Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ponad płaskiego świata stromymi urwiskami
gdzie wody wyobraźni nikną w lęków kaskadzie
twarzą ku słońcu, ślepymi od blasku oczami
ogarnij przestrzeń chłodną i zastygłą w nieładzie.
Porzuć bezpiecznych horyzontów ludzkie tworzenia
relikwie wiar i dogmatów spal wraz z ich boskością
chłoń zimnej czeluści bezkres bez powiek zmrużenia,
byś mógł poznać świat własną nieograniczonością.

Opublikowano

Pierwszy wers skojarzył mi sie ze słowami W.Szymborskiej..."Choćbyśmy uczniami byli najtępszymi w szkole świata..itd (jakoś tak, sama nie wiem...) Bardzo zgrabny wiersz, krótki.. ale jak wiele przekazuje.
Pozdrawiam..:)

Opublikowano

byc moze zeby byc dzis odwaznym trzeba przemiezac miasta z kartonem taniego wina stac i rozmawiac z utrapiencami przy monopolowym albo wpatrywac sie w witryny drogich sklepów i szukac tam poetyckiej hiperboli zatrutej bajki o magii nienawisci i sile hipokryzji'byc odwaznym hmm? moze dzis trzeba byc przeciwko wszystkim i przeciw wszystkiemu'

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Im szybsze mam myśli tym spokojniej chodzę gdy bujam w obłokach leże na podłodze gdy świat mi dopieka piję zimną wodę gdy brzydnie mi życie to dbam o urodę. Gdy hałas mnie goni to uciekam w ciszę gdy ktoś mówi brednie niczego nie słyszę kiedy słowo boli znieczulam milczeniem gdy sen nie nadchodzi uciekam w marzenie. Gdy wkrada się proza to wierszem rymuję gdy coś burzy spokój to azyl buduję gdy deszcz srogi pada to słońcem się śmieję gdy smutek mnie dusi to chwytam nadzieje. I gdy tak pomyślę to jestem sprzecznością świat mnie nie pokochał ja karmię miłością i choć się nie spina z wyobraźnią życie idę swoją drogą w niezmiennym zachwycie.     * z cyklu "Pisanie na kolanie"
    • wzdycha bo wie że piękno na co dzień ulotne                             nie zapomina się chwil uniesień
    • @violetta Rozmarzasz, porażasz... Bardzo ładny wiersz. Widoki także :-)
    • @Migrena chyba tylko Twoją poezją, można dotknąć w tak intensywnie autentyczny sposób choroby ducha, która sprawia, że człowiek staje się boleśnie niewidzialny dla świata i dla siebie samego.  Ale nie dla Boga - wiec tylko On może nas z tego wyciągnąć.    Prawdziwe dzięło stworzyłeś. Opisy nieziemsko bolesne ale autentyczne. Dla mnie - bo stan mi znany. Czytając- wszystko się w człowieku odtwarza.  Pod wrażeniem !   
    • @violetta Bez windy to rzeczywiście wyzwanie. Tą wieże to chyba pamiętam, ale była niedostępna, jak to wieża.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...