma osi Motyw matki jest silny na początku: „Mamo, nie pamiętam już Twoich ramion” Potem jednak wiersz odpływa w stronę: pejzaży, natury, symboli, abstrakcyjnych konstrukcji. Brakuje emocjonalnego rdzenia, który spinałby te obrazy. Wiersz zaczyna się jak elegia, ale kończy jak impresja przyrodnicza. 3. Obrazy są piękne, ale czasem zbyt odległe od tematu Wiersz o matce powinien nieść: intymność, pamięć, żal, czułość, brak. Tymczasem duże fragmenty to poetyckie pejzaże, które nie zawsze wracają do relacji córka–matka: „sadów pieszczoty” „gwiazd klejnoty” „babim latom nałożysz wiatru kajdany” To piękne, ale niekoniecznie o Mamie. 4. Rytm jest nierówny Wiersz nie trzyma jednego oddechu. Są fragmenty płynne i melodyjne, ale są też miejsca, gdzie rytm się łamie przez nadmiar słów: „Szumią dwutaktem werbli blaszane sieroty w kaleką barwistość ubrane mory tłoczą” To zdanie jest tak długie i tak złożone, że czytelnik gubi puls. 5. Puenta jest delikatna, ale nie zamyka wiersza Zakończenie: „Snów nieprzespanych co z ciszą się boczą” Jest ładne, miękkie, ale nie domyka tematu matki. Brakuje powrotu do pierwszego wersetu, do emocji, do relacji. CO DZIAŁA? piękne, zmysłowe metafory konsekwentny, melancholijny ton bogata symbolika natury wyczucie języka emocjonalna szczerość CO NIE DZIAŁA? brak wyraźnej osi tematycznej przeciążenie metaforami zbyt duża abstrakcyjność nierówny rytm puenta, która nie zamyka wiersza CO BYM POPRAWIŁ? Wrócić do matki — niech każdy obraz prowadzi do niej. Przyciąć metafory — zostawić najmocniejsze, resztę uprościć. Zbudować dramaturgię — od wspomnienia, przez tęsknotę, do puenty. Zamknąć wiersz mocniej — powrót do ramion, imienia, gestu. Ujednolicić rytm — krótsze wersy, więcej oddechu.
    • @Poet Ka Niech wraca do swoich ksiąg, zanim ranny zwierz go nie dopadnie :)
    • @Berenika97 Flauta bywa irytująca :)   Żagiel bezsilny. Wisi jak stary całun. Nad naszym szałem.   Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...