Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

temu należy się szuflada
niech się zapozna z resztą
nieudolnych prób sklejania
albo odfrunie na trzy miesiące
do zimnych krajów
potem może zawrócić
na kilka chwil przymarzających

tutaj opalają się z braku widoków
w nudzie nic z niczego topi się
wszystko dla świętego spokoju

pewnie on też zostanie
wchłonięty tymczasem

Opublikowano

temu należy się szuflada
niech się zapozna z resztą
nieudolnych prób sklejania
albo odfrunie na trzy miesiące
do zimnych krajów
potem może zawrócić
na kilka chwil przymarzających
---ten fragm.bardzo

tutaj opalają się w nudzie
dalej nic nie wynika z niczego ---nie kupuję tego wersa;)
brakuje widoków
wszystko się topi
dla świętego spokoju

pewnie on też zostanie
wchłonięty tymczasem --dobre

czyli wiersz dobry,ale nie porywa,a mógłby,pomajstruj w drugiej strofie,pozdrawiam

Opublikowano

temu należy się szuflada
kto zapozna się z resztą
nieudolnych prób sklejania
albo
niech odfrunie do zimnych krajów
potem może zawrócić rzekę
na trzy miesiące kijem zamarzając
bo
tutaj opalają się z braku widoków
w nudzie nic z niczego się topi słowa
wszystko - dla świętego spokoju

pewnie on też zostanie
wchłonięty tymczasem

takie moje widzimisie - pozdrawiam ciepło ES

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...