Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

miodową świeczkę zapalę
będzie Ci cieplej w stopy
chcesz czekolady czy herbaty?

nie możesz zamarznąć...
nie teraz

srebrzyste rzęsy
zsiniałe wargi
sklejone rude kosmyki na czole

nie płacz, będzie dobrze

ćśśś...
opowiem Ci bajkę

dnia pochmurnego wyszła na spacer
z balonikami marzeń na tęczowym sznurku
wiatr targał nimi okrutnie
połowę po świecie rozpuścił

czerwone dla Magdy i Pawła
Piotr, Przemek i Ola zielone
niebieskie dostała Ania i Marta
niektórzy różowe czy żółte

radośnie skakali po Ziemi
zapominając o smutkach
dzień każdy witali uśmiechem...

co Ci jest?
wiem, że boli kochanie

ćśśś
zaraz opowiem co dalej...

pewnego dnia wstała struchlona
gdzie sznurek?
marzenia?

halo?
proszę pana mnie okradli!
nie...kto nie wiem
nie...kiedy też nie wiem
nie! jak marzenia ubezpieczyć!
halo?
...

ale nie martw się
znalazła nowe, wiesz?
maleńkie były, ale pielęgnowała je
teraz są duże i silne
a jakie barwne!

tak...prawie jak twój sweterek...

śpij,
mamusia czuwa

a tu co?

hej! zabierzcie od niego ręce!
auła! puść mnie!
Marek!
Maaaareczku nieeee!
zostawcie go on jest mój!

proszę się uspokoić,
jest pani oskażona o porwanie dziecka
ma pani prawo zachować milczenie
wszystko co pani powie moze zostać użyte przeciwko pani

och jak wy nic nie rozumiecie
to mój synek!
to...

do radiowozu z nią
co z małym?

przykro nam panie ... (ochorona danych osobowych)
dziecko od blisko doby
nie żyje.

(z radiowozu) nieeeee!!
otulcie go kocem, on zaraz się obudzi
dajcie mu coś ciepłego do picia
on tylko śpi
ćśśś,
bo go obudzicie...

zabierzcie już stąd tę cholerną wariatkę!

(z odjeżdżającego samochodu) Mareczku,
kochanie Ty moje
zobacz jak kolorowo!
niebiesko, pamiętasz dla kogo?


Opublikowano

dzięki bardzo za cierpliwość, bałam się że długość zrazi - nie wspominając o tytule! ale nie zmienię, taki musi być :)

tak, właśnie pewne szaleństwo z miłości chciałam ukazać, cieszę się bardzo jeśli mi się udało.

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

dziękuję bardzo za opinie :) oyey zgadzam się, że dużo tu opowiadania, ale lania wody starałam się uniknąć. Tanthalosie...właśnie realizm czasem boli, ale nie musi :)

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

niedawno na jakimś tv4 czy innym TVN-ie widziałem zwiastun filmu o bodobnej tematyce, czy to on był inspiracją ??
a sam wiersz: pierwszy Twój który do mnie nie "trafił"... no i kompletnie nie pasuje mi "szalona miłość" kompletnie z czym innym mi się te słowka kojarzą...może wystarczyłaby sam "miłość" reszty by się ludzie domyślili :))
pozdrawiam

Opublikowano

inspiracją nie był film, i o jaki tytuł chodzi? bo jakoś nie kojarzę czegoś podobnego. Co do tytułu no to akurat już samo szalona mogłabym zostawić, bez miłość a ty mi chcesz szaloną wydrzeć! :) hmm szkoda, że wiersz nie trafia, ale po prostu jest inny, od czasu do czasu zdarza mi się i tego typu wiersz popełnić, nie do końca rozumiany.
Dzięki za komentarz, serdecznie pozdrawiam
Natalia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jakoś nikt nie przeczytał tego wiersza ze zrozumieniem i z wyczuciem tematu. Według mnie ten tekst to mistrzowska próba wczucia się psychologicznego w percepcję ukochanego zwierzaka, którego już nie ma. Rzeczy zwyczajne, przeniesione do rzeczywistości wspomnień, w Twoim wierszu stają się na nowo żywe.
    • @Berenika97 'W modlitwie lepiej mieć serce bez słów niż słowa bez serca'. Pozdrawiam. 
    • @infelia Małobajkowe strachy dla banana na twarzy:)) Mogę się mylić ale mnie rozbawiło (bez urazy), pozdrawiam. 
    • nisko słońce nisko    nad krainą wygasłych wulkanów  delikatnie głaszcze bazaltowe wzgórza  które poprzez rozpamiętywanie przeszłości niezmiennie zazdroszczą kominom  ciepłych dymów wplecionych w dolinę między poniemieckie domy   zbudowane z kamieni  zebranych z pól wczorajszych świętości gdzie niewidzialny duch zdumienia chodzi bez snu w cienkim paśmie światła i jak dar językiem natury łamie w kościach na deszcz    psia krew    aż zaklął ozdrowieńczo pan Stefan gdzieś przy modrzewiowym płocie przyklejony do młodości   żywicą         
    • Za górami, za lasami, w odległej Besarabii, W miasteczku, którego wielkość łatwo Zmierzyć trzema rzutami beretem z antenką I dodatkowym pchnięciem gumowcem,   Kudłaty upiór z paszczą lwa i końskim ogonem Wdarł się przez lufcik do kuchni i zeżarł Z lodówki zimne nóżki, mlasnął śliniąc się, Jak na potwora przystało, ozorem brew wygładził.   Cichcem wczołgał się do sypialni, a tam Spod kołdry wystawała taka smaczna, Przez nikogo niepilnowana, zimna stopa śpiocha Chrup, chrup, chrup; nos nieszczęśnika   Połknął niczym grzybka w occie, a ucho Żuł długo w gębie, gdyż było z miodem. Nim rozerwał szponami żebra, by wydrzeć serce I litrami krwi zaspokoić wielkie pragnienie,   Dostrzegł na szyi ślad kłów wampira, a w ustach Wizytówkę: „Vlad Dracula – hematolog” Skulił się zasmucony wilkołak w kącie, Dłubiąc w nosie i gryząc pazury u stóp.   „Co za pech, nasi tu byli, czas zmykać.” Na klatce schodowej minął czarownicę Z kotem na ramieniu, która skinęła Łysą głową i potrząsnęła workiem kości.   Przed blokiem nie zastał taksówki, lecz karawan Z kostuchą na szybie, a obok stali złodzieje zwłok W czarnych kubrakach i o strasznych ślepiach. Na strychu w opuszczonym domu, swoim lokum,   Puścił łezkę z oka i chwycił się za głowę. Zamiast straszyć, wyć po nocach, aż ludkom W majtach gumy pękną i włosy wypadną, Sam zamyka oczy, nie chcąc patrzeć na ten   Okrutny świat, i załkał: „Potwór na potworze! Dzieci wzajemnie mordują się na podwórkach. Chłop wiesza babę, baba tasakiem tnie chłopa. Płody w beczkach pływają w nurtach rzeki.   Ech, bajkowy upiór jest niczym w porównaniu Z ludzką krwawą bestią, strach nad strachy.” Nosem pociągnął kąsacz tylko, serce ostatni raz Zabiło i ze strapienia wyzionął ducha.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...