jacek_sojan Opublikowano 4 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2006 nad łąkami pełnia w trawach sen na posrebrzanych przystanął kopytach spośród liści leszczyn się wychyla północ splata cienie dębowych gałęzi wokół polan błyszczących księżycowym szronem - tam na wieńcu dźwigając rozgwieżdżony wrzesień - stoi Jeleń wszechświat ponad bykiem ryczy i powietrze basując po wykrotach stąpa czeka odpowiedzi zuchwałej niechybnej ta nadchodzi w trzasku wściekłym łomotaniu i dudnieniu ziemi deptanej i rytej droga mleczna szumiąc przez rogi przepływa kto ustąpi pola kto będzie zwycięzcą z tym wędrować będzie Wenus białorzęsa za nią wszystkie łanie dwa grzbiety dwie góry koronami władzy naparły na siebie przy piskliwych tonach olchowego fletu pod czarnymi kudłami Faun na długim wydechu przebiera palcami zwierzęta wzrok tracąc pod ciemną posoką sczepione kołyszą i ziemią i niebem niech trwają w tych zapasach Eros który obwiódł swym tajemnym kręgiem to miejsce na ziemi - niech szuka poety w lesie słowa głuche mówi ziemia drzewo jelenich koron gruchot ginącego królestwa - nowego imperium w źrenicach łań uległość czarnej rosy spokój naprzeciw płynącej po sierści rzeki ciemnej - wezbranej rzeki śmierci płynącej do miłości
Jaro Sław Opublikowano 5 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2006 Świetnie.... (droga mleczna nie szumi, jak już nawet przy pełni byłoby ją widać, i to akurat między rogami....) Ach ta poezja, aż chce się być poetą..... (bo już czasem miałem dosyć)... O ile pamiętam, to w łanię się nie Wenus zmieniała, ale..... Diana (Atremida)? Może masz mitologię pod ręką..... to by tak bardziej "stylowo" było... Pozdrawiam
jacek_sojan Opublikowano 5 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2006 Venus - bo tu jest miejsce na boginię miłości ! :) J.S
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 5 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie rozumiem, panie Jacku, powyższego komentarza. Poza tym również bym pana namawiał na zmianę "V" na "W":) Wiersz znów ujmujący rozmachem wizji, elegancją i lekkością. Z uwag mogę dorzucić, że jestem ciekaw jakby wyglądał, gdyby bardziej skontrastować opisywane obrazy, np. na linii niebo: mityczne i symboliczne stworzenia-kosmiczne walki i układy gwiazdozbiorów/ ziemia: polana oświetlona wielkim ogniskiem przy którym spotykają się personifikacje bóstw i postaci mitologicznych, biesiadują i urządzają pozorowane polowanie na istoty z nieba? Ale to już chyba całkiem inny wiersz. Pzdr!:)
zak stanisława Opublikowano 6 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2006 jestem córką leśnika, ale nigdy coś tak pięknego związanego z jeleniami nie przyszłoby mi do głowy, czuję ten wiersz i słyszę ryk jeleni,( nie tylko- he he ) pozdrawiam ciepło ES
jacek_sojan Opublikowano 9 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2006 Jaro Sław.; Bartosz Wojciechowski.; patronką takiego miejsca jest bogini miłości - Wenus, odpowiednik greckiej Afrodyty /więc nie Diana-Artemida, choć z jeleniem i Akteonem może być kojarzona/; UWAGA dotycząca pisowni Wenus jak najbardziej słuszna; choć planetę Venus z taką pisownią skojarzoną w atlasach astronomicznych można by spokojnie zaakceptować;
jacek_sojan Opublikowano 9 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2006 zak stanisława.; pochwała córki leśnika to dla mnie zaszczyt i wielki honor; dzięki potrójne! :) J.S ALE POWIEM, nie było łatwo, wiersz przeleżał i był poprawiany ponad rok /przecież rykowisko ma miejsce na ogół w październiku - czasami już przy końcu września, kiedy się wyraźnie ochłodzi; widziałem dwunastaki! - w Bieszczadach, w Arłamowie dawnym rządowym terenie łowieckim na Pogórzu Dynowsko-Przemyskim, blisko Kalwarii Wschodu - Pacławia; średnio co 3 lata bywam tam na leśnych eskapadach bo dzików taM więcej za dnia można zobaczyć jak ludzi w Lanckoronie na Rynku; J.S POZDRAWIAM SERDECZNIE; :))) J.S
zak stanisława Opublikowano 9 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2006 Jacku, muszę ci się pochwalić że mam w domu szesnastaka- poroże , przepiękne!
jacek_sojan Opublikowano 10 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2006 zak s... - zrzucone poroże? czy z polowania? ja widziałem żywego dwunastaka, a upolowane rogi jelenie budzą we mnie pogardę dla człowieka, zwłaszcza jak wisi na nich kapelusik z piórkiem; a już wstręt poczułem dla pewnego domu, gdzie zobaczyłem szatnię z kopytek sarnich - chętnie zobaczyłbym żebro tego gospodarza służące za pałąk do wiadra studzie nnego;
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się