Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

patrzyła na ludzi, widziała jak się z nią kocha
uśmiechała się do nich, harmonijnie wlizywał się w krawędzie dłoni
jadła, wchodził pomiędzy uda. piła, wciskał się między piersi
smak, bez którego życie byłoby stracone
- kwintesencję pożądania dążenia uciekania
skrywali dla ust by zniewolić się kłamstwem
rozmawiała, leżeli po. ona leżała. on pisał wiersz
słuchała, płynęli w żyłach zamiast krwi
nierzeczywiści. żywi. umarli. umierający
czytała, a szept poezji roznosił ich w pył

Opublikowano

patrzyła na ludzi gdy on się z nią kochał ------dlaczego patrzałą na ludzi?
uśmiechając się harmonijnie
wlizywał się w krawędzie dłoni
wchodził pomiędzy uda.
wciskał się między piersi
smak, bez którego życie byłoby stracone

- kwintesencję pożądania skrywali
dla ust by zniewolić się kłamstwem
płynęli w żyłach zamiast krwi - nierzeczywiści
zamiast papierosa on pisał wiersz
a szept poezji roznosił ich w pył

pogmerałam trochę ale i tak jeszcze jest przegadany, za dużo było czasowników
pozdrawiam ciepło ES

Opublikowano

cholera, z tego wiersza moznaby jeszcze wiele wyrzucic i zmienic mu tlo, ale ja zawarlam w nim dwa zycia, ktore nie do konca przeplataja sie ze soba a raczej jedno probuje zdominowac drugie, dlatego te wszystkie patrzyla jadla pila, takie ludzkie i rzeczywiste sa odbijane echem ze scen z nim, jeszcze nie wypelnionych a juz umierajacych, nie moge wiec uproscic poprzez ciecia kluczowych slow; wolalabym pociac wersy; ale i tak dziekuje i zastanowie sie nad wyrzuceniem czegostam
pozdrawiam cieplo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...