Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zabiorę ci coś lepszego

nie będziesz wiedział kiedy się obudziłeś
zatwierdzisz godzinę na zegarku jeszcze wcześnie
już za późno

spojrzą na ciebie tak jak patrzyli na mnie
gdy rozsiałeś swoje kłamstwa
w uszach i językach miedzianych drutów

będziesz uciekał w różne środki zobaczysz
jak smakują
nie uda ci się oszukać przebierając niesiebie za kogoś innego
i tak nie jesteś sobą
tylko sklejką milionów wyplutych gum

poczujesz błoto na twarzy
przypomnisz sobie gdy to ty rzucałeś

ktoś odda ci wreszcie cały kosz
konsekwencji
pełny popękanych kieliszków twoich martwych słów

może poprosisz mnie o wodę i mydło
stracisz „honor”
zyskasz przebaczenie

może

Opublikowano

Przede wszystkim wersyfikacja - moim zdaniem miejscami
warto pozmieniać, bo ciężko się czyta. Poza tym sformułowania:
sklejką milionów wyplutych gum, błoto na twarzy, popękanych
kieliszków twoich martwych słów - albo zbyt dosłowne, albo zbyt
wydumane, po prostu na nie. Ogólnie pomysł przecież dobry
i wart wiersza, ale wg mnie potrzeba jeszcze trochę pracy,
żeby go nazwać udanym. Może dział Warsztat?
Pzdr!

Opublikowano

Warsztat... ja raczej traktuję to forum jak warsztat. z jednej strony jestem za, lecz nie rozumiem, nie chciałabym by ktoś napisał mi tem wiersz od nowa. To trochę mija się z celem (takie jest moje zdanie). po prostu biorę pod uwagę komentarze na tej stronie do moich wierszy a potem to różnie bywa....
Dzięki za rady. pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...