Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Karbówko tutaj jakie z gleby wzrosło,
choć staw i drzewa i w pobliżu rzeka,
wieś w tej połaci zakrzepniętą krostą,
nuż, gdy w starości człowiek ponarzeka,
nie miej mu za złe, że śmierci niż życiu
toasty wznosi, jakby zejście wyczuł,

acz, w kroście nijak, bo krew nie ma dokąd
ujść by kto widział, tak ze starym człekiem
jak z młodym póki nie jest jaką zwłoką
i nie wybiera nieba bram czy piekieł,
nuż inne czasy a przyczyn bez liku,
acz, od starości dalejże stąd mi tu

bo gleba zsycha, trawą lgnie i rojem
i drzew przybywa a rzeka w oddali,
bez nazwy ciumka i racji i pojęć
z chmury co jeszcze kroplami nawali
na starość szepnij jedno mądre słówko
kocham, a życie zelży jak Karbówko.

--------------------------------------------------
od autora:
Karbówko – wieś w pow. przasnyskim.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



w którejże formie
mówisz o mnie?

z ukłonikiem i pozdrówką MN

Chyba w formie człekopodobnej aliści... hahaha
Ot i zażartował sobie Messa, oj, zażartował... :)))
Uśmiałem się - Pozdro Piast
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



w którejże formie
mówisz o mnie?

z ukłonikiem i pozdrówką MN

Chyba w formie człekopodobnej aliści... hahaha
Ot i zażartował sobie Messa, oj, zażartował... :)))
Uśmiałem się - Pozdro Piast

dzięki Piaście za wpad
acz, wiedz że ja sem nie bad
nuż nie chłop z okolicy
nuż, i boh wie ja tam i cym

z ukłonikiem i pozdrówką MN

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w starym domu gdzie wiatr toczy boje niemowlę śpi a męczy się bardzo nogi mu marzną coś w kącie  skrzypi sny dobudowują sobie bajkę coś dostaje coś mu zabierają kocyk się zsuwa w wody głębiny pusta pierś nie chce dać pożywienia trudno oczy otworzyć coś sięgnąć jeszcze trudniej krzyknąć tak doniośle żeby się odstało to szaleństwo   w końcu z jedynego parapetu na dechami pokrytą podłogę spadł wymęczony wojną kwiatek i rozbił ciszę energią dźwięku ta z niemowlaka głos wydobyła co się połączył z kroplami deszczu rodzic się zerwał i pies kudłaty wespół przybiegli mu na ratunek w ostatniej chwili tuż przed ulewą ktoś zamknął okno ktoś wziął na ręce   nikt nie pochylił się nad doniczką gdzie połamany leżał bohater
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - fajnie że wciąga cicho do owego koła - miło że się podoba - dzięki -                                                                                         Pzdr.zadowoleniem. Witaj - miło Czarku że czytałeś  i zostawiłeś komentarz - dziękuję -                                                                                                                     Pzdr.                                                                                                                     
    • @Robert Witold Gorzkowski  lubię  Jego sonety. Ten mnie uwiódł o miłości którą ktoś pogardza nie chce i jednocześnie się dziwi, dlaczego pomimo to ta miłość kocha.   Nie wiem Robert nie wiem, czasem wydaje mi się, że możemy a może tylko mi się wydaje?  Bo dziś tak trochę my ludzie się  "ślizgamy"?    dziękuję
    • @Czarek Płatak Tak, to istota daru przekonywania, świetnie ją uchwyciłeś, dzięki !!
    • @Poet Ka Jorik się uśmiecha, bo on już nic nie musi. My musimy jeszcze wypić za jego zdrowie... :)   Szklanka do połowy. Pij, póki czujesz ten smak. Jutro jest piaskiem.   Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...