Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zamiast oczu masz guziki
skarlałe węgielki
nie chce mi się patrzeć w mrok
gdy moje dwa ze szkła

oddalamy się od siebie
w cichą noc gdy barć
piołunem uśmiech zdobi
gdy się miesza
śmiech i śmierć
powoli

spęczniały jak larwa
od łez
od słonej wody
pochowałeś w rękawiczki
krzywo zszyte dłonie

rozpostarłabym na niebie
ciepłe letnie gwiazdy
i pod dębem
diabłom
obrzezała rogi

Opublikowano

Mam takie wrażenia - jeżeli używamy zdrobnienia - to "skarlałe" wydają się zbędne, tworzą naddatek, jednak gdyby wpisac np. "karlejące węgilki" - uzyskało by się efekt ruchu, szczególnie, że podmiot jest w czasie teraźniejszym. Szklane oczy - u nas się tak mówi na okulary :)
Druga strofa - nagromadzenie wyrażeń typu - "cicha noc", "śmierc i śmiech" i wreszcie wchodząc w trzecią strofę - "łzy" (ta anafora jest chyba zbędna, bo "łzy" i "słona woda" to raczej jedno) koncząc na czwartej - dwa pierwsze wersy.
Mimo tak imponującego dobytku wiersy (181, no no) jakoś ten utwór do mnie nie trafia - właśnie przez tą nałożoną jakby klisze, używanie już gdzies tam użytych, a wytartych już słów , hm, poezji.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man U nas to tylko zabawa! Jedną partię gramy przez kilka dni! :)))  
    • @Marek.zak1      Twój tekst wywołał prawdziwą burzę emocji. Ale pewnie nie o to chodziło, aby skręcić w mroczne ścieżki. Wyjaśniłeś przecież o jaką sytuację chodzi.   Pozwól, że ja z romantycznej beczki.  Nieśmiały w relacjach damsko-męskich uczeń, zakochany i zagubiony - prosi Mistrza o radę. To bardzo osobista sprawa, dziewczyna pewnie też darzy ucznia pewnym stopniem sympatii. Wyobraziłam sobie, co by było, gdyby uczeń - Tomek:), nie posłuchał rady Mistrza.   Teatrzyk "Rezolutna Gęś" przedstawia sztukę  "Randka - pocałować czy się bać?"   Pod drzewem w parku Ania: No i co? Coś chciałeś mi powiedzieć? Tomek: Ja... to znaczy... (poprawia okulary) Tak, ale... Ania: (nachyla się bliżej, uśmiechnięta) Słucham? Tomek: Bo widzisz, czytałem, że... (spuszcza wzrok) ...że powinno się pytać o zgodę. I to jest ważne, żeby... Ania: Tomek! Tomek: ...żeby druga osoba czuła się komfortowo i... Ania: Tomek! Tomek: (podnosi wzrok) Tak? Ania: (śmieje się cicho) To jest mega słodkie, ale jeśli nie zapytasz mnie w ciągu następnych trzech sekund, sama cię pocałuję. Tomek: (zarumieniony) Czyli... mogę? Ania: Boże, TAK! (łapie go za rękę) Tak, możesz. Bardzo możesz. Proszę, w końcu to zrób! Tomek: (niepewnie pochyla się) To... teraz? Ania: Czas START! (staje na palcach i całuje go pierwsza) Tomek: (po chwili, z głupim uśmiechem) To... to było... Ania: Wiedziałam, że będziesz liczył sekundy w głowie. (śmieje się)   ps. Ania nie pytała Tomka o zgodę.    Oczywiście to dotyczy zakochanych par! A one sobie same najlepiej poradzą z tym "problemem" :)
    • @Berenika97 Super! :) Szachowe małżeństwo - rewelacja. W Polsce to chyba przykładem są Wojtaszkowie. 
    • @hollow man Bardzo dziękuję!  To nic ciekawego, mam układ z moim małżonkiem, że jak przegram rozgrywkę w szachy, to napiszę wiersz w którym będzie jakiś element lub zjawisko z fizyki.  Ale będę jeszcze renegocjować :)) 
    • @Berenika97 Napisałaś, że ten wiersz powstał przez szachy... Naświetlisz ten kontekst?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...