Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja – znaczy nic
Nic znaczy życie
Życie znaczy ojczyzna
Ojczyzna znaczy syfilis
Syfilis znaczy błogosławieństwo
Błogosławieństwo znaczy Ty
Ty znaczy ja.


---------------------------------------
2004 r.

Wrzuciłem od razu na forum, bo nie mam zamiaru zmieniać tego utworu.
Powtarzałem go swego czasu jak mantrę, a teraz znowu powraca niczym
bumerang.

Sanestis Hombre

Opublikowano

No wie pan co ? Zawód - mimo pewnej przewrotności. Ale pytanie zostaje - nic - życie - ja. Szkoda, że te syfilisy się wplątały, za dużo ostatnio tego, jakaś niezdrowa ekspansja się zaczyna...
Ale za to serdeczności :)
Pozdrawiam.

Opublikowano

Ojczyzna to nasz dom, ziemia nasza, nasza matka - nasze miejsce na ziemi, to nasza ojcowizna, nasz naród i nasza miłość... Ojczyzna znaczy Polska!

A ty? Faktycznie jesteś nic - po prostu zero- jak sam dowodzisz w swoim prostackim, maniakalno - narkotykowym omamie. Trząchnąłeś rozumem ( śladowym zresztą ), jak krowa ogonem.

Obciach!!!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to do mnie, tak?
oh yes, jestem zero, ale proszę mi wierzyć - czuję się z tym świetnie.
zresztą każdy wie, że bez tej milości można żyć,
widzieć radiowóz i się nie bać.
podobno patriotyzm dziś znaczy jej nie dać się zajebać
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Widzisz, Michale, co robią w swiadomości człowieka niezdrowe kierunki, prądy - dziwne eksperymenty, jakieś sekciarstwo, gnostycyzm, libertynizm i wywodzący się z tych antyludzkich nurtów szeroko pojęty liberalizm!
Pozdrawiam Piast
Opublikowano

Założenie ciekawe. I tyle dobrego - oczywiście moim zdaniem.
Nie widzę tu żadnych prawdziwych znaków równości. Nie zauważyłam też żeby jedna rzecz wynikała z drugiej itd. A ten syfilis to tak dosłownie? Kurczę, to przewraca do góry nogami naukę. "Mała ojczyzna" też syfilis? Nie kumam tych ogólników.
Ale kompozycja ciekawa.
pozdr
Weronika

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Syfilis w przenośnym znaczeniu, bo ja zdrowy jestem. Niedowartościowanie podmiotu lirycznego wynika z prostej sytuacji, że każdy w trakcie życia miewa momenty lepszy, gorsze i fatalne. Tak się złożyło (a utwór opatrzony jest datą 2004 - czyli dwa lata temu powstał - przyp. S.H.) że w czasie pisania autor był w złej kondycji psycho-fizycznej. Akurat feralna (według mnie - nie) choroba miała oddawać swoisty kryzys, a poza tym zawód związany z krajem (ojczyną, narodem itp itd), no i błogosławieństwo - antidotum na wszelkie choroby życiowe, jakim jest druga osoba (kobieta). Z kobietą wiążą się taka słowa jak uczucia, seks, niebezpieczne związki, zakażenie się chorobą. Mężczyzna również może zarazić kobietę jakimś świnstwem (żeby nie było) Nic w odniesieniu do życia - to nie wymysł powyższego twórcy tego tworu (może ktoś zauważył, nie nazwałem go wierszem) wywodzi się pośrednio z twórczości m.in. Rafała Wojaczka. Traktowanie swego ciała jedynie ja siedliska zła. Ja fizyczne przesiąknięte pierwiastkiem zepsucia.

Proszę się nie obawiać, nie będę rozszerzał dalej owej niezdrowej ekspansji - zresztą jedno słowo o tym wcale nie musi przecież świadczyć. Dziekuję za konstruktywny komentarz.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



parówkowym skrytożercom mówimy...
dzie wuszko droga!
po pierwsze - to raczej nie jest wiersz
po drugie - pewnie można go czytać wspak, ale wole tradycyjnie
po trzecie - dawno napisane, pierwszy jaki wyszedł na świat, pełen ładunku złości i gniewu
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Intelektualisto!!!!!!!!!!!!!

Wiesz gdzie sobie możesz wsadzić ten wielki kwantyfikator?? nie powiem ci, bo szkoda czasu na użeranie się z flustratem. Ciesze się, że ci ulżyło, będziesz spał teraz spokojniej.

jak już coś Intelektualisto - to winno być - narkotycznym, ale wybacz, co ja prostak będę takiemu mądremu człekowi jak ty prawił [możesz sobie to powiesić nad łózkiem].

śladowym zresztą - może i tak, ale nie tobie oceniać mój intelekt. jestem pod wrażeniem twojego porównania - widzę, że bydlęca metaforyka jest ci bliska.

"Nic?" - piszesz. utożsamiasz autora z podmiotem lirycznym - bravo intelekualisto. Jeśli chcesz mnie w ten sposób obrazić lub sprowokować, to nic z tego.

Twój komentarz nic nie wnosi i pozwolisz, że zacytuję Piotra Rutkowskiego (mam nadzieję, że się nie obrazi na mnie za to) - [u] Twoim komentarzem już podtarłem sobie tyłek w kiblu[/u]. [to sobie możesz powiesić w ubikacji]

i wiesz co? nawet ci napiszę - pozdrawiam!!!
pozdrowienia od zera

p.s.
Jeśli będąc zerem cię zdzielę to też będziesz zerem (0:1=0) Zapamiętaj zanim znów rzucisz mięsem i zaczniesz wierzgać kopytami i obrażać innych.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Widzę zdolności komentatorsko-rymotwórcze na poziomie, ale interpetacja nie, no chyba, że to był żart.
Nikt tu nie ma syfa - by the way - była taka gra w szkole - rzucanie brudną gąbką, może tam trza szukać przyczyn tego stanu rzeczy.
Jakżesz teraz inaczej brzmi - peel zarażony na lekcji religii syfem (trafiony gąbką).;)
pozdrawiam!!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Conieco utrafiłaś. Wiem, że forma nie jest jakaś rewelacyjna. Chodziło w pewnym stopniu o realizację pewnego pomysłu. Byłem przekonany, że wiele osób przyczepi się do formy - to w końcu forum poetyckie. Jednak w dziale dla początkujących można liczyć na odrobinę wyrozumiałości.
dzięki Espeno, że przebiłaś się przez ten słownik. Nie musisz go stawiać na półce. Ja też o nim powoli zapominam. Chciałem jednak wstrząsnąć niektórymi personami.
zdrowia życzę [również]
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Intelektualisto!!!!!!!!!!!!!

Wiesz gdzie sobie możesz wsadzić ten wielki kwantyfikator?? nie powiem ci, bo szkoda czasu na użeranie się z flustratem. Ciesze się, że ci ulżyło, będziesz spał teraz spokojniej.

jak już coś Intelektualisto - to winno być - narkotycznym, ale wybacz, co ja prostak będę takiemu mądremu człekowi jak ty prawił [możesz sobie to powiesić nad łózkiem].

śladowym zresztą - może i tak, ale nie tobie oceniać mój intelekt. jestem pod wrażeniem twojego porównania - widzę, że bydlęca metaforyka jest ci bliska.

"Nic?" - piszesz. utożsamiasz autora z podmiotem lirycznym - bravo intelekualisto. Jeśli chcesz mnie w ten sposób obrazić lub sprowokować, to nic z tego.

Twój komentarz nic nie wnosi i pozwolisz, że zacytuję Piotra Rutkowskiego (mam nadzieję, że się nie obrazi na mnie za to) - [u] Twoim komentarzem już podtarłem sobie tyłek w kiblu[/u]. [to sobie możesz powiesić w ubikacji]

i wiesz co? nawet ci napiszę - pozdrawiam!!!
pozdrowienia od zera

p.s.
Jeśli będąc zerem cię zdzielę to też będziesz zerem (0:1=0) Zapamiętaj zanim znów rzucisz mięsem i zaczniesz wierzgać kopytami i obrażać innych.

Pisząc takie słowa powinieneś pod spodem pisać komentarze do każdego zwrotu zawartego w tekście ( jak to Michałowi uczyniłeś w odpowiedzi ), a nie mieć pretensje, że ktoś to odbiera tak, czy inaczej. A jak mam odebrać ciąg logiczny twojej wypowiedzi? Pisząc tak, po prostu wpisujesz się w nurt tych wszystkich gazetowych mądrali, którym plucie na nasz kraj - Ojczyznę naszą - sprawia judaszową przyjemność. Porównując ją do syfilisu ( dla ciebie "nie jest to feralna choroba" - sic!!!) obrażasz wszystkich żyjących w naszym kraju. A potem się metaforą zasłaniasz?!!! Przeciez ten twój twór nazywa się "słownik wyrazów bliskoznacznych"!!!
Jeśli ci się nie podoba tutaj, możesz jechać gdzie ci się żywnie podoba. Droga wolna!

Będę zawsze wystepował przeciw takim głosom, bo dość już tego aroganctwa lejącego się z obcych Polsce mediów i Gazety Wybiórczej, sprzyjającej zboczeniom i patologiom. Są granice dobrego smaku i przyzwoitości, przekraczane coraz częściej przez różnego rodzaju pseudoartystów, którzy swoją "twórczością" obrażają uczucia religijne i patriotyczne. >> Mało śmieszne, wręcz ŻAŁOSNE!!!

Z "narkotycznym" jeszcze mogę się zgodzić, ale z "flustratem" na pewno nie...

A Piotra Rutkowskiego to ty mi nie cytuj, bo żaden to dla mnie autorytet! Tym bardziej jednak utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że ty i podmiot liryczny to to samo. Piszesz także sam o tym w odpowiedzi dla M. Krzywaka.

Skoro podtarłeś sobie tyłek i nic nie uszkodziłeś ( chyba że... ), znaczy, że komentarz mój do zbyt ostrych jednak nie należał. Skad więc ta fala złości??? A twoje przeżycia sprzed dwóch lat nie muszą być mi znane.

A...! To było nawiązanie do Wojaczka!!! No to jesteś Usprawiedliwiony i róbta co chceta???!!! A jeśli wyjedziesz mi zaraz z wolnością słowa, to jesteś żałosny...

I wiesz co? Nawet cię pozdrowię - Piast
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to do mnie, tak?
oh yes, jestem zero, ale proszę mi wierzyć - czuję się z tym świetnie.
zresztą każdy wie, że bez tej milości można żyć,
widzieć radiowóz i się nie bać.
podobno patriotyzm dziś znaczy jej nie dać się zajebać


Oczywiście, że to nie było do ciebie i dobrze o tym wiesz. O patriotyźmie polemizował jednak nie będę... Pozdro Piast
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Intelektualisto!!!!!!!!!!!!!

Wiesz gdzie sobie możesz wsadzić ten wielki kwantyfikator?? nie powiem ci, bo szkoda czasu na użeranie się z flustratem. Ciesze się, że ci ulżyło, będziesz spał teraz spokojniej.

jak już coś Intelektualisto - to winno być - narkotycznym, ale wybacz, co ja prostak będę takiemu mądremu człekowi jak ty prawił [możesz sobie to powiesić nad łózkiem].

śladowym zresztą - może i tak, ale nie tobie oceniać mój intelekt. jestem pod wrażeniem twojego porównania - widzę, że bydlęca metaforyka jest ci bliska.

"Nic?" - piszesz. utożsamiasz autora z podmiotem lirycznym - bravo intelekualisto. Jeśli chcesz mnie w ten sposób obrazić lub sprowokować, to nic z tego.

Twój komentarz nic nie wnosi i pozwolisz, że zacytuję Piotra Rutkowskiego (mam nadzieję, że się nie obrazi na mnie za to) - [u] Twoim komentarzem już podtarłem sobie tyłek w kiblu[/u]. [to sobie możesz powiesić w ubikacji]

i wiesz co? nawet ci napiszę - pozdrawiam!!!
pozdrowienia od zera

p.s.
Jeśli będąc zerem cię zdzielę to też będziesz zerem (0:1=0) Zapamiętaj zanim znów rzucisz mięsem i zaczniesz wierzgać kopytami i obrażać innych.

Pisząc takie słowa powinieneś pod spodem pisać komentarze do każdego zwrotu zawartego w tekście ( jak to Michałowi uczyniłeś w odpowiedzi ), a nie mieć pretensje, że ktoś to odbiera tak, czy inaczej. A jak mam odebrać ciąg logiczny twojej wypowiedzi? Pisząc tak, po prostu wpisujesz się w nurt tych wszystkich gazetowych mądrali, którym plucie na nasz kraj - Ojczyznę naszą - sprawia judaszową przyjemność. Porównując ją do syfilisu ( dla ciebie "nie jest to feralna choroba" - sic!!!) obrażasz wszystkich żyjących w naszym kraju. A potem się metaforą zasłaniasz?!!! Przeciez ten twój twór nazywa się "słownik wyrazów bliskoznacznych"!!!
Jeśli ci się nie podoba tutaj, możesz jechać gdzie ci się żywnie podoba. Droga wolna!

Będę zawsze wystepował przeciw takim głosom, bo dość już tego aroganctwa lejącego się z obcych Polsce mediów i Gazety Wybiórczej, sprzyjającej zboczeniom i patologiom. Są granice dobrego smaku i przyzwoitości, przekraczane coraz częściej przez różnego rodzaju pseudoartystów, którzy swoją "twórczością" obrażają uczucia religijne i patriotyczne. >> Mało śmieszne, wręcz ŻAŁOSNE!!!

Z "narkotycznym" jeszcze mogę się zgodzić, ale z "flustratem" na pewno nie...

A Piotra Rutkowskiego to ty mi nie cytuj, bo żaden to dla mnie autorytet! Tym bardziej jednak utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że ty i podmiot liryczny to to samo. Piszesz także sam o tym w odpowiedzi dla M. Krzywaka.

Skoro podtarłeś sobie tyłek i nic nie uszkodziłeś ( chyba że... ), znaczy, że komentarz mój do zbyt ostrych jednak nie należał. Skad więc ta fala złości??? A twoje przeżycia sprzed dwóch lat nie muszą być mi znane.

A...! To było nawiązanie do Wojaczka!!! No to jesteś Usprawiedliwiony i róbta co chceta???!!! A jeśli wyjedziesz mi zaraz z wolnością słowa, to jesteś żałosny...

I wiesz co? Nawet cię pozdrowię - Piast

No to skoro już emocje opadły, to konkretnie.
1. Nie bronię żadnych zboczeńców i innych a wyborczą mam gdzieś, jestem zresztą apolityczny. Uczucia patriotyczne? Ty tu właśnie politykę wciskasz - ja nikogo nie obrażam. Jestem sceptycznie nastawiony do tego kraju i nikt tego nie zmieni. Nie to nic wspólnego z prasą zachodnią.
2. Nazwałem cię tak a nie inaczej z tego względu, że twój koment był tak napastliwy, że nosił znamiona flustracji.
3. M.Krzywakowi odpowiedziałem prawidłowo, ale jak to powtarzam do znudzenia - uczepiliście się jednego słowa i powtarzacie jeden przez drugiego, a nie należy tego traktować bezpośrednio. Choroba i zepsucie kojarzy mi się z tym państwem (mój indywidualny pogląd - można mieć chyba własne zdanie, czy komisja do spraw czystości poglądów mnie za to powiesi? - nacjonalizm jakiś wyczuwam). Nie miałem nic wspólnego z tym czymś (syfem )w sensie bezpośrednim. Natomiast użyłem słowa w sensie metaforycznym (wiele słów ma znaczenie dosłowne i przenośne, w końcu chyba to poezja jest?).
4."Jakżesz teraz inaczej brzmi - peel zarażony na lekcji religii syfem (trafiony gąbką).;) >>> Mało śmieszne, wręcz ŻAŁOSNE!!!" - chyba uczęszczałeś do jakiejś szkółki niedzielnej skoro taka sielankę miałeś. Nigdy nie zdarzyło ci się bić albo rzucać po klasie gąbka? Nie popieram tych zachowań, ale nie należy być obłudnym i twierdzić że się o takim czymś nic nie słyszało.
5. Chciałbym spytać - jakie są wedle ciebie zasady estetyczne, którymi powinni się kierować poeci piszący wiersze ?(decorum??)
6. Wolności słowa nie ma w tym kraju, a twoje słowa "jesteś żałosny" to chwyt retoryczny.
7.Gdzieś to słyszałem - Są granice, których nie można przekroczyć
8. dzięki za komentarz;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Ja tak sobie drogie Panie Panowie drodzy moi Bracia moje Siostry cud Boży o wolnej woli gdzie zapisał losy w Trójcy jeden zna karty historii jako czas mu nieistotny i jego palec wskazuje gdzie dla nas przypadkowe zdarzenie jest na Jego polecenie tak się usłyszałem tutaj dzieje 

      No więc tak łapię 

      stan niestan dna demokratyczny przypis do niewstania mego niepodpisane rymy się trafiły gdybym wiedział wcześniej się dowiedziałem później sercem bym nietrafiał w ludzkiej masy duszę a tak ruszę tłumem wtedy gdy stan i słowa były ku zabawy zaprawy wypadałe wybadany ja no coz

      cóż 

      szkoda że 

      już 

      wiem kim jestem nie 

      pytam już 

       

      czynem cham z najgorszych 

      nienawiści pelen

      ku mi bądź 

      mi czyny które 

      popelniał tamten nieświadomy swego 

      bytu życia 

      w ktorym

      spał zamknięte powieki miał to napewno na.prawde i brał co chciał 

      a chciał mieć a nie być 

      a byli tam wtedy Ci co krew z krwi bracia

      ten najmłodszy wpatrzony mówiła 

      matka a ja go niszcząc za dzieciaka

      wiem czemu 

      nienawiścią pała czrmu

      czemu chce 

      być jak najdalej. rodzina rozbita bo ja za cud się moalem

      miałem jak bilem

      biłem kradĺem i odpychałem tych co powinien dobry człowiek chronić 

      krew z krwi

      oczy litości na krzyki z ust moich gdzie padały słowy nje wiem czemu głośno nieswiafomie wbrew temu za kogo chciałbym się mieć 

      i mam na to jej odpo wiedź

      jesteś chory wiem 

      i wciąż czuła że musi być blisko mnie 

      drugi policzek i pierwszy po rwz kolejny

      kurwy chuje cham 

      ale ja bym chciał spowiedzi i opłatka 

      jak Wielka Improwizacja 

      potrzebujesz Boga

      masz w sobie diabła 

      opętanie 

      egzorcyzmy nic nie dały a może 

      po tem staje się sobie bliższy 

      długo w czasie nie od razu przynajmniej dziś njewstan przypomina mi co zrobiłem odpowiadam sobie kim jestem

      wbrew Bogu i jego słowom przez Syna przekazanym nie jestem Bogiem a bliżej mi do tego co niesie światło (tłumaczenie imienia Lucyfer jest takie wyczytałem sprawdź mnie sprawdź też chyba że wiesz to nie musisz sprawdzać przesz)

      ja niewstanie jedynie byłbym w stanie wykrzyczeć nawet wyliczę swoje grzechy księdzu przy spowiedzi ale czy to się liczy 

      gdy twardy trunek płynie przez żyły i uruchamia myśli 

      dziś nigdy nie jestem trzeźwy tak naprawdę 

      nie jestem sobą 

      leki wypisane odzez psychiatrę 

      znika objaw co spać nje daje

      rząd ludzi z przeszłości co nazwali omamem ja wypieram (jak to jeden z objawów) nieprawdziwosc tych omamow i biorę za prawdę co mi się wydaje że radioteatr to plan terapii behawioralnej metodą techniki ukrytej schowanej ludzkości znanej z filmów i seriali typu sajens fikszyn 

      ale oni mają dostęp 

      a ja wystawiłem się na cel celnym słowem a potem njeudanym samobojstwem na cudzych petlach sie rzucam gdzie nie wczas i głupia moja tendencja i przekonanie że to co mówię jest dobre i nie muszę sam se posłuchać się co nagadałem 

      niewstanie w trybie strumień nieświadomości 

       wyplute słowa które o nich sam spelnie w przyszłości 

      bo gdy ja mówię oni czy świat jest taki a taki gdy się rwę do opisania cywilizacjii to ja hedtem w tym

      moje odbicie

      gdy wypluwam wers o chmarze co idzie przez życie jakby byĺa androidem lub szerszeniem to o sobie przecież sprawdam co w poezji znaczy szerszeń i to łatwe a ja miałem zagadkę 

      podpisałem się w metaforze że jestem wrogiem 

      (kmwtw nie łamiąc omerty bo wtajemniczenie w grupè miało być ale fakstartem nazwane głupie rymowanie po zwrotce napisanej jeszcze dodadkowe a nkepotrzebne co zrobiłem tam nje wjem chocjuz domyslili mnie co poleciał za hejt za dis a to samotny opuszczony co chciałby mieć coś czego mieć nie ma nissczy w swojej głowie upadając upadlajac sie jedynie)

      że widzę jedynie tragedię jak nie wiem mówię co czuje ten co patrzy na śmierć osoby którą kochał całe życie co czuje gdy odchodzi druga z połówek 

      nie wjem co czuje osoba przeszywająca tragedię a nie wiem tak. naprawdę jaką tragedię przeżywają przeze mnie

      prawda jest taka tu od dzieciaka powinni nienawidzieć tego mnie chama co zło czyniąc i wbrew im i ich potrzebom oczekiwaniom

      zabity anioł 

      jest moją sprawą

      daleko od świata gdzie ludzkość kroki stawia powinnienem umrzeć i nie wracać 

      opuszczona samsara ale nie jako nagroda a jako kara 

      nic nie doświadczać poza granicami wszechświata 

       

      oto wiersz który już gdzieś w podobnych słowach pisalem 

       

      W sklepie pełnym pomarańczy 

      ominę je

      Prosto w stronę gdzie flaszki

      Obejdzie się niesmakiem

      Wróble pod dachem nie dają spać nad ranem po nocy nieprzespanej 

      Gołębie karmię na ekranie wirtualnym ziarnem

       

      i coś tam chyba było jeszcze może ale kończę generalnie

       

       

      ps KOCHAM JAK W KSIĄŻKACH JAK W FILMACH JAK W BIBILIACH 

      CHCIAŁBYM BY TO BYŁA PRAWDA ALE SERCE JAK KAMIEŃ I NIEWYKSZTCONA EMPATIA

      ROBIŁEM WAM ZA CO PRZEPRASZAĆ PRZEPRASZAM WAS TO ZA MAŁE I TYLKO ZNÓW BY POCZULI ODRAZĘ 

      WYŚWIETLĘ SIĘ I NA KONIEC DODAM 

      ŻE DZIŚ TE SŁOWA TO JUTRZEJSZE ALE ZE MNIE IDIOTA

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ja tak sobie drogie Panie Panowie drodzy moi Bracia moje Siostry cud Boży o wolnej woli gdzie zapisał losy w Trójcy jeden zna karty historii jako czas mu nieistotny i jego palec wskazuje gdzie dla nas przypadkowe zdarzenie jest na Jego polecenie tak się usłyszałem tutaj dzieje  No więc tak łapię  stan niestan dna demokratyczny przypis do niewstania mego niepodpisane rymy się trafiły gdybym wiedział wcześniej się dowiedziałem później sercem bym nietrafiał w ludzkiej masy duszę a tak ruszę tłumem wtedy gdy stan i słowa były ku zabawy zaprawy wypadałe wybadany ja no coz cóż  szkoda że  już  wiem kim jestem nie  pytam już    czynem cham z najgorszych  nienawiści pelen ku mi bądź  mi czyny które  popelniał tamten nieświadomy swego  bytu życia  w ktorym spał zamknięte powieki miał to napewno na.prawde i brał co chciał  a chciał mieć a nie być  a byli tam wtedy Ci co krew z krwi bracia ten najmłodszy wpatrzony mówiła  matka a ja go niszcząc za dzieciaka wiem czemu  nienawiścią pała czrmu czemu chce  być jak najdalej. rodzina rozbita bo ja za cud się moalem miałem jak bilem biłem kradĺem i odpychałem tych co powinien dobry człowiek chronić  krew z krwi oczy litości na krzyki z ust moich gdzie padały słowy nje wiem czemu głośno nieswiafomie wbrew temu za kogo chciałbym się mieć  i mam na to jej odpo wiedź jesteś chory wiem  i wciąż czuła że musi być blisko mnie  drugi policzek i pierwszy po rwz kolejny kurwy chuje cham  ale ja bym chciał spowiedzi i opłatka  jak Wielka Improwizacja  potrzebujesz Boga masz w sobie diabła  opętanie  egzorcyzmy nic nie dały a może  po tem staje się sobie bliższy  długo w czasie nie od razu przynajmniej dziś njewstan przypomina mi co zrobiłem odpowiadam sobie kim jestem wbrew Bogu i jego słowom przez Syna przekazanym nie jestem Bogiem a bliżej mi do tego co niesie światło (tłumaczenie imienia Lucyfer jest takie wyczytałem sprawdź mnie sprawdź też chyba że wiesz to nie musisz sprawdzać przesz) ja niewstanie jedynie byłbym w stanie wykrzyczeć nawet wyliczę swoje grzechy księdzu przy spowiedzi ale czy to się liczy  gdy twardy trunek płynie przez żyły i uruchamia myśli  dziś nigdy nie jestem trzeźwy tak naprawdę  nie jestem sobą  leki wypisane odzez psychiatrę  znika objaw co spać nje daje rząd ludzi z przeszłości co nazwali omamem ja wypieram (jak to jeden z objawów) nieprawdziwosc tych omamow i biorę za prawdę co mi się wydaje że radioteatr to plan terapii behawioralnej metodą techniki ukrytej schowanej ludzkości znanej z filmów i seriali typu sajens fikszyn  ale oni mają dostęp  a ja wystawiłem się na cel celnym słowem a potem njeudanym samobojstwem na cudzych petlach sie rzucam gdzie nie wczas i głupia moja tendencja i przekonanie że to co mówię jest dobre i nie muszę sam se posłuchać się co nagadałem  niewstanie w trybie strumień nieświadomości   wyplute słowa które o nich sam spelnie w przyszłości  bo gdy ja mówię oni czy świat jest taki a taki gdy się rwę do opisania cywilizacjii to ja hedtem w tym moje odbicie gdy wypluwam wers o chmarze co idzie przez życie jakby byĺa androidem lub szerszeniem to o sobie przecież sprawdam co w poezji znaczy szerszeń i to łatwe a ja miałem zagadkę  podpisałem się w metaforze że jestem wrogiem  (kmwtw nie łamiąc omerty bo wtajemniczenie w grupè miało być ale fakstartem nazwane głupie rymowanie po zwrotce napisanej jeszcze dodadkowe a nkepotrzebne co zrobiłem tam nje wjem chocjuz domyslili mnie co poleciał za hejt za dis a to samotny opuszczony co chciałby mieć coś czego mieć nie ma nissczy w swojej głowie upadając upadlajac sie jedynie) że widzę jedynie tragedię jak nie wiem mówię co czuje ten co patrzy na śmierć osoby którą kochał całe życie co czuje gdy odchodzi druga z połówek  nie wjem co czuje osoba przeszywająca tragedię a nie wiem tak. naprawdę jaką tragedię przeżywają przeze mnie prawda jest taka tu od dzieciaka powinni nienawidzieć tego mnie chama co zło czyniąc i wbrew im i ich potrzebom oczekiwaniom zabity anioł  jest moją sprawą daleko od świata gdzie ludzkość kroki stawia powinnienem umrzeć i nie wracać  opuszczona samsara ale nie jako nagroda a jako kara  nic nie doświadczać poza granicami wszechświata    oto wiersz który już gdzieś w podobnych słowach pisalem    W sklepie pełnym pomarańczy  ominę je Prosto w stronę gdzie flaszki Obejdzie się niesmakiem Wróble pod dachem nie dają spać nad ranem po nocy nieprzespanej  Gołębie karmię na ekranie wirtualnym ziarnem   i coś tam chyba było jeszcze może ale kończę generalnie     ps KOCHAM JAK W KSIĄŻKACH JAK W FILMACH JAK W BIBILIACH  CHCIAŁBYM BY TO BYŁA PRAWDA ALE SERCE JAK KAMIEŃ I NIEWYKSZTCONA EMPATIA ROBIŁEM WAM ZA CO PRZEPRASZAĆ PRZEPRASZAM WAS TO ZA MAŁE I TYLKO ZNÓW BY POCZULI ODRAZĘ  WYŚWIETLĘ SIĘ I NA KONIEC DODAM  ŻE DZIŚ TE SŁOWA TO JUTRZEJSZE ALE ZE MNIE IDIOTA    
    • Boże dziś i nigdy nie składam rąk do modlitwy Znaku krzyża do Imion Jakie Nosi Twoja Trójca W Jednej Osobie nie czynię  Czy słowami w myślach wystarczy że to powiem czy to za mało by mnie Twoje Boskie ucho nastawione w moją stronę wysłuchało Boże dwa razy dziennie modlę się słowami modlitw  Tej której nauczył nas Syn Twój Boży gdy milenia temu urodzony ze znamieniem skazania na śmierć tych którym chciał pokazać miłość i szczęście jak żyć by Raju dostąpić  Druga modlitwa do tego który rządzi jak karty historii pisze i czas dla niego jest njestotny bo jest zarządca linii okręgu który wszechświat tworzy Boży zaczęty jednym tajemniczym słowy Trzecia modlitwa do niepokalanej grzechem Matki Syna Papież Polak otoczył ją kultem i ja też się ku jej wyjątkowości przychylam w modlitwach Wieczorne modły mają jeszcze urywek koronki ze słowy gdzie krew Syna poświęcona za grzechy nasze i świata były wybaczony   Ale dziś jest dziś jestem niewstanie  Jestem pod wpływem i chaos używki w płynie twardej i strasznej sprawia że modlitwy nie przychodzą z automatu i mylą i xapomjnaja słowa się  Dziwne nie  Uczone od dziecka wpojone jak twarda stal słowa znikają a ja wpadam w tym niestanie by pomodlić się swoimi słowy  Tylko jak to zrobić gdy Byt jak Boży jest mi niepewny  Ten z Księgi  Starego Nowego słowa  Testamenty Ojca który patrzy i widzi Mi się nie widzi Pytasz więc czemu te modlitwy Bo przyszło mi usłyszeć słowa że gdy będziesz modlił i żył po chrześcijańsku uwierzysz ale nie Wierzę w wyższą świadomość  Coś co jest zawsze i wszędzie i wie  ale tylko patrzy jak po pierwszym tchnieniu w nicość jak pierwsza była liczba jak jedynka  Obserwuje i wie co dzieje się co stanie się ale nie do końca czeka na nas po drugiej stronie gdzje dusza zawedruje gdy ciało opuszcza Jestem Heretykiem saracenem w Boga nie wierzę ale dziś moje ręce ułożone na ekranie klikają w klawiaturę chcą by Bóg usłyszał mnie i zwrócił uwagę choć miał już prawo zwątpienia w moją osobę i mógł przestać czekać na mnie z rajskim życiem po ostatnim oddechu Oj Boże możesz już na mnie nie czekać na szczycie gdzie chmury pod nami płyną po niebie jak owce białym wełnianym spokojem który pasuje do koloru skrzydeł szat i źrenic tego który jest Aniołem Twoje Boże armie anielskie spoglądając na mnie mogły opuścić mnie z nadziejami na szczęście  Gdzje nie słuchałem duszy której połączenia nie czułem  tylko glupi ślepy głuchy  chciałem mieć nie być  Kochać i miłość to słowa które można jedynie z duszy definiować a nie wyvzytanymi słowami w książkach albo podejrzanymi zachowaniami w filmach postaci  Niekumaty na empatii nie zauważyłem innych  Ani ich potrzeb ani ran których zadania jestem ich winny  Boże moje modlitwy to jak zacznę od Amen jak rozmowę telefonem zaczyna się halem (od halo zastosowałem odmianę) Czy masz dla mnie na wadze ostatecznej gdzie grzechem i jego ciężarem wskażesz co się nieśmiertelnej duszy spelni na zawsze Czy kilka słów do paru dusz które dały im chwilę dopaminowego szczęścia te rymy w wierszach wypowiedziane w nieświadomości mają wagę wobec czynów i krzywdy której jestem winny  czy słowa litości wobec moich krzyków  gdzie zauważona choroba to stan umysłu czy zgnilizny tu duszy nie narządów jak bebechy i styków w mózgu jak przyszło mi poznać diagnozę gdy na kozetce wylądowałem  Boże proszę miej na uwadze że nawet diabeł może mieć nadzieję na pojednanie  Synu przyjdziesz po raz wtóry Nie pokonuj już śmierci i piekła  doprowadzić musisz Lucyfera do zrozumienia że wszystko dzieło Boże i wszędzie wszystko Rajem w szczęściu i miłości może płynąć jak spokojna rzeka wlewać się do oceanu krwi w Bożym sercu Przytul diabły i karm je miłością jakiej zechcą dzielić się z ludzkością  Poznanie owocem zakazanym różnicy dobra i zła było potrzebne by docenić czym jest szczęście  Boże czy już nie dość strachu w nas  nie dość zła przyszło nam znać by docenić pamiętając wojny ból ubostwo i bycie nikim wobec tych co z batem i mieczem nad nami losami kierują  Boże już wiemy jak smakuje proch i czym jest ryzyko skończenia cywilizacji atomem  Ostateczna z wojen już się rozegrała  Urodzony by go na śmierć skazać nam i diabłu pokazał że można go pokonać  Ostateczna ofiara tego bez grzechu który dla uwolnienia istot ludzkich od ciężaru ich grzechów skonał A chciał tylko otworzyć serca  Ale nie zauważyli kim jest ci którym chciał odebrać życie w orzywilejach  Kolej pojednać się z pierwszym zbuntowanym z pierwszym wrogiem  skrzydeł odebranych straconym do piekła dać miłość którą odda i przestanie czerpać w ludzkich grzechach jak karmić się upadkiem jak złem i strachem i pychą pożądaniem nie być drogowskazem z fałszywą drogą na szczęście z posiadaniem władzy i pieniędzy  Boże co tacy jak ja mogą  Gdy oni tam są  Gdy Ty tam jesteś  miałem się modlić ale nie wychodzi mi to za dobrze proszę wskaż  drogę  Gdy już to uczyniłem powinienem znać Twoją odpowiedź  Otwórz serce bym umiał szczerze powiedzieć kocham Nie wypada prosić Boga wszak on juz wszystko co mógł nam dał reszta to nasza droga i wybory i nadzieja na kolejną z szans Nie wątp w nas Amen w imię Trójcy która kocha nas. 
    • Kiedy pojawia się taki gniew, kiedy poeta staje się sumieniem narodu, wkrótce naród się budzi.   Wierz mi, wyjdę na ulicę, bo jestem świadomy jak jesteśmy zeszmaceni przez "kwiat głupoty narodu". Tyle hipokryzji w geopolityce jeszcze nie było, to i w kraju wolno "wszystko"? Bez mojej zgody. To rola mężczyzn, zwłaszcza młodych ciałem lub duchem. Pzdr.
    • Są na przykład takie kaloryfery,  które są na przykład pordzewiałe i ciekną.   Są na przykład okna,  które nie na przykład,  lecz naprawdę są nieszczelne.    Są na przykład sufity,  z których cieknie deszcz.   I ściany są na przykład mokre i stopy,  na przykład bose, mokną od podłogi,  która jest na przykład wilgotna.   I ubrania są na przykład mokre,  bo szafa przykładowo cieknie.   I wszystko jest na przykład mokre i na przykład cieknie.   I na przykład jestem ja,  który na przykład usiłuje,  pisać suchy wiersz.
    • @hania kluseczka kto wg Ciebie Haniu?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...