jacek_sojan Opublikowano 29 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2006 po wielu bezowocnych dniach odkryłem moja dusza nie przypomina Sylwestra Stallone niestety moja dusza podobna jest do mojej córki lubi suknie koronki atłasy uwielbia lalki - tylko większe ze zdumieniem patrzy na śrubokręty z francuskim kluczem nie umie się porozumieć w żadnym języku wiertarka ją przeraża konieczność użycia młotka sprowadza wielodniowy stres broń której używa w niczym nie przypomina wielolufowej armaty bardziej laser - promień wzroku woli kwiaty mówi im zresztą po imieniu leśne i łąkowe ma za swych przyjaciół Cykoria podróżnik Mniszek i Centuria obok plamistego Gołka no i Atropa belladonna osobliwa mroczna i dostojna moja dusza lubi milczące towarzystwo każdy wie co każdy myśli moja dusza najlepiej czuje się w towarzystwie sukien właściwie w każdą chętnie się ubierze dlatego z zazdrością patrzy na płatki kwiatów i kobiety ale one dziwnie wydymają wargi jakby chciały syknąć nie dość jesteś gładka pachnąca i oddana lustrom aby być doskonałą powierzyć trzeba siebie grzebieniom szmince kremom a moja dusza owszem krem lubi - ale zjadać a jeśli już się lepić to tylko do tego co gładkie i pachnące pragnie doskonałości naprawdę
Leszek Opublikowano 29 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2006 Jacku szkoda, że tylko nieliczne dusze poetów są takie subtelne jak Twój wiersz. Pozdrawiam Leszek :)
jacek_sojan Opublikowano 29 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2006 Leszku,; moja dusza ci dziękuję i szeleści falbankami... :))) ps.; w tych falbankach odnajduje sobie pokrewną - twoją! J.S
Stefan_Rewiński Opublikowano 29 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2006 Wakacyjnie się czyta, gdybyś jeszce piwo gdzieś wkleił,Jacku, to cymes. Pozdrawiam, Stefan.
Beenie M Opublikowano 29 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2006 Cudna ta Twoja dusza Jacku :))) pozdrawiam serdecznie
Dariusz Sokołowski Opublikowano 30 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2006 Powiem tak, Panie Jacku, jesteś trasznie odważny człowiek. Z duszą się obnosić po codziennemu. Gdyby jeszcze do wiersza nie wpychać, to może mniejsze ryzyko, że się zapodzieje albo porwą złe duchy. (Indianie uważali, że zdjęcia zabierają duszę. Ja - że wiersze). I tak oto niezmierzone pokłady za-dusznej abstrakcji się ukazały. Nie wiem na ile ów infantylizm i bujanie się między tematami kwiatków rozlicznech i problemów mechanicznych jest zabiegiem, a na ile skutkiem płonnej wyobraźni, ale jedno mogę powiedzieć, że brak mi wyważenia tematu. To pewnie tylko mój widzimiś. Ale, Panie Jacku, a gdyby pochlastać wierszysko. Wyrwać z niego miękkie koronki i postawić same sobie. Niech kołyszą wrażliwe dzieci, czy zamiar nie byłby lepiej widoczny. Dla chłopców osobno przewidziałbym laserowe wzroki, mechaniczne natręctwa, permanentne prześwietlania, itp. To bardzo długi wiersz. Początkowo jasny (wydaje mi się) zamiar roztapia się w duchowych imaginacjach i ucieka (mi) gdzieś w eter. Ale wraz z tym zanikaniem jezyk wiersza staje się bardzo subtelny, wyrafinowany i wrażliwy. Czy to może świadectwo jakiegoś katharzisu? Lektura na ile ciekawa, na tyle irytująca. Pozdrawiam serdecznie.
jacek_sojan Opublikowano 30 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2006 Stefan Rewiński.; widzisz, ty masz właściwe podejście - od razu na progu wołasz o piankę i jest happy! prawdziwy mężczyzna! supermen! żadnych dylematów z duszą! jako wsad cielesny - Okocim! ))))
jacek_sojan Opublikowano 30 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2006 Beenie M.; jak się ma cudną duszę, to stale ma się z nią kłopot, i nie można spuścić jej z oka, bo piękna wcale nie znaczy że mądra! serdecznie moja dusza pozdrawia blźniaczą; :)) J.S
jacek_sojan Opublikowano 30 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2006 Dariusz Sokołowski.; na tyle, na ile ją znam, to ona nie tyle jest odważna, co zuchwała a nawet bezczelna, i lubi puszczać oczko do nieznajomych /czytelników/; z duszą jak z córką - trzeba ją kochać nawet krnąbrną; ja - rozpaczliwie próbuję... :))) i o tych próbach ten wiersz; J.S
Dariusz Sokołowski Opublikowano 1 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no praw od razu cóżeś, Panie Jacku, zbroił, że dusza taka niedobra.
amandalea Opublikowano 2 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2006 Przez cały wiersz uśmiech nie schodził mi z buzi ;)...baaaaaardzo mi się podoba i dusza i wiersz :))
Dorma Opublikowano 3 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 Do końca nie rozumiem zachwytu wszystkich Państwa. Dla mnie wiersz jest nijaki. Wywoluje we mnie emocje lecz nie pozostawia czytelnikowi nic do interpretacji. Już w pierwszych wersach autor sam zdradza o co chodzi w wierszu. Zero tajemnicy. A gdyby tak pominąć całą pierwszą strofę ? O ile bardziej fascynujący były wiersz
EWA_SOCHA Opublikowano 3 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 "właściwie w każdą chętnie się ubierze" wygodne; mimo wszystko to ładny wiersz; znikam/ewa
jacek_sojan Opublikowano 3 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 amandalea - :)))) Dorma.; wiersz nie może być przedmiotem zachwytu, raczej zawarta w nim treść, myśl; ten wiersz ma bawić sensami, o których rozprawia i uśmiech w reakcji na niego już jest dla autora nagrodą; dlaczego go gasić? :)) Ewa Socha.; dosłowność może sprowadzić czytającego na manowce; :))))
EWA_SOCHA Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wydaje się, że to moja ojczyzna... :))))) gapy już tak mają Jacku:))) miłego dnia ewa
jacek_sojan Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Pan Bóg lubi "gapy", a ja - jak Stachura w piosence: manowce; czasem rozkosznie pobłądzić... :) J.S
Dorma Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A czy ja gaszę uśmiechy? Każdy uśmiecha się kiedy chce. Ja tylko powiedziałam, że dla mnie wiersz jest nijaki przez to, że nie pozostawia czytelnikowi nic do odkrycia ( pierwsza strofa)
EWA_SOCHA Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Ja się delikatnie "wetknę" - kto mówi, że wiersz musi zaskakiwać... wcale nie musi być też odkrywczy w swym przesłaniu, poezja służy różnym celom, czasem czytelnik oczekuje, by wiersz był przyjemny, myśl zawarta dobra i spokojna; dlatego też czytamy twórczość różnych autorów, a sami piszemy tak, jak nam akurat rozum, bądź dusza zagra; zależy od naszego humoru, pogody, śniadania, muzyki, pierwszego wyrwanego mleczaka dziecka; istnieje też takie coś jak gust; o gustach się nie dyskutuje; lepiej, żeby nikt nie wycinał szablonów pod zaskakujący wiersz; samo życie wystarczająco zaskakuje; i co to ja miałam jeszcze... wiersz nic nie odkrywa? Droga Dormo; peel odkrywa przed nami całą duszę; całe szczęście można jeszcze sięgnąć po słowa piękne w swojej prostocie i szczerości; pozdrawiam ewa
Dorma Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 A ja podkreslam, że pisze cały czas tylko o swoim zdaniu. Skoro zachwyca to niech zachwyca.. Mnie nie zachwyca.. Co nie znaczy, ze nie ma w tym wierszu nic dobrego..
jacek_sojan Opublikowano 5 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Dorma; może jednak wygrałem na tym? lepiej mieć "coś dobrego" niż się "zachwycać" - bo po zachwytach pustka - a dobre dobrem pozostaje; dobrze, że bronisz swego - nie ma obo- wiązku zachwycać się czymkolwiek; ale przyjętą przez peela konwencję "żartu" z samego siebie można chyba zrozumieć i uszanować, a nie od razu dezawuować; prawda? :))) J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się