Kris o Poranku Opublikowano 30 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Września 2006 Od tygodnia upijam sie i upajam słuchając Led Zeppelin ;-))) jakieś 15 lat temu popadłem w totalny szok słuchając Good times bed times , You shook me ,Black mountain side mówcie co chcecie , dzisiaj już tak nikt nie zagra - z taka pasją , tak mistycznie , tak ogniście , nikt tak nie zaśpiewa ( no może po za Jaemsem Hatefieldem - ale to inna bajka ) tak jakby to miało być pierwszy i ostatni raz ... ide sobie jeszcze poswietowac swój powrót do przeszłości ;-)) kop
Sceptic Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 Good times bed times - byłabyż to jakaś celna wskazówka od niezmyłkowca? James Hatefield - któż to taki? Miałbyś na myśli Hetfielda, wokalistę Metalliki? Prawdopodobnie nie widziałeś tego zespołu na żywo w ciągu ostatnich kilku lat - Hetfield od czasów St. Anger śpiewa wręcz koszmarnie. Na żywo.
Kris o Poranku Opublikowano 1 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 HA HA HA HA HA nie wierze własnym oczom ;-))) oczywiście nie ma to specjalnego znaczenie , ale byłem na każdym koncercie jaki Metallica zagrała w Polsce od '87 roku twoje recenzje na ten temat tego co tworzy Metallica zupełnie ale to zupełnie mnie nie interesują kop
teraa Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 to pewnie wiesz że bębny lecą z pół playbacku "mówcie co chcecie , dzisiaj już tak nikt nie zagra - z taka pasją , tak mistycznie , tak ogniście , nikt tak nie zaśpiewa ( no może po za Jaemsem Hatefieldem - ale to inna bajka )" co do tego to powiem tyle. no to żeś dosrał człowieku a poza tym. zajebista kapela, szanuje.
Sceptic Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 Bycie na koncercie ma się niestety nijak do realnej oceny dyspozyji muzyków danego dnia. Wręcz bardzo w niej przeszkadza ;) Nie będę się zresztą sprzeczał, gdyż dystansu do metalliki nabrałem jakieś 5 lat temu. W ogóle takie fanatyczne uwielbienie dla jakiegokolwiek zespołu jest obecnie dla mnie trochę śmieszne. Mogę cie jednak zapewnić, że metallica nie jest szczyem rozwoju mtalu - ani pod względem tekstowy, ani kompozycyjnym, a już na pewno nie technicznym.
teraa Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "Nie będę się zresztą sprzeczał, gdyż dystansu do metalliki nabrałem jakieś 5 lat temu. W ogóle takie fanatyczne uwielbienie dla jakiegokolwiek zespołu jest obecnie dla mnie trochę śmieszne." - ciekaw jestem powodu. z reszta sie zgadzam. a z ciekawości. co dla ciebie jest tym szczytem?
Sceptic Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 nie ma kapeli idealnej. Blisko był Death, który słabych punktów miał malutko, podobnie jak krakowski Sceptic. Obie kapele bardzo dobrze brzmią, mają ciekawe riffy, dobre teksty i złożone kompozycje, obie też mają bardzo mi odpowiadające wokale (choć oczywiście w scepticu wolę najszybszego wokalistę świata od panienki z dredami ;) ). Ale przyznać muszę, że obie te kapelki technicnie przegania o lata świetlne Necrophagist, który niestety brzmi już słabiej, a wokal to ma całkiem jak pierdzenie. Nad powodami odejścia od metalliki w zasadzie się nie zastanawiałem... po prostu - zaczęło mi się z czasem podobać trochę co innego, a i psychicznie wyrosłem z zachwytu nad zspołami muzycznymi... ;) A uwielbienie dla zespołu jest dla mnie śmieszne dlatego, ze każda kapela ma słabe punkty, i choć - mówię totalnie subiektywnie w tym momencie - instrumentalnie wymiata necrophagist, to jednak są setki kapel o np. znacznie lepszym wokalu, ale te z kolei są daleko od necro tecnicznie... i tak w koło wojtek ;)
teraa Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 death sie wypalił, ale w sumie tak, słuchałem kiedyś czegoś. nijak nie zachwycało się sie podobało. co do sceptic (raz smiesznie mówić o tym ze smieszne jest zafascynowanie nazywajac sie na forum tak jak [widze] ulubiona kapela - choć to pewnie zbierznosc) i jesli chodzi o polske death metalową sa z tego co wiem cztery kapele które górują nad tym: witchmaster, azarath, throneum i anima damnata. tylko to nie techniczny death, bo z czego sie ciesze, po co? metalu w sumie już tak nie słucham , ale kumpel mnei karmi tym co dobre wiec ostatnio tak sobie wróciłem i sie czasem przysłuchuje. sama strona sceptic wyglada na pitu pitu. ale wiesz, to taka kłótnia nad techniką a brutalnością. a dla mnie technika nie jest wyznacznikiem muzyki, tylko rzemiosłem. zreszta mówie o tym co słuchałem sam i z perspektywy pewnym źródeł z których czerpałem. ale jak nigdy metalu nie słuchałem na pierwszym miejscu, to metaliki i takich popierdółek (choc ta akurat fajna) nie słuchałem. zresztą polemizuje. pewnie bardziej w tym siedzisz bo każdy zespół ma jakieś wady, niedociagniecia. tak jak człowiek. dlatego można coś slepo uwielbiać pozdro
Sceptic Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 stwierdzenie, że death się wypalił, jest mocno niezrozumiałe... jeśli chodzi ci o gatunek muzyczny (death metal), to ten faktycznie chyba najlepsze lata ma za sobą, chociaż pewnie się jeszcze odrodzi. Jeśli natomiast twierdzisz, że zespół Death się wypalił, to nie mogę tego zrozumieć, sam zapewne wiesz, dlaczego ;) używam na forum nicka sceptic przede wszystkim dlatego, że oddaje on mój charakter, nastawienie do świata i poglądy metafizyczne. Dopiero w drugiej kolejności jest to nazwa jednej z moich ulubionych kapel (gdyby Sceptic jacka hiro nazywał się dla przykładu Blasphemer, ja nadal nazywałbym sie sceptic ;) ). trudno porównywać sceptica i animę damnatę, nie ma za bardzo wspólnej płaszczyzny ;) ja nad grind czy brutal death preferuję raczej taki thrash/death, jak prezentują właśnie Death czy Sceptic, choć oczywiście znam animę i doceniam ten zespół, również za prezentowaną przez nich technikę. Z grindu wchodzi mi jeszcze polska pyorrhoea. co do techniki, to rozumiem, że to nie musi być wyznacznik dobrej muzyki. Jest to jednak takie moje małe zboczenie, że uwielbiam techniczną muzykę, zapewne dlatego, że sam jestem gitarzystą pozbawionym jakiegoś boskiego talentu do improwizacji czy kompozycji, natomiast obdarzonym przyzwoitą szybkością i zręcznością. Dlatego też sam uprawiam ten typ grania i z wielką przyjemnością sam grywam utwory schuldinera czy hiro.
teraa Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kapuje. wszyscy moi znajomi którzy słuchali death grają teraz syf. technika to dla mnie syf. ale gustu nie komentuje pozdro
Espena_Sway Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. też lubię posłuchać. Zeppelini nieźle podawali, choć wydaje mi się, że Deep Purple byli lepsi
Kris o Poranku Opublikowano 1 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak zwykle rozwala mnie to twoje słodkie pierdzenie tak bys międlił jęzorem bez sensu z pół dnia chyba tylko po to żeby potem samemu sie podniecać jaki to przenikliwy jesteś w swoich ocenach oczywiście na podstawie tego co napisałem powziąłeś bynajmniej nie sceptyczne przekonanie ze jestem fanatykiem muzycznym hmmmm , bardzo ciekawe zreszta już ci kiedyś napisałem ze taki z ciebie sceptyk jak z koziej dupy trąba ty nie jestes sceptyczny tylko wystraszony a w tym wszystkim nudny przeanalizuj proszę fenomeny U2 kapeli genialnej złożonej z miernych muzyków , przeanalizuj fenomen Nirvany , przeanalizuj fenomen grupy Dżem i wiele wiele innych z róznych gatunków i rodzajów muzyki analizuj , rozbieraj na czynniki pierwsze a później się podniecaj czytając swoje teksty ja mam to w dupie , ja mam przyjemność ze słuchania , zresztą nie pytałem cię co sądzisz o kondycji jakiegokolwiek muzyka bo mnie twoje zdanie na ten temat nie interesuje wogóle niewiele z tego co masz do powiedzenia mnie interesuje ponieważ jest bezsensownym mieleniem bez żadnych sensownych wniosków , a gadać tylko po to żeby gadać , pisać dla samego tylko pisania , bić piane argumentować z zaciętoscia godnym lepszej sprawy to mnie sie po prostu nie chce życie jest o wiele ciekawsze aby tracic czas na takie bzdury po za tym nie slyszalem nigdy w życiu o ani jednym zespole który wymieniłeś , musi to byc niezłe gówno ale teraz mam w uszach Led Zeppelin jest pięknie odpoczywam bo czeka mnie cały tydzień pracy i zmaganie sie właśnie z takimi .........( proszę wstawić co komu pasuje ) jak ty sceptycznie się kłaniam kop
sickness Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 Wracając do głównego tematu - Plant i Page są faktycznie niesamowici. Ale z gitarzystów wolę mojego mistrza, czyli Slash'a z Gunsów. I z tego miejsca chciałbym spytać - co sądzicie o Guns 'n' Roses?
teraa Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 Gitarzysta jest dobry. Co z tego. Guns 'n' Roses to totalne pitu pitu dla rozwścieczonych lasek które zrobią laske za kostke od gitary Slasha. To jest chłam. A Axel Rose to pajac tyle na temat tej kapeli.
Espena_Sway Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jeden z moich ulubionych zespołów. może sami wykonawcy są z leksza popieprzeni, ale ich muzyka mnie rozbraja. za takie piosenki jak Paradise City, ale równieżDon't Cry czy choćby piękna ballada Since I don't have you.
Patryk_Nikodem Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 heh. kiedyś słuchałem ich nałogowo (chciałem nawet żeby schody do nieba mi na pogrzebie puścili haha), to była jedna z moich ulubionych kapel. muzyczka wg mnie prosta (pomijając kilka utworów, to co robił na gitarze Page i czasami to jak w gary walił Bonham), ale jakże magiczna. swoją muzą kreowali we mnie jakąś dziwną, mistyczną krainę... niesamowite. dziś od czasu do czasu, pozostał mi duży sentyment, szanuje. klasyka. pozdrawiam ps. aż sobie włącze... Baby I'm gonna leave you piękne czasy się przypominają, dzięki za ten temat
Patryk_Nikodem Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. powiedzmy, ze sie zgodzę, ale kiedyś nawet czasami słuchałem. teraz chyba tylko dla przypomnienia kiedyś zapuszczę. jednak kilka utworów mają rzeczywiście dobrych, takich które mi podchodzą. slash jak dla mnie to żaden wielki gitarzysta - napierdalanie po progach i szopa na twarzy. trochę to śmieszne dla mnie.
ot i anka Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 no, zeppelini są momentami genialni, choć na muzyce się nie znam, ale jak mam ciary na plecach, to dobra muzyka,a rzadko mam:) no jeszcze muszę tu przytoczyć zespół king crimson, z uwagi na zawartość muzyczną i the morphine. Oba zespoły ciarotwórcze:) pozdrawiam osobiście uważam guns 'n' roses za niewarty szumu zespolik. A co do fenomenu U2 - zgadzam się, mają w sobie to coś, czego brakuje wielu zespołom.
Kris o Poranku Opublikowano 2 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no i to mi chodziło przecież muzyki nie słucha sie tylko uszami piękne czasy mi się przypomniały ;-))) kop
Mr.Suicide Opublikowano 3 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Października 2006 Hatefield? Skarbie-jak możesz twierdzić,ze nikt tak nie zaśpiewa jak Robert Plant-a mowisz,moze Hatefield...Ech...Metallica-wg mnie,rzecz jasna,-jest beznadziejnaa...Nie co Nirvana czy Floydzi...a zas co do Zeppelinów...Ach!!Babe, I'm Gonna Leave You-to jest dopiero piosenka...z pierwszej plyty...mam na mysli,bo o innych chyba tu nie mówimy(?)...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się