Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

krzesło i stół ciągle nie rozkładają się
rozkładam książkę tropię entropię
nazwy które znoszą horyzont
gdzie są teraz niezdobyte drapieżniki

i wielkie żaglowce
kapitan sobotniej nocy śni
opowieści o wyprawie po złote łona

potem mój łowczy
pyta kiciu
lingua czy linga

łóżko rozkłada zostawia
tropy dziś tylko erotyk

Opublikowano

" wielkie żaglowce
kapitan sobotniej nocy śni
opowieści o wyprawie po złote łona

potem mój łowczy
pyta kiciu
lingua czy linga

łóżko rozkłada zostawia
tropy dziś tylko erotyk "

Bardzo interesujący wiersz. Świetne takie zmyslowe rozleniwienie kryhe się w pytaniu.
I wiele obietnic
pozdrawiam - Mirka

Opublikowano

Niesamowite poczucie humoru:)) Analiza tego wiersza byłaby jak tłumaczenie dowcipów, więc tylko wyliczę według poziomu rozbawienia: lingua/linga; lwy i "kiciu"; gra brzmieniami "tropię entropię"/ "tropy"-"erotyk"; "złote łona"; "kapitan sobotniej nocy".

A zestawienie nierozkładających się mebli z rozkładanym jest świetną metaforą.

Co mi nie pasuje? Niemożność dookreślenia, co jest dla peelki białymi plamami. Czy to, że nie ma dla kogo rozkładać stołu( a wiersz jest o łowczym tylko jednej nocy i to jest mówione z żalem), czy że w zbyt małym stopniu entropia dotknęła już rozłożone meble, od których chciałaby uciec do prawdziwej przygody( której namiastką jest ta tylko jedna noc). Taki jest koszt dwuznaczności pierwszego wersu - efektownej, ale nieefektywnej ostatecznie, jak dla mnie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy   Klimat gęsty jak moskiewski mróz – Bułhakow odczuwalny w każdym zdaniu, ale z własnym, rozpoznawalnym głosem. Behemot w smokingu z czerwoną różą w butonierce i cylindrem na łebku to świetny obraz. Szuflada jako współwinowajca, maszynopis jako dowód zbrodni, samogon jako jedyna forma oddechu - szczegóły budują atmosferę.  A koniec  – cyrograf podpisany krwią brzmi tu bardziej jak wyzwolenie niż potępienie. Żerebcow nie boi się Diabła, bo czerwony terror okazał się gorszy od piekła.  Jestem pod ogromnym wrażeniem!  
    • @Berenika97 Dziękuję Bereniko97 za bogaty w szczerość komentarz i w ogóle za docenienie mojej pracy. Ten wiersz "chodził" za mną przynajmniej przez 20 ostatnich lat, ale wtedy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek będę pisał wiersze. Naprawdę, bardzo Ci dziękuję za Twoje słowa. Sam byłem jednym z tych nieświadomych dzieci tamtych czasów. Miałem wtedy 8 lat. Co prawda w innych szkołach płyn lugola był podawany 3 dni po fakcie, ale akurat dla części mojej klasy (w tym i dal mnie) zabrakło go, więc nieco później (zresztą w dawce mniejszej niż wymagana) otrzymaliśmy go. Cała ta "profilaktyka" ówczesnej "służby zdrowia" to był jeden, wielki pic na wodę i każdy o tym wiedział. To znaczy nie można niczego ująć pracownikom sektora farmacji, bo oni naprawdę robili co mogli, żeby chronić społeczeństwo, a zwłaszcza dzieci. Chodzi o to, że informacja o skażeniu mogła być podana DUŻO wcześniej. Pierwsza informacja o przekroczeniu norm radiacyjnych, która była przesłana ze stacji w Mikołajkach przeleżała na biurku ówczesnych zakłamanych partyjniaków z PZPR przy niemałym współudziale kanalii z SB (zaangażowaniu w blokowanie przekazu informacji w mediach, etc). Za tamtych czasów w szkole podstawowej już za samo publiczne stwierdzenie, że ruscy to zakłamańcy (w sensie elity rządzącej) można było mieć tzw."nieodpowiednie zachowanie" na świadectwie, co groziło powtarzaniem klasy. Ot, taki terror mentalny przewidziany w tamtych czasach dla dzieci przez aparatczyków z PZPR. To jest jeden z powodów dlaczego niezbyt miło wspominam czasy PRL.
    • @Berenika97 bardzo ładnie to wytłumaczyłaś. Dziekuję za Twoją obecność.   To już jest chyba tak, że każdy czeka na Twój cenny komentarz pod swoim wierszem :)
    • @Poet Ka dziękuję! Cieszę się, że zatrzymał Cię na chwilę i spotkał się z Twoim uznaniem 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...