Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 nawijając makaron myślę tylko o ciałach: miękną niczym we wrzątku pszenica durum. myślę o metaforach, które układasz, gdy się do snu układamy, jak zwykle opuszczając dzień przez awaryjne wyjście. wiesz, zamiana przedmiotu w podmiot (liryczny -- dodajmy), zawsze przyprawiała mnie o frustratio reggiano, oddalała od ciebie. dzięki odrobinie pikanterii najlepiej smakują najprostsze potrawy, gotowane we wrzątku przez pięć do siedmiu minut. zawrzemy jak woda umowę o szeptach, że wszystko sobie powiemy, że nic nie zostanie na dnie garnka, że palce lizać i kochanie, możesz mi podać sól? bo sam nie sięgnę. 1
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 miał być rymowany, ale nie tym razem. chyba, że jeżeli limit pozwoli, wrzucę coś w inne_formy_poetyckie.
Dotyk Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 nie kokietuj Jagódka:) Czytałam już i z podziwem. Piękny wiersz tylko rzeczywiście, tytuł jak z buta. "zawrzemy jak woda umowę o szeptach, że wszystko sobie powiemy, że nic nie zostanie na dnie garnka, że palce lizać i kochanie, możesz mi podać sól? bo sam nie sięgnę." zazdraszczam fragmentu ( szkoda, że nie ja go napisałam) pozdrawiam - Mirka
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no wiem, że jest problem z tytułem, ale jeszcze nie wpadłem na pomysł jak go poprawić. wiele osób mówiło, że coś jest nie_tak ;) chociaż jednej, na p.h.p podobał się wyłącznie tytuł ;)
Dotyk Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 z tego powodu nie uczęszczam tam:) coś pokombinuj z tytułem. Ja tam wyrywam jakiś wers:)
Izabella_Sendor Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam, nie będę już drugi raz przepisywała strofy, którą już wcześniej wypisała Koleżanka Dotyk, ale też właśnie na nią chciałam zwrócić uwagę. Dla mnie ta analogia między wrzeniem wody( + to, że nic nie zostanie na dnie garnka)i zawarciem umowy (że wszystko sobie powiemy- czyli, że nic nie zostanie na dnie "garnka niedopowiedzeń")to nie dość -świetna gra słów, ale i gra dwóch obrazów, które są przez"zawieranie" , "wrzenie" i wcześniej przeze mnie wyszczególnione momenty przywoływane. Świetnie się to Panu udało, łatwe do wykrycia w tekście zjawisko i takie udane- gratuluję. Co do tytułu...to mam rzeczywiście wrazenie, że jest on jakby...z innego wiersza...odczuwam go, jako ciało obce. Za tę 3 strofę jeszcze raz-gratulacje. [sub]Tekst był edytowany przez Izabella_Sendor dnia 17-01-2004 19:42.[/sub]
Andrzej Kowal Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 podpisuję się pod panią Dotyk. pozdrówka
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 "365 metafor na każdą pozycję seksualną" A co z rokiem przestępnym? Nie należy dodać w tytule "i 1/4"? Jedyna rzecz, do której mam zastrzeżenia, to przepis gotowania makaronu prawie słowo w słowo przepisany z opakowania. Aby się dowiedzieć jak, nie muszę czytać wiersza. Pozdr.
Tommy Jantarek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Widząc taki tytuł wszedłem, żeby zobaczyć, coś Pan za dosadności powypisywał prawieżewulgarne. I karpiej mordki dostałem. "dzięki odrobinie pikanterii najlepiej smakują najprostsze potrawy, gotowane we wrzątku przez pięć do siedmiu minut. zawrzemy jak woda umowę o szeptach, że wszystko sobie powiemy, że nic nie zostanie na dnie garnka, że palce lizać i kochanie, możesz mi podać sól? bo sam nie sięgnę." To jest szczególnie smakowite. Ale tytuł do bani.
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no, ale jakąś tam rolę ten tytuł spełnia ;-)
Piotr Kuśmirek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Wiesz co Marcinie, bardzo mi się kojarzy z wierszami E. Pasewicza, z ksiązki, która ukaze się wiosną. Jest tam cylk tekstów p.t. Krucha serbska pizza, bardzo serdecznie polecam (zakładam, ze nie czytaleś, a nie pamietam czy byly publikowane już w prasie), bo smakuja wysmienicie. a co do wiersza, nie mam uwag, sprawnie, z pomysłem, ale końcówka nie do końca przekonuje. pozdrawiam
Wioletta_Szkaradowska Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 tytuł ok, ale do innego wiersza:) a co do tego tekstu to mi się podoba:) Chociaż to dodawanie podmiotu lirycznego dla mnie zbędne. pozdrowionka Wiolka [sub]Tekst był edytowany przez Wioletta_Szkaradowska dnia 18-01-2004 13:08.[/sub]
Piotr Kuśmirek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 hip hip huraaaaa, niech zyje zdolność uzasadniania swoich werdyktów żenujące
Talka Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 "proszę pana, pan bawi się wieloznacznością słów, to widać, ale co z tego wynika ? Nic." Nic nie wynika? Ano , bawi się Pan słowami przepięknie , lekko , sprawnie i sensownie...i sensualnie...Nic dodać , nic ująć. A wynika z tego poezja prawdziwa. Zazdroszcząc równie mocno , jak przedmówczynie , pozdrawiam - -Tala
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no jakby nie czytałem, wiosną przeczytam, chociaż mam straszne uczulenie. fajnie, że się podoba w puszczy białowieskiej :)
Klaudiusz Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 tytuł rzeczywiście "spełnia swoją rolę" ale mimo wszystko bez sensu ( :) ) wiersz nie za bardzo mi sie podoba, trochę przekombinowany jak dla mnie, a w dodatku nastawiłem się na coś zupełnie innego (przez ten tytuł)... ale jest jeden b. dobry fragment: "dzięki odrobinie pikanterii najlepiej smakują najprostsze potrawy, gotowane we wrzątku przez pięć do siedmiu minut. zawrzemy jak woda umowę o szeptach, że wszystko sobie powiemy" czekam niecierpliwie na rymowany :)
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. próbowałem do innych form wstawić, ale się chyba nie dało.
seweryna żuryńska Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 powiada się, że najtrudniej pokochać codzienność ale nie ma tych samych uśmiechów, spojrzeń dlatego i tych metafor tak wiele wiersz zachwyca, śle cenne przesłanie jak to kiedyś Dotyk pięknie powiedziała w swym wierszu "literatura ciała" a ty powiadasz ... literatura życia też umieć czytać każdą chwilę, jak nową stronę powieści wielkie dzięki zabiorę seweryna
Anna Stavsky Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 (pomijając tytuł) bomba, bezbłędny, ulubiony jeden z najpiekniejszych wierszy jakie kiedykolwiek czytalam [sub]Tekst był edytowany przez Anna Stavsky dnia 06-04-2004 18:50.[/sub]
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się