Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zgromadziłam setki doświadczeń
niczego mnie nie nauczyły

ponad nieczułą otoczką nocy
gwiazdy jak iskry metal o metal
ognikami poczucia rzeczywistości
w każdym zakątku duszy i tak

wypadło na niezgodę
uśmiech szyderczy zabrzmiał
jak echo twoich wyrzutów
nigdy nie miałeś dla mnie czasu

moje pytania o sens - nic
nie zmieniły bo brak odpowiedzi
odebrał nadzieję na cud

zostały tylko słowa złożone
na stosie całopalnym - fotografie
stale wypełniają nie istniejące
albumy nigdy się o nas nie upomną

Opublikowano

Ostatnia strofa - przykuwająca i inspirująca, aż odłączyłbym ją i "wykoleił" w osobny wiersz. Idea naszych pretensji do rzeczy i pretensji rzeczy do nas - we wszelakich układach i wydźwiękach prowadzi do wyostrzenia spojrzenia.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bardzo dziękuję za komentarz - mam czasem takie trudne chwile, ale
kto ich nie ma...Myślę że co do ostatniej strofy - jest dobry pomysł. Dzieki i
pozdrawiam serdecznie :))) EK
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wiersz napisałam nie z wyobraźni a z prawdziwych przeżyć.
Jakoś tak się w życiu plecie,że człowiek pyta i ma nadzieję, choć
od początku na temat sensu życia nikt nie napisał żadnego
konkretu. :))) Pozdrawiam. EK

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
    • @Poet Ka Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. @aff Dziękuję i również pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...