Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Boże dziś i nigdy nie składam rąk do modlitwy

Znaku krzyża do Imion Jakie Nosi Twoja Trójca W Jednej Osobie nie czynię 

Czy słowami w myślach wystarczy że to powiem czy to za mało by mnie Twoje Boskie ucho nastawione w moją stronę wysłuchało

Boże dwa razy dziennie modlę się słowami modlitw 

Tej której nauczył nas Syn Twój Boży gdy milenia temu urodzony ze znamieniem skazania na śmierć tych którym chciał pokazać miłość i szczęście jak żyć by Raju dostąpić 

Druga modlitwa do tego który rządzi jak karty historii pisze i czas dla niego jest njestotny bo jest zarządca linii okręgu który wszechświat tworzy Boży zaczęty jednym tajemniczym słowy

Trzecia modlitwa do niepokalanej grzechem Matki Syna

Papież Polak otoczył ją kultem i ja też się ku jej wyjątkowości przychylam w modlitwach

Wieczorne modły mają jeszcze urywek koronki ze słowy gdzie krew Syna poświęcona za grzechy nasze i świata były wybaczony

 

Ale dziś jest dziś jestem niewstanie 

Jestem pod wpływem i chaos używki w płynie twardej i strasznej sprawia że modlitwy nie przychodzą z automatu i mylą i xapomjnaja słowa się 

Dziwne nie 

Uczone od dziecka wpojone jak twarda stal słowa znikają a ja wpadam w tym niestanie by pomodlić się swoimi słowy 

Tylko jak to zrobić gdy Byt jak Boży jest mi niepewny 

Ten z Księgi 

Starego Nowego słowa 

Testamenty Ojca który patrzy i widzi

Mi się nie widzi

Pytasz więc czemu te modlitwy

Bo przyszło mi usłyszeć słowa że gdy będziesz modlił i żył po chrześcijańsku

uwierzysz ale nie

Wierzę w wyższą świadomość 

Coś co jest zawsze i wszędzie i wie 

ale tylko patrzy jak po pierwszym tchnieniu w nicość jak pierwsza była liczba jak jedynka 

Obserwuje i wie co dzieje się co stanie się ale nie do końca czeka na nas po drugiej stronie gdzje dusza zawedruje gdy ciało opuszcza

Jestem Heretykiem saracenem w Boga nie wierzę ale dziś moje ręce ułożone na ekranie klikają w klawiaturę chcą by Bóg usłyszał mnie i zwrócił uwagę choć miał już prawo zwątpienia w moją osobę i mógł przestać czekać na mnie z rajskim życiem po ostatnim oddechu

Oj Boże możesz już na mnie nie czekać na szczycie gdzie chmury pod nami płyną po niebie jak owce białym wełnianym spokojem który pasuje do koloru skrzydeł szat i źrenic tego który jest Aniołem Twoje Boże armie anielskie spoglądając na mnie mogły opuścić mnie z nadziejami na szczęście 

Gdzje nie słuchałem duszy

której połączenia nie czułem 

tylko glupi ślepy głuchy 

chciałem mieć nie być 

Kochać i miłość to słowa które można jedynie z duszy definiować a nie wyvzytanymi słowami w książkach albo podejrzanymi zachowaniami w filmach postaci 

Niekumaty na empatii nie zauważyłem innych 

Ani ich potrzeb ani ran których zadania jestem ich winny 

Boże moje modlitwy to jak zacznę od Amen jak rozmowę telefonem zaczyna się halem (od halo zastosowałem odmianę)

Czy masz dla mnie na wadze ostatecznej gdzie grzechem i jego ciężarem wskażesz co się nieśmiertelnej duszy spelni na zawsze

Czy kilka słów do paru dusz które dały im chwilę dopaminowego szczęścia te rymy w wierszach wypowiedziane w nieświadomości mają wagę wobec czynów i krzywdy której jestem winny 

czy słowa litości wobec moich krzyków 

gdzie zauważona choroba to stan umysłu czy zgnilizny tu duszy nie narządów jak bebechy i styków w mózgu jak przyszło mi poznać diagnozę gdy na kozetce wylądowałem 

Boże proszę miej na uwadze że nawet diabeł może mieć nadzieję na pojednanie 

Synu przyjdziesz po raz wtóry

Nie pokonuj już śmierci i piekła 

doprowadzić musisz Lucyfera do zrozumienia że wszystko dzieło Boże i wszędzie wszystko Rajem w szczęściu i miłości może płynąć jak spokojna rzeka wlewać się do oceanu krwi w Bożym sercu

Przytul diabły i karm je miłością jakiej zechcą dzielić się z ludzkością 

Poznanie owocem zakazanym różnicy dobra i zła było potrzebne by docenić czym jest szczęście 

Boże czy już nie dość strachu w nas 

nie dość zła przyszło nam znać by docenić pamiętając wojny ból ubostwo i bycie nikim wobec tych co z batem i mieczem nad nami losami kierują 

Boże już wiemy jak smakuje proch i czym jest ryzyko skończenia cywilizacji atomem 

Ostateczna z wojen już się rozegrała 

Urodzony by go na śmierć skazać nam i diabłu pokazał że można go pokonać 

Ostateczna ofiara tego bez grzechu który dla uwolnienia istot ludzkich od ciężaru ich grzechów skonał

A chciał tylko otworzyć serca 

Ale nie zauważyli kim jest ci którym chciał odebrać życie w orzywilejach 

Kolej pojednać się z pierwszym zbuntowanym z pierwszym wrogiem 

skrzydeł odebranych straconym do piekła dać miłość którą odda i przestanie czerpać w ludzkich grzechach jak karmić się upadkiem jak złem i strachem i pychą pożądaniem nie być drogowskazem z fałszywą drogą na szczęście z posiadaniem władzy i pieniędzy 

Boże co tacy jak ja mogą 

Gdy oni tam są 

Gdy Ty tam jesteś 

miałem się modlić ale nie wychodzi mi to za dobrze

proszę wskaż 

drogę 

Gdy już to uczyniłem powinienem znać Twoją odpowiedź 

Otwórz serce bym umiał szczerze powiedzieć kocham

Nie wypada prosić Boga wszak on juz wszystko co mógł nam dał

reszta to nasza droga i wybory

i nadzieja na kolejną z szans

Nie wątp w nas

Amen w imię Trójcy która kocha nas. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...