Yasioo Zimiński Opublikowano 17 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 w przeliczeniu na euro jestem dosyć szczęśliwy:moje odpowiednio ulokowane serce nieustannie rośnie w innym przeliczeniu jest znacznie gorzej:nie jestem w stanie zaciągnąć kredytu zaufania ostatecznie jawię się jako kolejny ze zdrowym rozsądkiem
zak stanisława Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Brawo, warsztatowych zeznań nie zmieniam- zpozdowieniami ES
Beenie M Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Fajne to finansowe podejscie do szczęscia ... a do tego udana lokata. pozdrawiam rozsądnego szczęsciarza
Ewa Rajska Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 hmm...sympatycznie:) choć podobno pieniądze szczęścia...nie przeliczaj się za często, bo cię rozmienią na drobne. pozdrawiam ciepło ER
Yasioo Zimiński Opublikowano 17 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ;) ale ja to wiem, podmiot to nie ja. raczej starałem się uzmysłowić, że ten "rozsądek" jest zgubny i nieodpowiedni. pozdrawiam i dziękuję za przegląd ;P
EWA_SOCHA Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 "ostatecznie jawie się jako kolejny ze zdrowym rozsądkiem" witaj skromności uboga... powodzenia... pozdrawiam eva
Yasioo Zimiński Opublikowano 17 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. że jak?! toż to nie o mnie! czyż nie zwykło się mawiać, że jeśli kto ma sporo kasy, konto w banku przepełnione i dosyć mocarne finansowe zabezpieczenie to rozsądny jest wielce? ja nie mam konta (obecnie - choć głupi młokos ze mnie - nie zależy mi na nim w ogóle) to żem smyknął coś o (wg mojego poglądu) złych priorytetech niektórych ludzików. zresztą...
pathe Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 w innym przeliczeniu -> to słowo inny jakoś mi psuje całościowe widzenie plusujące. no bo euro jest konkretne a inne jest takie ogólne, ja bym uszczegółowiła. reszta bardzo.
Ewa_Kos Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Dzisiaj to wszystko - na pieniądz i za pieniądz; takie czasy,ale zgrabnie się z nimi uporałeś.Mam na myśli i czasy i pieniądze. + Pozdrawiam serdecznie. EK :))
M._Krzywak Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Jeżeli podmiot dochodzi do takich wniosków - nie wszystko stracone. Tylko, że treśc wtedy trochę sie zapętla - chodzi o świadomośc tego delikwenta. Wygląda na to, że w tym momencie nie może sie zdecydowac - a wie, co stracił, czy traci. I tutaj własnie widac, że autor istnieje jako autor, a nie powinno tak byc. Co nie znaczy, że źle, to taka myśl, nie wiem, czy mam racje nawet. Pozdrawiam.
EWA_SOCHA Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. że jak?! toż to nie o mnie! czyż nie zwykło się mawiać, że jeśli kto ma sporo kasy, konto w banku przepełnione i dosyć mocarne finansowe zabezpieczenie to rozsądny jest wielce? ja nie mam konta (obecnie - choć głupi młokos ze mnie - nie zależy mi na nim w ogóle) to żem smyknął coś o (wg mojego poglądu) złych priorytetech niektórych ludzików. zresztą... Chyba napatoczyło się jakieś nieporozumienie, pierwsza sprawa - nie oceniłam, tylko skomentowałam, druga - "powodzenia" z życzliwości, trzecia - zdaję sobie sprawę, że niekoniecznie identyfikuje się pan z podmiotem. pozdrawiam eva
Espena_Sway Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Yaskoo, kilka słów, prostych - nie wiem co się dzieje, ale ostatnio zaczynają mi się takie wiersze podobać - chyba za dużo słonka ;) jestem pod wrażeniem :) zdrówka i serdeczności Espena Sway :)
Witold Marek Opublikowano 18 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 Jeden dowodów na to, że duch liryki może nieźle czuć się w kancistościach i oschłościach ekonomii (czyli dowó na kwadraturę koła w poezji). Powiem nawet więcej: często im dalej od rejonów stylistycznie dla poezji jakoby zarezerwowanych, tym po prsotu skuteczniej, ciekawiej. Pozdrawiam.
Witold Marek Opublikowano 18 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 Jeden dowodów na to, że duch liryki może nieźle czuć się w kancistościach i oschłościach ekonomii (czyli dowó na kwadraturę koła w poezji). Powiem nawet więcej: często im dalej od rejonów stylistycznie dla poezji jakoby zarezerwowanych, tym po prsotu skuteczniej, ciekawiej. Pozdrawiam.
Witold Marek Opublikowano 18 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 Jeden dowodów na to, że duch liryki może nieźle czuć się w kancistościach i oschłościach ekonomii (czyli dowó na kwadraturę koła w poezji). Powiem nawet więcej: często im dalej od rejonów stylistycznie dla poezji jakoby zarezerwowanych, tym po prsotu skuteczniej, ciekawiej. Pozdrawiam.
Witold Marek Opublikowano 18 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 Jeden z udanych dowodów na poetycką kwadraturę koła - czyli liryka jest zwłaszcza tam, gdzie jej nie ma :) Popieram także za płynność (czyli udaną kanciastość ;)) warsztatową. Pozdrawiam.
Yasioo Zimiński Opublikowano 18 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, coś w tym jest. podmiot generalnie staje przed wyborem: postawić na zabezpieczenie finansowe i mieć w miare zapewnioną przyszłość, czy wybrać inne wartości takie jak przyjaźń, uczucia etc. wybiera te pierwsze, ponieważ są bardziej namacalne, prostrze... pozdrawiam pana K ;)
Sanestis_Hombre Opublikowano 18 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 Do trzech razy sztuka - muszę cos napisać, bo czytałem tyle razy ten wiersz i nie daje mi on spokoju - ot taka moja natura psychola... Ta dyskusja trochę mi namąciła i narzuciła w pewien sposób interpetację, więc krótko napisze - coś w tym wierszu jest. Nie ocenie warsztatu bo są lepsi ode mnie i mój komentarz wydałby ci się niekonstruktywny. Ten drugi przelicznik jest również istotny a chyba nie został poruszony przez komentujących i na tym skupiłem uwagę. Podmiot liryczny boryka się z brakiem akceptacji, może to przez jego usposobienie, a może przez niewłaściwe osoby spotykane na jego drodze (sytuacja bardzo życiowa). Jednak jest to inny przelicznik i tu może czyhać chochlik albo tu jest pułapka nie tyle na czytelnika co na autora, bo zdrowy rozsądek podpowiada, aby jednak tę akceptację znaleźć (no chyba, że się nie da i tu tkwi paradoks zdroworozsądkowca z tekstu).jawie - jawię Tak jak wcześniej wspomniałem - ten Twój utwór to coś frapującego, a zarazem wartego głębszej analizy.
Yasioo Zimiński Opublikowano 19 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i Cię, człowieku, polubiłem. widzę, że też jesteś dosyć nienormalny. no nic, aby się cieszyć;) a odnośnie wierchoła? PS wcześniej mnie nie lubiłeś?;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się