Aleksander_Szumanski Opublikowano 14 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2006 Kąpałem dzieweczkę w wanience W jej pięknej różowej sukience Dzieweczka się uśmiechała Do wanny mnie zapraszała Do wanny chciała jak leci A ja mam żonę i dzieci
HAYQ Opublikowano 14 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2006 Nie można się dać zwariować, Albo samotnie upić. Trza coś wykombinować... O...! Większą wannę kupić!
zak stanisława Opublikowano 14 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2006 nie kombinuj w kombinezonie wykąp się czasem ....w wazonie daj kwiaty żonie
Henryk_Jakowiec Opublikowano 15 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2006 Jeden radzi większą wannę druga większy dzbanek lecz wybierze to co zechce sam imć pan kochanek. Gdyby o mnie zaś chodziło gdybym ja miał fory to z pewnością brałbym kąpiel w otchłani amfory. Lecz pionowe to naczynie nie pomieści dwoje więc samotny i markotny przy amforze stoję.
ula Opublikowano 16 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2006 a co powiecie na jacuzzi wielkie? ono pomieści rozmiary wszelkie! wejdą żony i kochanki- dla każdego starczy pianki!!!
Henryk_Jakowiec Opublikowano 16 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2006 Jeśli miejsca nie za mało chętnie oddam ci swe ciało, przyjdę nawet z własnym kijem a ty piankę mi ubijesz.
ula Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 ja bąbelki wolę od pianki- tą ubić mogą moje koleżanki, które zaproszę na bathing party- będą tam śmiechy i sprośne żarty;-)
HAYQ Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 A ja tam wiem jedno: Że do bicia piany Nie trzeba ni panienek, Ni panów, ni wanny. I choć się nad tym głowią I mędrcy i fizycy, Najlepszą w świecie pianę Wciąż biją politycy.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2006 ... i z tej piany robią krem, kładą wafle, na nie dżem wszystko kremem upiększają i ciemnotę nam wciskają, jaki śmiałek im to powie, że bez zajęć są posłowie, piana im się z pysków toczy, piana im zalewa oczy lecz nieczuli na uwagi pełni werwy i powagi dalej toczą swoje boje więc po uszy w pianie stoję.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I oto wyszła dziewczyna naga, z wanny pełnej wina bo uwielbia wprost kąpanie lecz nie w winie a w szampanie, a tuż obok koleżanki na batucie (choć z leżanki) też do naga rozebrane podskakując depczą pianę a ta piana taka śliska, a tej piany cała miska, mokre nawet od niej ściany a więc starczy, dość tej piany.
HAYQ Opublikowano 18 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zapomniałeś o sodowej, co na dekiel z czołem niskim wali w próżnię (czytaj głowę) pełną matactw, albo whiskey.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2006 Teraz już dla mnie wszystko jest jasne - miejsce na umysł ma on za ciasne. Prócz tego jeszcze łyknie łyskaczy i w pianym zwidzie wszystko mataczy.
HAYQ Opublikowano 18 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2006 I w telegramach I w depeszach I w różnorakich tekstów rzeszach Zawsze się trzymasz pantałyku... Szczerze podziwiam Panie Henryku. ;)
Henryk_Jakowiec Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zawsze jest dobrze czegoś się trzymać szczególnie kiedy zaczyna zżymać żona gdy mówi drogi mężusiu wstań i chodź ze mną, chce mi się siusiu,* a mi w tym czasie śni się przyjemnie, więc mówię, żono idź że beze mnie, albo przetrzymaj sobie do rana a rano kiedy będziesz wyspana to sama pójdziesz, wiesz gdzie WC, a ona na to, ja teraz chcę cóż więc mam czynić, wstaję i idę i cicho mruczę - uduszę gnidę, lecz złość mi wkrótce sama przechodzi i myślę sobie, a cóż mi szkodzi jestem na działce, jest noc piątkowa, jeszcze się wyśpię, pośnię od nowa. * - wejście do ubikacjj mamy na zewnątrz altanki i żona boi się w nocy chodzić sama.
HAYQ Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 A może przy łożu postaw wi(e)dro I pisz, bo wenę masz jak Fredro I z całym szacunkiem do żony Twej, Gdy Ona leje, Ty w papier lej.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zasłuchany w szum strumyka (stoi wiadro, żona sika) tracę wątek, wątek cenny bo dziś jestem bardzo senny, lecz gdy wstanę tuż nad ranem coś tam będzie opisane bowiem moja wena twórcza ..., ... kurczę, żonie się rozkurcza i już wodospadu siłą sika żona, że aż miło lecz ja oczu nie otwieram, a niech leje se cholera, tylko zapach coś nie taki, żono, spieprzaj do kloaki.
Stefan_Rewiński Opublikowano 23 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2006 trzeba dać się panieneczce w wanieneczce a ze względu na żonusię nie rozbieraj tylko zadrzyj sukienusię
Henryk_Jakowiec Opublikowano 23 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2006 To nie topienie Marzanny, by w sukience iść do wanny, i co może przy żonusi potem ciuszki swe wysuszy? Ja już wolę smak ryzyka, niech bez ciuszków w wannie znika, niech pod pianą się ukryje i co trzeba mi umyje.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się