Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jestem slaba,slaba jak dziecko
Ty mnie wciaz bronisz przed reka zdradziecka
Ty mi w chorobie dalas wytrwanie
moc by rozroznic szatananskie dzialanie


dla ciebie matko jednakie dziecie
czy to w ojczyznie czy to gdzies w swiecie
Ty w swej dobroci nasza kochana
zanosisz modly do Boga Pana


Ty bez wyroznien niesiesz pocieszenie
zmartwionej duszy dajesz ukojenie
jestes ostoja i nasza nadzieja
serca dla ciebie miloscia goreja


MATKO pradziadow z pod starej strzechy
wielka moc twoja i twojej pociechy
kroluj w Ojczyznie jak i na swiecie
i prowadz wszystkich w trzecie tysiaclecie

Opublikowano

oj te rymy oj te rymy
jak my tego nie lubimy
gdy ktoś składa proste słowa
i powstaje częstochowa

lecz czytelnik ma ochote
warsztatową czuć robotę
a tu wszystko skliszowane
stare wątki odgrzewane
i już nic nie zaskoczy
a prostota bije w oczy


ja zdecydowanie takim wierszom mówię nie

pozdrawiam

Opublikowano

Firmując się jak by nie było loginem, który jest diabelskim imieniem chyba nie powinienem się wypowiadać na temat tego wiesza, no cóż ale dla czystej przekory spróbuje :-)
Mówiąc teraz już całkiem serio jestem na nie, pomijam tu wszelkie aspekty wiary, ona nie wątpliwie jest tu wyrażona i to dość silna jak widzę, ale nie oceniamy tu emocji, uczuci tylko wiersze a niestety ten wiersz też jest z Częstochowy (oczywiście mam na myśli rymy, nie urażając mieszkańców tego miast:-) ) bardzo przepraszam ale rymy w stylu : „jestem slaba,slaba jak dziecko Ty mnie wciaz bronisz przed reka zdradziecka” wołają o pomstę do nieba. Zmienił bym rękę zdradziecka na radziecką i już mamy dwa wersy w stylu fraszek i wierszy znanego Andrzeja L. (cztery prawomocne) lub innego kolegi z sejmowego stadka! Niestety uczucia tak, wiersz nie.
Pozdrawiam

Opublikowano

ten wiersz pisze autentyczna prawde, a to co pisze marek swiadczy ,ze bardzo malo wie o dobroci MBCZ.

"fałsz .bluźnierstwo . to moje zdanie na temat . nie zazdroszczę zaufania dla martwych opowieści . "

to nie sa martwe opowiesci marku moge ci oppowiedziec swoja:)

Opublikowano

Tak, silną wiarę widać, jednak wiersz trochę banalny... Chociaż mógłby być modlitwą, w takim stylu jest napisany. Pisząc taki wiersz, ja bym jednak proponował się bardziej wysilić i napisać coś krótszego a za to bardziej przemyślanego i oryginalnego. Co do rymów to mi się przypomniała piosenka Kazika, "Sowieci", "...zgwałcą srodzę na kradzionej gdzieś podłodze, zostawią z dzieckiem, dzieckiem radzieckiem..." ale jednak tam takie hm... "dziwne" rymy pasują, mają na celu rozśmieszyć słuchacza, ale Twój wiersz jednak jest formą poważną dlatego powinien być poważny i przemyślany. Pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy   Klimat gęsty jak moskiewski mróz – Bułhakow odczuwalny w każdym zdaniu, ale z własnym, rozpoznawalnym głosem. Behemot w smokingu z czerwoną różą w butonierce i cylindrem na łebku to świetny obraz. Szuflada jako współwinowajca, maszynopis jako dowód zbrodni, samogon jako jedyna forma oddechu - szczegóły budują atmosferę.  A koniec  – cyrograf podpisany krwią brzmi tu bardziej jak wyzwolenie niż potępienie. Żerebcow nie boi się Diabła, bo czerwony terror okazał się gorszy od piekła.  Jestem pod ogromnym wrażeniem!  
    • @Berenika97 Dziękuję Bereniko97 za bogaty w szczerość komentarz i w ogóle za docenienie mojej pracy. Ten wiersz "chodził" za mną przynajmniej przez 20 ostatnich lat, ale wtedy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek będę pisał wiersze. Naprawdę, bardzo Ci dziękuję za Twoje słowa. Sam byłem jednym z tych nieświadomych dzieci tamtych czasów. Miałem wtedy 8 lat. Co prawda w innych szkołach płyn lugola był podawany 3 dni po fakcie, ale akurat dla części mojej klasy (w tym i dal mnie) zabrakło go, więc nieco później (zresztą w dawce mniejszej niż wymagana) otrzymaliśmy go. Cała ta "profilaktyka" ówczesnej "służby zdrowia" to był jeden, wielki pic na wodę i każdy o tym wiedział. To znaczy nie można niczego ująć pracownikom sektora farmacji, bo oni naprawdę robili co mogli, żeby chronić społeczeństwo, a zwłaszcza dzieci. Chodzi o to, że informacja o skażeniu mogła być podana DUŻO wcześniej. Pierwsza informacja o przekroczeniu norm radiacyjnych, która była przesłana ze stacji w Mikołajkach przeleżała na biurku ówczesnych zakłamanych partyjniaków z PZPR przy niemałym współudziale kanalii z SB (zaangażowaniu w blokowanie przekazu informacji w mediach, etc). Za tamtych czasów w szkole podstawowej już za samo publiczne stwierdzenie, że ruscy to zakłamańcy (w sensie elity rządzącej) można było mieć tzw."nieodpowiednie zachowanie" na świadectwie, co groziło powtarzaniem klasy. Ot, taki terror mentalny przewidziany w tamtych czasach dla dzieci przez aparatczyków z PZPR. To jest jeden z powodów dlaczego niezbyt miło wspominam czasy PRL.
    • @Berenika97 bardzo ładnie to wytłumaczyłaś. Dziekuję za Twoją obecność.   To już jest chyba tak, że każdy czeka na Twój cenny komentarz pod swoim wierszem :)
    • @Poet Ka dziękuję! Cieszę się, że zatrzymał Cię na chwilę i spotkał się z Twoim uznaniem 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...