Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nad ziemią jedyne chmury
to nasze teraz czupryny
po skibach jak para szpaków
skaczemy w prochu i pyle
pijemy pijemy błękity
rozgrzaną w słońcu skórą

że chce się komuś dziękować
pokłońmy się tyczce grochowej
- dostojna w brązowych strąkach
na wieki bądź utwierdzona
i utwierdź wszystkie biedronki
w prawdzie do każdej kropki

pola wór ogromny
rzucony w płonące krzaki
słoneczniki niosą na tacy
dnie zwęglone do ziarna

my - wraz z babim latem
nad miedzami w jesień
ta przed nami za nami
rozrzuca tak starannie
składane w wiersze słowa
treść z nich winem spływa

cichnie mowa śmiech
ze słońcem zasypiając
uczymy się umierać

Opublikowano

Dawno mówiłem: sojanowe bajanie ;)
"przeogromy" - ogromny
czwarta z piątą do połączenia (zwrotka - propozycja moja ;)
w końcówce lepiej będzie chyba bez wyliczanek: mowa śmiech
zresztą rym do: krew ;)
może tę czerwień jesieni włożyć w wiersze inaczej niż poprzez "krew z treści"?
Koło czasu - cyklicznie uczy nas życia (bo śmierć, to życie, tylko cokolwiek dalej - parafrazując Norwida ;)
pzdr. b

Opublikowano

treść z nich spływa jak krew
uczymy się umierać

Panie Jacku
te wersy, to chyba efekt weny gorszego sortu
powodujące, że wiersz spacerowo-jesienny
tchnie troszkę nutą memento mori
oczywiście nie mam nic przeciwko niej:)
pozdrawiam

Opublikowano

nad ziemią chmury to nasze teraz czupryny
jak para szpaków po skibach skaczemy w prochu
i w pyle pijemy błękity rozgrzaną w słońcu skórą

dziękując komuś pokłońmy się tyczce grochowej
jej dostojność w brązowych strąkach na wieki bądź
utwierdzona i utwierdź wszystkie biedronki w kropkach

pole jak wór przeogromny rzucony w płonące krzaki
słoneczniki na tacy niosą dnie zwęglone do ziarna
my - wraz z babim latem płyniemy nad miedzami

w jesień ta przed nami za nami rozrzuca składane
w wiersze słowa- treść z nich spływa jak krew
mowa cichnie śmiech ze słońcem zasypiając

uczymy się umierać

Pozdrawiam w podszeptach.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Marlett,
akurat tutaj nie zgodzę się z Tobą,
bo jest coś takiego jak sztuka umierania
znana i od wieków kultywowana;moze teraz w uśpieniu
Ale jest taka nauka. I ma to duży sens -
na tamtym świecie to docenimy w pełni:)
pozdrawiam
Opublikowano

Wszystkim komentującym ten wiersz bardzo dziękuję za zajęcie krytycznego stanowiska;
widzę, że czeka mnie wiele jeszcze pracy nad tekstem; dobrze jest popatrzeć na niego z dystansem i innym oczami; raz jeszcze Dziękuję! J.S.
- nieco zmieniłem.../??
J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • czy rozumiesz pół pieprzonej godziny przerwy kumasz co się właśnie stało powoli zabierają nam wszystko co jeszcze mieliśmy świętego akurat tego nawet nie zauważasz ale pół godziny przerwy w meczu finałowym to jest jakaś pojebana przeginka widziałeś tego klauna jak trzyma puchar świata  a infantino mu palec w dupie messi nie płakał bo przegrał tylko jak gdzie i z kim u boku na bank wyniesie się ze stanów banda jego koleżków ślizgała się cały turniej a na koniec pokazała jak nisko może upaść człowiek sędzia ma wejść do komitetu fify szmaciarz meczu nie kontrolował dlatego marciniak został odsunięty on już by tych skurwysynów ustawił  co za upadek piłka pogrzebana ale francuzi dobrze że wpierdol dostali oni by chcieli tylko finał grać obrażeni na cały świat jedynie hiszpania to jakiś jasny punkt w tym wszystkim nie dali się sprowokować gnojom ale gdyby doszło do karnych nie byliby mistrzami świata w ogóle mam dość piłki a co u ciebie    
    • wiesz na czym ten projekt polega? że koleś spędza godziny próbując być autentyczny i miota się między swoim wizerunkiem a tym kim w rzeczywistości jest. przeraża mnie tylko że wszyscy tak mamy
    • @Leszczym Rewelacyjne. Bardzo do gleby i blisko prawdziwego życia.
    • W pewnym barze, pewnego wieczoru, pewna swego dama, która w mistrzowski sposób opanowała zawody atrakcyjności i to rangi krajowej rzuciła w kierunku, choć niecałkiem bezpośrednio, niepewnego pana że jest wspaniałym mężczyzną, ale nie kocha. Zaraz potem uśmiechnęła się szelmowsko, zalotnie łapiąc jego zaintrygowane spojrzenie i się zmyła i tyle ją tam widzieli. Dla naszego niepewnego pana była już poza radarem. Prawdę mówiąc niepewny pan nie bardzo miał możliwość i jakąkolwiek szansę realnie i rzeczowo ją kochać. O, to takie jest życie, właśnie takie.     La Bastide, 21.07.2026r.
    • Kunegunda Krzywołoś, z Sadyby, robi wały, bo na przykład, gdyby nieopatrznie Wisła wylała, ona nie jedna zyska, bez mała... Ot, dla bobrów świeższe będą ryby.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...