Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wyrwałeś mnie Panie z korzeniami
I rzuciłeś na ziemię jałową
I zostawiłeś
Pełnego pragnień
Niesytego miłości
Bez odrobiny współczucia dla siebie

I jak przygięty swoim istnieniem
Mam stać się piewcą Ciebie
Wśród traw skamieniałych
Piasku i uwęglonych szczątków
świadków niegdysiejszego bujnego życia

Zrozum Panie
Me oczy i ciało
Wieczną pustkę
I pogoń
Za wiedzą o Tobie
I ludziach których
Ślady spotykam
Zanim je nie zasypie
Wszędobylski wiatr...

Czemu nie spotkałem
Jeszcze nikogo Twarzą w Twarz
Jak w namiotach patriarchów
Czy nocy okrywającej kochanków

Pustynio - matko
Ojczyzno karawan
Pełna okrzyków przewodników
Prowadzących stada
Pokoju pustelników
Świadku tęsknoty
Która wieczorami więcej mi mówi
W sercu o moim Stwórcy
Niż to byłem sobie w stanie
Wyobrazić
Przebywając w Ogrodach...

Opublikowano

Piasku i uwęglonych szczątków
świadków niegdysiejszego bujnego życia-coś zgrzyta

Ślady spotykam
Zanim je (ich) nie zasypie

Och jak czuję!Dopisek:wczoraj światły olśnił podobną sytuację:czas pustyni i braku
może być owocniejszy niż nierostrzygnięte ogrody.

Opublikowano

Dla mnie, to co w tym wierszu, jak najbardziej strawialne jest. Każdy ma prawo próbować porozmawiać z Bogiem na swój sposób. A u peela z epoki Exodusu tak sformułowane słowa skarg - w moim odczuciu - są jak najbardziej na miejscu. Wtedy przecież o Bogu, z Bogiem i przeciw Niemu nikt chyba nie potrafił bez patosu.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...