Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przez cały dzień toczyłem, jak żuk, błędnym wzrokiem,
po niebie głowę słońca aż na krawędź mroku;
lecz w końcu z sił opadłem, zamilkł mój niepokój,
z zachodu na wschód leżąc tuż przed nocy progiem.

Przywiozłem tobie szatę utkaną z promienia.
Cień kładę ci w załomach, jedwab na żłobieniach
i chłód na małe piersi, małe i bez mleka;
a na brzuch płaski, twardy - śmierć żuko-człowieka.

  • Odpowiedzi 42
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Bartoszu.. na Twoich wierszach można ćwiczyć poprawne brzmienie naszego języka, choć ja bym się nie odważyła przeczytać tego na głos..:(.. z moją dykcją..:O..;))
Wiersz, jak zawsze u Ciebie.. przemyślany, podający na tacy myśl, ze sporym zakresem porównań.... zakończenie w odniesieniu do całości bardzo trafne. Pozdrawiam..:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Och, pani Kalina w mych skromnych progach, a tu taki bałagan, jakieś powtórzenia
się walają... :) W zasadzie pisząc, miałem uczucie, że to ma sens, ale prawdę rzekłszy
pani słusznie zwróciła mi uwagę - przeczytałem i chyba zmienię, to nie będzie trudne.
Dzięki i pozdrawiam! :)
Opublikowano

dobry dobry dobry, plynie...pieknie,
swietny rytm i wogole umiesz Bartoszu
pisac takie klasyki ;)
i zakonczenie takie bardzo bardzo akuratne;)
nieco ironiczne.

Pozdrawiam

:)

Opublikowano

Bartosz, właściwie to nie mam co się wysilać na jakieś tam bezsensowne komentarze, bo musiałabym się ciągle powtarzać, dlatego też od razu proszę Cię o autograf. Mam nadzieję, że nie odmówisz.
Pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Wiatr porywa te mniej naturalne, nauczone, czy zaobserwowane cechy, sposoby postępowania, pozostawiając głębsze, wrodzone. To, w wierszu dotyczy dzieci, dla których ważniejsza jest opiekuńczość, akceptacja i miłość ze strony rodziców. Problem zaczyna się wtedy, kiedy dziecko wchodzi w interakcje i rywalizację z rówieśnikami i dobrze, jak sobie z tym jakoś radzi, a dla delikatnych, słabszych psychicznie i fizycznie osobników może to być trudne. Nie każdy ma starszego brata w tej samej szkole, który pomoże młodszemu rodzeństwu. Niedawno czytałem, jak to sekowany przez rówieśników, bodajże trzynastolatek rzucił się pod pociąg, a blisko mojego domu, inny uczeń szkoły podstawowej został raniony nożem i zmarł. To raczej o chłopakach, bo temat znam jakby lepiej z autopsji i nie tylko. Pozdrawiam wiosennie:). 
    • @iwonaroma To prawda, przestaliśmy dbać nawet o naszą własną historię. Kiedyś co jakiś czas, kiedy np. przybywało zdjęć, trzeba było kupić nowy album i je tam umieścić, najczęściej zgodnie z czasem wykonania. Dzisiaj to rzecz mocno zaniedbana. Sam mam parę tysięcy zdjęć i około 1500 filmów. A to tylko te, których nie zdążyłem jeszcze zrzucić do pamięci komputera. :) A przecież wystarczy tylko zgubić telefon i parę lat pamięci ląduje w koszu. Pozdrawiam
    • @Migrena  Niesamowicie to zrobiłeś!  To wielka sztuka - wbrew pozorom- w taki niebanalny sposob skonstruować utwór, nie zgubić po drodze sensu, rytmu a jeszcze z każdym "zdaniem" go pogłębiać i rozszerzać.   Bardzo mi sie podoba, obłędnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Poet Ka   Złożone dachy, serca odkryte, Karmazyn nocy lśni na lakierze. Chwile jak gwiazdy - złotem podszyte, W tę podróż retro chętnie uwierzę.
    • A, jak podrośnie i pod gazetą się nie zmieści, pójdzie z domu za jakąś dziewczyną, która marzy o smutku, znudzona nadmiarem radości. Pozdrowienia, Mel :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...