Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wszystko zaczęło się od nieprzespanej nocy. Z początku nie wiedziałem jeszcze, że jej nie prześpię, ale już wtedy, miałem dziwne przeczucie, że tak właśnie będzie i nie myliłem się. Po godzinie nieustannego wiercenia sie i przewracania, kolejno na prawy i lewy bok, wiedziałem, że to już. Znajome uczucie. Zazwyczaj dopada mnie nagle. Położyłem się na plecach i wlepiłem wzrok w sufit, by nie patrzeć na pustą,od wielu tygodni,tablicę korkową. Zobaczyłem na nim wąskie smugi światła. Nawet taki idiota jak ja, łatwo skojarzy, że znalazły się one tam w wyniku swobodnego przejścia przez niewielkie szczeliny w roletach. Nie pytajcie mnie jaki miały kolor, bo w tej kwesti zaliczam się do szerokiego grona facetów - jestem odcieniowym daltonistą. Mówię oczywiście o smugach światła, bo rolety, są zdecydowanie białe, no może szarobiałe i co do tego jestem pewien. Natomiast ze smugami miałem ogromny problem. Były takie,takie ciemnopomarańczowe, lub jasno brązowe. Coś pomiędzy. Nie wiem czy istnieje taki kolor, ale to było coś na pograniczu. Gapiłem się w sufit i naszła mnie taka myśl. Niektóre rzeczy są oczywiste. Czerwone stój!, żółte uważaj!( czy za skrzyżowaniem nie stoją psy),zielone jedź!. (winogrono jest zielone) Co jeszcze? Niebieski jest film Kieślowskiego, brązowe są oczy Marysi. To są rzeczy oczywiste. Ale jaki kolor mają te cholerne smugi ? Myślałem nad tym intensywnie i poczułem się senny. Było naprawdę blisko i wtedy naszła mnie kolejna refleksja , jeśli chodzi o rozpoznawanie odcieni barw. Nie mam z tym problemu na codzień. Niebo jest błękitne, podobnie paczka L&M a światło nocnej lampki ma kolor jasnoróżowy itd. W porządku - rozróżniam. Gorzej,jak ktoś każe mi coś zidentyfikować właśnie na podstawie koloru. Siostra ostatnio zapytała mnie : - W jakiej kurtce chodzi ten facet ? - W zielonej. - odpowiedziałem i co się okazało kilka dni później? Siostra przychodzi do mnie i mówi : Ty idioto! To jest seledyn, rozumiesz pacanie?! Se - le - dyn. Myślę jednak, że problem tkwi tutaj raczej w pamięci niz w daltoniźmie. Potem udało mi się zasnąć. Minęło kilka godzin. Wstałem obolały, połamany, zjadłem śniadanie i poleciałem na targ. Kupiłem sobie płową poduszkę, w lazurowo-metylonowe niedźwiadki i karmazynowe wzorki. Nie jest może najładniejsza , ale dzięki niej trochę lepiej się wysypiam.

A propos. To środkowe światło na sygnalizotorze świetlnym jest żółte czy pomarańczowe? Pozdrawiam kierowców.

Opublikowano

Cześc Piotruś, dawno mnie nie było, bo mi na miesiąc wyjebali net.
1. Paczki elemów lajtów ostatnio widziałam srebrno - białe
2. Cuż to za Marysia?
3.Swiatła są zółtopomarańczowe. Te środkowe, na sygnalizatorze.
4. Za duzo "myślenia" i "wiedzenia" na początku
5. Tekst ogólnie taki se. Niby dupny, ale przebija przez niego urok Twojego pióra.
6. Seledynowy to kolor bardziej niebieski czy bardziej zielony?

Opublikowano

1) ja palę błękitno granatowe (chyba) ale coraz częściej zadziwiają mnie napisy na nich np ostatni :"Twój lekarz lub farmaceuta pomoże ci rzucić palenie"

2) Marysia ? Dziewczyna o brązowych oczach

6) to taki chyba na granicy zielonego a chirurgicznej zieleni...boże, nie wiem :((

Dziękuje za odwiedziny

Opublikowano

Piotrze. Jesteś pewien, że winogrona są zielone, a oczęta Marysi piwne? W rzeczywistości kolory są mieszaniną wielu barwnych składników. Na dobrą sprawę wyróżniamy ich siedem, ale nasze oko rozróżnia je tylko, gdy są ze sobą zmieszane. Kiedy światło białe załamuje się na granicy dwóch ośrodkow, jednocześnie zostaje rozszczepione na te barwne składniki i wtedy możemy obserwować kolorki oddzielnie. Rozlozone kolory nazywamy widmem światła białego, a jego rozszczepienie nosi nazwę dyspersji. Więc, w skrócie, jak widzita bananka, to ten bananek nie jest żółty.

No to się popisałam heh;-P Pozdrawiam

Opublikowano

hmmm a to psikus, no pewnie ze banan nie jest żółty, tylko bananowy :D winogrono jest zielone bo jadłem przed chwilą, :D, no a Marysi oczy są brązowe i tego jestem pewien :P

Cholera , Matrixem mi zawiało i musze sie wybrac albo do okulisty albo na korepetycje z fizyki ddział optyka ..czyż nie :))?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz   szukam bogini we śnie żeby nie krzywdzić tej na jawie ona jak ty gotowa pomyśleć że zwariowałem    gejem? :))) @tetu   Głos wołającego na pustyni niesie tęsknotę za wodą. Bogini jest częścią mnie; bez niej nie jestem pełny. W wierszu jest wiele prądów niosących zaklęcia wicca, wedyjskie hymny, nordycki mit o kamieniach. Zastanawiałem się, czy nie za gęsto, być może zbyt patetycznie. Coś dla fanów gatunku. Ale nie dbam o to – skoro podoba się choć jednej osobie, to jestem spełniony. Pełny :) Bardzo podoba mi się to, co powiedziałaś o każdej odsłonie. Nie pomyślałem tak o tym, pisałem intuicyjnie. Ale masz rację, zapewne o tym myślał ten drugi ja, kiedy dyktował słowa. Dziękuję bardzo, Tetu.
    • Ależ tu gęsto od znaczeń. Lubię. Bardzo mi się podoba ten oniryzm, ta niemal mistyczna wizja.  Stworzyłeś niesamowity nastrój od mistycyzmu przez melancholię, niepokój, ba! nawet fatalizm.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Bardzo głęboko tutaj.    Ty nie traktujesz adresatki jak zwykłej kobiety, widzisz w niej bóstwo.      Czyli wszystkim na raz : Chcę cię w każdej odsłonie    Tutaj najbardziej wyczuwam czym jest ta relacja.    To piękna deklaracja, z którą nic i nikt, żaden czas, żadne zmarszczki nie mają szans. Tu jakby czas nie istniał. To bardzo dojrzała i ponadczasowa relacja.    Druga strofa tak intymna, tak piękna, tak magiczna, tak obrazowa, że brak mi słów. Jestem pod ogromnym wrażeniem.    Świetny wiersz!   A nawiązań tyle, że ten WIERSZ jeszcze długo będzie we mnie żył. Dziękuję.   
    • i po co tworzyć we śnie boginie skoro ich wokół pod dostatek każda walory ma swoje inne wybór ogromny nie byle jaki    wzdychać do kogoś kto nie istnieje jakieś zaklęcia kreślić na drzewach lub może jeszcze zostać gejem to już za wiele grom spadnie z nieba   gdy tak naprawdę otworzysz oczy dostrzeżesz różne rodzaje piękna a więc wybieraj i do roboty lecz nie skrzywdź żadnej - zapamiętaj :)
    • Dorośli pytają dzieci “Kim w przyszłości chcecie być?” Dzieci piękne swe marzenia snują w gwiazdach i obłokach upatrują Dorośli jak łańcuchy na ziemię znów ściągają mówią: “NIEREALNE” twierdzą: “NIEMOŻLIWE”   I tak pragnienia i skryte marzenia pryskają jak bańki mydlane Te najsilniejsze na wietrze jednak wzlatują do chmur ulatują gdzie czekają cierpliwie na spełnione niemożliwe
    • Wiersz porusza słowami jak skrzydłami motyla. Ukrył mnie przed deszczem pod tramwajową wiatą. Miasto jest ciche i zmęczone. Nie ma w nim ludzi. Wiersz zauroczył.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...