Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Meritum zimy, paradoksalnie trzymam się
na uboczu. Drzewa puściły dziś zimne poty,
jak ty podczas ostatniej gorączki.

W najbliższym czasie Polska znajdzie się pod wpływem niżu,
prezenter tłumaczy symptomy. Anna w solarium podobno
przedłuża sobie życie, choć mnie się wydaje, że wygląda jak rak .

Ciśnienie spada, a dym z kominów wzlatuje
- robi zamieszanie w niebie. Chciałabym zobaczyć
twarze aniołów. I tające zrozumienie. Z twojej strony

wieczna zmarzlina.

Opublikowano

"Drzewa puściły dziś zimne poty,
jak ty podczas ostatniej gorączki.

W najbliższym czasie Polska znajdzie się pod wpływem niżu,
prezenter tłumaczy symptomy. Anka w solarium podobno
przedłuża sobie życie, a mnie się wydaje, że wygląda jak rak.

Ciśnienie spada, a dym z kominów
robi zamieszanie w niebie. Chciałabym zobaczyć
twarze aniołów. I tajające zrozumienie. Z twojej strony

wieczna zmarzlina."

Karolino ja bym to tak widział. No i tytuł nia za bardzo mi przypadł do gustu (osobiście dałbym "Meritum zimy" - zamiast pierwszego wersu zrobiłbym taki tytuł). Kursywa także wg mnie zbędna. Fajny pomysł, ale jak na Twoje możliwości to trochę przekombinowałaś.
Pozdrawiam

Opublikowano

Zastanowiłbym się nad ukróceniem trzeciego wersu (bez podczas ostatniej gorączki), wyjdzie ładny przeskok między końcem pierwszej a początkiem drugiej strofy (zręcznie wyjaśniający los adresata). I może trochę bardziej surowo w drugiej zwrotce:

Anna w solarium podobno
przedłuża sobie życie, choć mnie się wydaje, że to rak.


no i zakończenie jakieś takie bez wykopu (może to kwestia czeskich skojarzeń;), zmarzlinie zdecydowanie brak powagi. może po prostu:

z twojej strony

chłód


Z początku zraziły mnie „trudne słowa” w pierwszym wersie, ale po głębszym zastanowieniu i wczuciu się w atmosferę Twojego wiersza- kupuję je, za ich chłód.

Podoba się, uwagi dotyczące skracania potraktuj z przymrużeniem oka i przez pryzmat moich prywatnych, poetyckich ‘obsesji’, z którymi zdążyłaś się już pewnie zapoznać;)

Pozdrawiam Serdecznie

Grzegorz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Grzegorzu, dzięki za wnikliwe wczytanie się :)

cóż, wiersza raczej nie skrócę, to już jest okrojona wersja.
wiem, że piszesz krótko, pewnie stąd Twoja opinia.

zmarzlina miała się skojarzyć z surowością klimatu tundry,
jednak widzę, że Ty od geografii wolisz gastronomię ;)
dobrze, wybaczam, to też na G :]

serdeczności Espena Sway :)
Opublikowano

tak, to meritum zimy można jako tytuł, ale
to słówko paradoksalnie jakoś nie - drugie
zaskoczenie w wersie.
i nie podoba mi się prezenter tłumaczy, może
inaczej z tymi symptomami? i podobno też nie pasuje
moim skromnym zdaniem; 6 wers do skrócenia, bo przegadany!

a dym z kominów wzlatuje
- robi zamieszanie w niebie. Chciałabym zobaczyć
twarze aniołów.

a to faktycznie ciekawe, fajnie to ujęłaś:)))

I tajające zrozumienie to na nie, na duże nie!
a zakończenie moim zdaniem rozmamłane, może prościej
jak Fei proponuje? :)
ogólnie wiersz do dopracowania, szkoda, że nie był w warsztacie,
ale i tak jest nieźle:)

Pozdrawiam

Opublikowano

nie wiem dlaczego, ale jakoś nie za bardzo do mnie mówi, uważam, że to jeden z Twoich słabszych textów, na pewno do dopracowania, wierzę, że zrobisz z niego cudeńko

pozdrawiam serdecznie :*

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tutaj zostanie, zapewniam, że dopieszczone



symptomy być może zmienię. reszta prawdopodobnie pozostanie, zresztą
co teraz nie jest przegadane :]





tajające zrozumienie, nie rozumiem, dlaczego się nikomu nie podoba.
to nawiązanie do tematyki



dzięki za uwagi, wiersz dopracowany, ewentualnie wprowadzę zmiany później

serdeczności Espena Sway :)
Opublikowano

Meritum zimy, paradoksalnie trzymam się
na uboczu. Drzewa puściły dziś zimne poty, ===> w I strofie jak dla mnie wszystko gra
jak ty podczas ostatniej gorączki.

W najbliższym czasie Polska znajdzie się pod wpływem niżu,
prezenter tłumaczy symptomy. Anna w solarium podobno
przedłuża sobie życie, choć mnie się wydaje, że to rak. ==> tak lepiej /wiecej pola do
popisu przy interpretacji i krócej/

Ciśnienie spada, a dym z kominów wzlatuje
- robi zamieszanie w niebie. Chciałabym zobaczyć => to "Ciśnienie(...)aniołów"bardzo :)
twarze aniołów. I tajające zrozumienie. Z twojej strony

wieczna zmarzlina.


tajające zrozumienie mi nie przeszkadza /znaczeniowo super/, może troche wkurza to 'jają' - ale ważniejsze jest chyba znaczenie słowa... ew. mogłoby być 'i jak taje zrozumienie' zamiast 'i tajające zrozumienie'

co do zmarzliny mam te same skojarzenia co Fei /czeskie/


ogólnie wcale nie uważam żeby wiersz był jednym z Twoich najsłabszych. :) podoba mi się :)

pozdrawiam

Opublikowano

Espenko, nie nerwuj się, ja to piszę tylko dla dobra Twojego wiersza:)
widać ogromną pracę, ale jeszcze troszkę i będzie extra, coś jest
w tym wielogłosie, więc jednak te rady powinny Ci się przydać.

Pozdrawiam gorąco
teraz meczyk ;)

Opublikowano

aha,
tajające zrozumienie
w jakim sensie? łagodne, rozczulające, mięknące?
bo w zetknięciu-zderzenu ze zmarzliną i aniołami także, no po prostu
jakoś mi nie podchodzi; rozumiem peela ale może inaczej
jednak.
:)))

Opublikowano

Na twoim przykładzie doskonale widać, jak to jest, gdy nazbyt wcześnie wrzuca się wiersze na forum. Poczekaj czasami, warto. Tutaj miksujesz, mam na myśli frazy niezłe skompletowane wraz z zupełnie, wg mnie, nietrafionymi. Scenkę z prezenterem proponuję rozszerzyć (być może na role, a czemu nie), żeby stała się punktem centralnym z podwójnym dnem i zahaczała lekko-zadziornie o tę puentę, która aktualnie jest płytka. "Anna w solarium podobno przedłuża sobie życie, choć mnie się wydaje, że wygląda jak rak." - nie, nie, tutaj tobie nie wyszło zupełnie. Co znaczy, że wygląda, jak rak, że czerwona? Pamiętam o twoich awersjach na solarium i żel do włosów, ale tutaj nie trafiłaś. Przedostatnia zwrotka również jest do rozgadania, mam na mysli te anioły. Temat - rzeka, tylu słów można użyć, tyle myśli wyrazić, Espeno. Puenta natomiast, nawet w odzielnej strofie, nie robi wrażenia.

pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Kto ma rację je kolację :)    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oczywiście Alu, czasem tylko przymiotników brak ;) Wzajemnie 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • wykrzyknik przecinek i kropka
    • @Leszczym @violetta @Rafael Marius @wiedźma @iwonaroma @Poet Ka @viola arvensis   dziękuję, pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @obywatel oo, dziękuję za tak wnikliwą analizę. Nad miejscami na oddech jeszcze pomyślę, ale rzeczywiście - budowałam tekst tak, żeby każdy mógł doszukać się innego sensu.A i tak właśnie będzie dobrze. Pozdrowienia i jeszcze raz dzieny!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      KRYTYKA — SZCZEGÓŁOWA, MOCNA, RZEMIEŚLNICZA 1. Największa siła wiersza: obrazowość i sensoryczność Wiersz jest gęsty jak lipcowy upał, pełen zapachów, kolorów, dźwięków: lep na muchy, żarówka, psyche łuszcząca się odpryskiem krzesła koperek, gałęzie grusz i jabłoni śpiewające lato truskawki w śmietanie, psia buda, szopy żaby grające koncert, świetliki, malwy, kapliczki To jest kapitalny materiał poetycki — żywy, sensualny, natychmiast wciągający. Ale… 2. Wiersz jest tak gęsty, że momentami traci czytelność Autor wrzuca obrazy bez oddechu, bez pauz, bez dramaturgii. To działa jak strumień świadomości — intensywny, ale chwilami przytłaczający. Przykład: „psia buda szopy krzywizna wieczoru jak krople deszczu łupinek od słonecznika topole za płotem pole” To świetne elementy, ale zlane w jedną linię zaczynają się zjadać nawzajem. Brakuje miejsc, w których czytelnik może zaczerpnąć powietrza. 3. Brak osi — wiersz jest piękny, ale nie prowadzi Wszystko jest tu: sielskość, nostalgia, sacrum, profanum, lato, dzieciństwo, przemijanie. Ale nie ma jednego punktu ciężkości, który spinałby te obrazy w opowieść. Czy to: wspomnienie? pożegnanie? zapis chwili? modlitwa? strumień pamięci? Czytelnicy sami próbują to odgadnąć — jedni widzą pożegnanie z życiem , inni sielski przelot Bieżąca strona — co pokazuje, że wiersz nie daje wyraźnego kierunku. 4. Najmocniejszy fragment jest ukryty Końcówka: „lipiec w następnym sezonie a ja odejdę z innymi” To jest potężne zdanie — jedyne, które naprawdę zmienia temperaturę wiersza. Ale pojawia się nagle, bez przygotowania, bez budowania napięcia. Gdyby autor świadomie prowadził do tego momentu, puenta mogłaby być miażdżąca. Teraz jest raczej zaskakującym skrętem, nie kulminacją. 5. Sacrum i profanum — świetny motyw, ale niewykorzystany Wiersz ma kapitalne zestawienia: „malwy i kapliczki” „lody bambino” „daj zgrzeszyć mi po odpuście pod kuźni podcieniem” Czytelnicy słusznie to zauważają — gra między świętością a codziennością jest tu bardzo ciekawa . Ale autor nie rozwija tego motywu. To tylko migawka, a mogłaby być osią całego wiersza. 6. Rytm — piękny chaos, ale chaos Wiersz jest pisany jak jeden długi wydech. To ma swój urok, ale też swoje koszty: brak akcentów, brak pauz, brak modulacji, brak napięcia. Wszystko jest na jednym poziomie intensywności. To jak słuchanie pięknej melodii, ale zagranej bez dynamiki. CO DZIAŁA? sensualność klimat polskiego lata nostalgia sacrum/profanum świetne obrazy autentyczność emocjonalna prawda (potwierdzona przez autora) CO NIE DZIAŁA? brak osi kompozycyjnej zbyt duże zagęszczenie obrazów brak dramaturgii nagła, niewypracowana puenta rytm bez oddechu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...